28 kwietnia 2015

Słodki migdałek


Wiosną odechciewa się jeść - człowiek syci się słońcem, kolorami, coraz śmielszym śpiewem ptaków i widokiem kwiatów o najrozmaitszych barwach i kształtach. Oto kolejna roślina o wręcz cukierkowatym wyglądzie, na której widok zawsze przystaję na długą chwilę (oniemieję) - migdałowiec trójklapowy. Kiedy kwitnie (właśnie teraz!) obsypuje się mnóstwem dużych kwiatów o wielu płatkach przypominających różyczki. Widok jest niezwykły, bo gałązki krzewu niemal uginają się pod ciężarem kwiatów, a listków prawie nie widać.
Kiedyś wydawało mi się, że tylko mirabelka rozkwita zanim jeszcze rozwinie liście, ale teraz, gdy o wiele uważniej przyglądam się drzewom, widzę, że pojawianie się kwiatów w pierwszej kolejności, jeszcze przed liśćmi, jest zjawiskiem powszechnym.

Migdałowiec trójklapowy, migdałek trójklapowy (Prunus triloba Lindl.) - gatunek rośliny krzewiastej, należący do rodzaju Prunus (śliwa)

26 kwietnia 2015

Wiosenne liście tawuły


Czy to jesień? Nie, to wiosenne liście tawuły japońskiej. Za jakiś czas staną się bardziej zielone - zielonkawe z domieszką żółci, ale teraz mienią się ciepłymi barwami od złocistego do purpurowego.
Zdobią miejskie klomby i skwery - kolor ich liści efektownie kontrastuje z otaczającą zielenią.

Tawuła japońska, tawuła Bumalda, tawuła drobna (Spiraea japonica L.) w Polsce jest uprawiana jako roślina ozdobna. Oprócz odmian pochodzących od typowej formy tego gatunku znajdują się w uprawie także kultywary i mieszańce tawuły oznaczane jako Spiraea hybr.

24 kwietnia 2015

Kwitnący modrzew


Na Drugim Końcu Miasta wypatrzyłam kwitnący modrzew. Już tydzień wcześniej na jego gałązkach widziałam nieliczne, różowiejące małe szyszeczki, ale teraz jest ich naprawdę sporo. Te sterczące do góry, różowe ślicznotki to kwiaty żeńskie (aha!). O mały włos przegapiłabym kwiaty męskie - blade, niepozorne mizerotki. Na szczęście zwróciłam uwagę na zwisające w dół, żółtawe "wyrostki" sądząc, że są to niedojrzałe jeszcze kwiaty, które wkrótce staną się różowe. Okazało się jednak, że mają inną budowę - domyśliłam się więc, że muszą być to kwiaty odmiennej płci (z intuicyjnym wskazaniem na rodzaj męski  ;-P ).
Szukając opisu kwiatów modrzewia, jak zwykle(!) okazało się, że jest to rodzaj drzew z rodziny sosnowatych, liczący... kilkanaście gatunków oraz wiele odmian. Co prawda, w Polsce, w warunkach naturalnych występują tylko dwa gatunki (modrzew europejski i polski), ale modrzew, który spotkałam został posadzony ponad 35 lat temu w ramach upiększania osiedla. A nuż to jakiś obcy, egzotyczny gatunek lub odmiana?
Wnikliwa, acz pobieżna weryfikacja wskazuje jednak, że najprawdopodobniej jest to modrzew europejski. Kiedyś opiszę ten gatunek, ale na razie przedstawiam jego kwiaty.
Znawcy modrzewi proszeni są o weryfikację. Z góry dziękuję.

Modrzew europejski (Larix decidua Mill.) - gatunek drzewa iglastego należący do rodziny sosnowatych. Pierwotnym miejscem jego występowania były góry środkowej Europy (Alpy, Karpaty), ale został rozpowszechniony na innych terenach w wyniku nasadzeń. W Polsce na naturalnych siedliskach rośnie tylko w Tatrach. Poza tym jest sadzony powszechnie na terenie całego kraju.

22 kwietnia 2015

Porzeczki w zapomnianym ogrodzie


Nim Zapomniana Łąka stała się czym jest, kiedyś była przydrożnym nieużytkiem, który ponad dwadzieścia lat stanowił coś w rodzaju niewielkich ogródków działkowych. Uprawiano tam warzywa, kwiaty, truskawki i krzewy owocowe. Trwało to kilka sezonów, lecz potem ogródki porzucono. Grządki i ścieżki zarosły trawami, z drobnych siewek zaczęły wyrastać coraz wyższe drzewa i wkrótce nikt tam już nie zaglądał.
Wśród drzew rozgościły się ptaki, a nawet bażant i być może kilka gatunków ssaków (np. zające, jeże). Latem łąka ta jest praktycznie niedostępna - wybujała roślinność pilnie strzeże dostępu. Jeszcze góra miesiąc, a i ja nie odważę się tam przedrzeć. Na razie odwiedzam ją chętnie - dopóki drzewa nie wypuszczą liści, jest tam dość widno i przyjemnie. Dwa lata temu sfotografowałam tam kwiatek agrestu, chciałam więc sprawdzić czy jeszcze odnajdę ten krzew. Znalazłam, i to kilka, otoczonych... kilkumetrowymi drzewkami. Wypatrzyłam też krzewy porzeczek. Jedne i drugie kwitły. Fakt, że niepozornie, ale dotąd nie widziałam jak kwitną krzewy owocowe.
Nie wiedziałam też, że agrest jest porzeczką, i że porzeczka oraz agrest należą do rodziny agrestowatych   :-) .

Porzeczka zwyczajna, p. pospolita, p. czerwona (Ribes rubrum L.) - gatunek krzewu należący do rodziny agrestowatych (Grossulariaceae)

20 kwietnia 2015

Pędzlik murowy Tortula muralis


Jednym z mchów, które często można spotkać nawet w mieście - na murach czy betonie, jest pędzlik murowy. Ta maleńka roślina (obok porostów) także zdobywa tereny wcześniej niezasiedlone przez inne rośliny. Nie zwróciłabym na ów mech najmniejszej uwagi ze względu na mikre rozmiary brudnozielonych kępek jakie stworzył na fragmencie porzuconej wśród zarośli betonowej płyty, gdyby nie te sterczące, cienkie jak włos sporofity, które przypadkiem zauważyłam.
Kępki (razem ze sporofitami) miały wysokość 2,5-3 cm, proszę więc wybaczyć, że zdjęcia nie są wyraźniejsze. Patrząc na pędzlika murowego z bliska myślę o nim - urocze maleństwo  :-) .

Pędzlik murowy (Tortula muralis) - gatunek mchu z rodziny płoniwowatych (rząd płoniwowce). W przeciwieństwie do wielu innych gatunków mchu, pędzlik wręcz preferuje stanowiska słoneczne.

18 kwietnia 2015

I ścięte drzewa mówią


Na Łące Wschodniej natrafiłam na trzy pnie ściętych drzew. Półtorametrowe kłody o średnicy od 40 do 60 cm leżą w niewielkiej odległości od siebie, mogą więc z powodzeniem służyć jako ławeczki dla kilku osób. Przysiadłam i ja, by chwilę pomyśleć i przyjrzeć się im. Muszą leżeć tu już od dłuższego czasu - dwa pnie były zupełnie pozbawione kory, a drewno ściemniało od deszczów i słońca. Tego dnia (pod koniec lutego) słońce świeciło wyjątkowo ostro, więc wiele zdjęć się nie udało, jednak szukając kadrów miałam okazję zauważyć różne szczegóły: odpadającą korę i wystające spod niej suche i postrzępione łyko, niewyraźne słoje czy wzory pęknięć na przekroju pni. Pamiętam, że wtedy właściwie wypatrywałam porostów i mchów, które lubią porastać drzewa. Znalazłam kilka rodzajów grzybów (mchu i porostów nie było), zarówno na korze, jak i przekroju - proces rozkładu drewna był więc dość zaawansowany. Później, gdy oglądałam zdjęcia najbardziej zaintrygował mnie rdzeń widoczny na jednym z pni. Pomyślałam, że to jakby aorta drzewa, ta pierwsza, od której zaczęło się jego życie. Nietrudno było mi wyobrazić sobie wiotką, ale dzielną siewkę wystrzeliwującą ku słońcu... dawno, dawno temu.
Mówi się, że w każdym z nas tkwi coś z dziecka. Tak, w każdym z nas...

Ten martwy pień jest już pozbawiony kory i łyka. Ciemny pas słojów na zewnątrz to biel (drewno miękkie). Biel otacza twardziel - (drewno twarde) wewnętrzna strefa drewna otaczającego rdzeń, która nie zawiera komórek żywych i nie bierze udziału w przewodzeniu wody. Spełnia jedynie funkcje mechaniczne.

14 kwietnia 2015

Klon zakwita zielono



Od kilku dni na klonach pojawiają się jasnozielone pomponiki - mniej lub bardziej rozwinięte pąki. Dotąd brałam je za młode listki, ale okazuje się, że są to kwiaty!
Tak mało wiem o drzewach, że nie jestem w stanie opisać danego gatunku w całości. Na razie przedstawiam więc młode kwiaty klonu wraz z ich opisem.
Na zdjęciu poniżej, oprócz kwiatów, widoczne są suche szypułki, od których odpadły zeszłoroczne owoce (skrzydlaki). Owe szypułki są rozwidlone i łukowato wygięte ku dołowi. Zimą, nawet gdy drzewo pozbawione jest liści oraz owoców (warto jednak przyjrzeć się temu co leży pod drzewem!), właśnie dzięki tym szypułkom niejednokrotnie udawało mi się trafnie zidentyfikować ten gatunek.

Pojedyncze kwiaty klonu zwyczajnego (Acer platanoides L.) są niewielkie. Mają do 1 cm średnicy, są jaskrawo żółtozielone. Mają podwójny, 5-krotny okwiat i są osadzone na okrągłym dysku miodnikowym. 8 pręcików i 1 słupek. Płatki korony identyczne z działkami kielicha, o nieowłosionych brzegach.

12 kwietnia 2015

Czas mirabelek


Wiosna w natarciu! Z każdą chwilą, z każdym promieniem słońca coś budzi się do życia, zmienia się, pięknieje w oczach. Pierwsze drzewa, które zakwitły odmieniając okolicę to mirabelki. Ubrane w ażurowe sukienki - białe, delikatne, prześwitujące. Starają się ukryć bezlistne korpusy, zasłonić śpiące siostry - pozostałe drzewa. Kwiaty mirabelek pachną odurzająco, wdycham ich woń z upodobaniem, raduję oczy ich widokiem. Życie buzuje wśród ich kwiatów - widzę krzątające się pośród pręcików robaczki, pszczoły skrzętnie zbierające pyłek. Barwne skrzydełka motyli migoczą na białym tle. Za białą zasłoną ptaki śpiewają z całych sił, powietrze przepełnia niepowstrzymana wola życia.
Chciałam pokazać urodę i moc kwitnących drzewek. Czy widząc je ktoś ma za złe innym drzewom, że nadal są nagie? Te potrzebują więcej czasu, by ocknąć się z odrętwienia, by z nabrzmiałych pąków rozwinęły się liście. Wkrótce będzie zielono, a tymczasem niechaj królują nam mirabelki i inne śliwy.

Śliwa domowa mirabelka (mirabelka; Prunus domestica L.) z rodziny różowatych

8 kwietnia 2015

Puchowiec wspaniały, smocze drzewo



W egipskim ogrodzie rosły także drzewa o zielonych pniach pokrytych szerokimi, stożkowatymi kolcami. Najprawdopodobniej są one odmianami gatunku o nazwie puchowiec wspaniały. Chociaż znaleziony w Wikipedii opis botaniczny nie do końca pasuje (pnie nie miały butelkowatego kształtu), znalazłam też inny, z którego wynika, że istnieje wiele odmian lub hybryd różniących się np. kolorem kwiatów. W czasie mojego pobytu (koniec sierpnia-początek września) tylko jedno drzewo kwitło nielicznymi kwiatami, wszystkie natomiast miały liście oraz przyciągające uwagę kolce na pniach i gałęziach.
Nie byłam w stanie sfotografować całego drzewa. Zresztą najbardziej interesował mnie niezwykły pień. Dobrze, że mam chociaż jedno zdjęcie kwiatu oraz liści. Gdy dowiedziałam się, że kwiaty drzew z tego gatunku zapylane są przez motyle z rodzaju Danaus, a więc i przez pięknego monarchę złocistego, uznałam, że tych kilka zdjęć powinnam pokazać.

Puchowiec wspaniały, smocze drzewo (Ceiba speciosa, dawniej Chorisia speciosa) - pień młodego drzewa jest zielony, pokryty masywnymi, stożkowatymi kolcami, magazynującymi wodę.

6 kwietnia 2015

Danaus chrysippus, monarcha złocisty


Przedstawiam kolejne zdjęcia oraz obiecany opis monarchy złocistego, pięknego motyla spotkanego w egipskim ogrodzie, o którym pisałam jakiś czas temu. Wiosna nas nie rozpieszcza, mam więc nadzieję, że wybaczycie mi wypalone słońcem(?) kolory kwiatów, których urodę niejednokrotnie musiałam poświęcić, by jako tako sfotować płochliwe motyle. Uganiałam się za nimi niezmordowanie przez wiele dni - w palącym słońcu i w cieniu, nigdy nie wiedząc czy zdążę pstryknąć zdjęcie. W czasie pobytu nie miałam też możliwości obejrzenia kadrów w powiększeniu, by należycie skorygować ustawienia aparatu. Egipskie słońce jest znacznie ostrzejsze, trzeba wziąć na nie sporą poprawkę.
Kilka tym razem prezentowanych zdjęć przedstawia motyle z rozłożonymi skrzydłami, znacznie efektowniej ubarwionymi niż ich spodnia strona - na tych ujęciach zależało mi najbardziej. Rozpoznanie płci jest jednak łatwiejsze gdy motyl złoży skrzydła - samiec posiada bowiem biało-czarne plamki, a samica tylko czarne.

Samica monarchy złocistego na kwiatach lantany pospolitej (Lantana camara) o żółtych kwiatach - odmiana Golden Lantana

1 kwietnia 2015

KUPne sprawki owadów


Kiedy, jeśli nie dziś zaprezentować tego rodzaju, eee... działalność owadów? Dotąd przedstawiałam owady mniej lub bardziej pozujące (śpiące?? Napisałam o tym tutaj), jedzące lub kopulujące. W życiu każdego organizmu mają jednak miejsce i takie chwile, gdy musi pozbyć się niepotrzebnego balastu.
Zwykle gdy spotykam jakiegoś owada, który zgadza się na sesję zdjęciową, poświęcam mu sporo czasu i robię dużo zdjęć. Wcale nie planowałam kolekcjonować tego typu kadrów (nie byłam nawet świadoma tego, co uwieczniam), ale skoro, zupełnie przypadkiem, uzbierała się ich mała kolekcja - to czemu nie?  ;-) 
"Pary" zdjęć powstawały w krótkich odstępach czasu liczonych w sekundach.

Długoskrzydlak sierposz (Phaneroptera falcata) - samica już załatwiła swoje "sprawy". Między jednym a drugim zdjęciem upłynęło 7 sekund.

Siwoszek błękitny (o nim też już pisałam) w nieznanych okolicznościach stracił prawą nogę oraz stopę lewej nogi III pary. Nie przeszkadza mu to jednak sprawnie funkcjonować :-). Między jednym a drugim zdjęciem upłynęły 23 sekundy.