30 maja 2015

Mieniak strużnik, purpurowy czarodziej



Motyl nieśpiesznie przefruwał z miejsca na miejsce w cieniu rzucanym przez zwisające gałązki starej wierzby. W każdym miejscu nieruchomiał na kilka, kilkadziesiąt sekund, zdecydowałam się więc zacząć go fotografować, choćby z daleka. Kolor jego skrzydeł, który tak mnie zachwycił, w ogóle nie jest widoczny na zdjęciach. Gdy obejrzałam je na komputerze byłam zła na siebie, że nie potrafiłam należycie ustawić aparatu, zła na aparat, że tak perfidnie przekłamuje kolory. To, co na zdjęciach ma jakiś dziwny, zimno niebieski kolor powinno mieć piękny, żywy odcień fioletu.
     Zdjęcia mieniaka strużnika pewnie nigdy nie ujrzałyby światła dziennego (żadne znane mi zabiegi w czasie obróbki nie pomogły), gdyby nie przypadkowa identyfikacja gatunku i obejrzenie innych zdjęć tego motyla w internecie. Na wszystkich zdjęciach barwa skrzydeł wygląda podobnie jak na moich, czyli mówiąc krótko - nieprawdziwie i nieefektownie, przynajmniej moim zdaniem.
Dopiero gdy dowiedziałam się, że w przypadku m.in. tego motyla zachodzi zjawisko iryzacji (tęczowania), wynikające z ubarwienia strukturalnego, zrozumiałam, że ani ja, ani aparat nie zawiniliśmy... tak bardzo. Kolor skrzydeł jaki widziałam zależał od kąta, pod którym patrzyłam. Aparat z pewnością "patrzył" pod nieco innym, a to już wystarczyło, by zdegradować niezwykły fiolet do dziwnej niebieskości.
Dlaczego więc pokazuję te zdjęcia? Bo już niedługo znów pojawią się motyle z tego gatunku. Jeśli zobaczysz brązowego, dużego motyla, który ni stąd, ni zowąd, nagle rozbłyśnie amarantem / karmazynem w słońcu lub purpurą w cieniu, będzie to samiec albo mieniaka strużnika, albo jego nieco mniejszego kuzyna, mieniaka tęczowca. Oba niezwykłe, niezapomniane, czarodziejskie motyle.
    Zdjęcia zrobiłam na początku lipca ubiegłego roku, dlatego w tej chwili nie mogę sobie przypomnieć, czy w moich oczach ów motyl przez cały czas był purpurowy, czy też chwilami widziałam go jako brązowego. Skłaniam się ku pierwszej opcji. Za to na pewno ani przez moment nie postrzegałam go w wersji niebieskiej. Eh, ta optyka!


Mieniak strużnik (Apatura ilia) samiec - motyl z rodziny rusałkowatych (Nymphalidae). Występuje w Europie, Azji oraz Północnej Afryce. Na terenie Polski występuje na niemal całym obszarze (z wyjątkiem Tatr).

27 maja 2015

Klon jesionolistny - cechy rozpoznawcze


Jednym z drzew, które zdążyłam dobrze poznać jest właśnie klon jesionolistny, w moich okolicach gatunek występujący bardzo powszechnie. Nie dziwi mnie jego obecność na Łące Wschodniej i innych nieużytkach, gdzie w formie zdziczałej rozsiewa się samoistnie, często przybierając formę rozłożystego (i ogromnego!) krzewu. Widuję go jednak w wielu innych miejscach - przy jezdniach, na osiedlach, skwerach i w parkach, a przecież uchodzi za drzewo łamliwe.
Przedstawiam dziś ten gatunek na pięciu przykładach (osobniki stare i młode), by ułatwić rozpoznawanie po pewnych charakterystycznych cechach, m.in. wyglądzie pnia i kory.
Największym i najokazalszym klonem jesionolistnym (niepołamanym, zaznaczam), jakiego dotąd spotkałam, jest ten rosnący na rogu ul. Strzeleckiej i Królowej Jadwigi w Poznaniu. O ile w sezonie wegetacyjnym wydaje się "jakimś dużym drzewem", o tyle w stanie bezlistnym przykuwa uwagę wyglądem swoich długich konarów pokrytych dużą ilością narośli.

Klon jesionolistny (Acer negundo L.) - konary starego drzewa okryły się liśćmi, gdyż  z narośli wyrosły ulistnione pędy (fot. 29 kwietnia)

25 maja 2015

Wygłoba koniczynówka



Cieszy mnie widok śniedków baldaszkowatych rosnących na miejskich trawnikach, skwerach czy nasypach. A więc jakoś się rozprzestrzeniają i udaje im się przetrwać, pomimo dość regularnych koszeń. Idąc wzdłuż długiego trawnika (nieco zapuszczonego) zauważyłam kwitnącą kępę otoczoną cienkimi źdźbłami wysokich traw. Na środkowym kwiatku usiadł niewielki motylek, wygłoba koniczynówka (Euclidia glyphica), prawdopodobnie samiec. Zrobiłam kilka zdjęć przekonana, że motyl zajęty jest spijaniem nektaru i tylko dlatego nie uciekł. Jednak jak widać na wszystkich zdjęciach, motylek ów siedzi na płatku i odpoczywa. Śmiem nawet twierdzić, że przyłapałam go na drzemce trwającej niespełna dwie minuty (o spaniu owadów pisałam m.in. tutaj).

Wygłoba koniczynówka (Euclidia glyphica) - gatunek pospolitego motyla z nadrodziny Noctuoidea, z rodziny Erebidae, z rodzaju Euclidia. Jest to ćma aktywna w ciągu dnia.

22 maja 2015

Orliki z Łąki Zapomnianej


Nie łudzę się, że orliki (prawdopodobnie pospolite), które odkryłam na Łące Zapomnianej wyrosły tam same, ponieważ ćwierć wieku temu spory fragment tego nieużytku był uprawiany w ramach nieoficjalnych ogródków działkowych. Być może ktoś posadził kolorowe orliki, które odradzają się co roku - teraz na niewielkiej polance otoczonej gęstwiną drzew. Dzikie, czy zdziczałe - to nieważne. Wspaniale, że są i że udało mi się odnaleźć tak piękne rośliny, które dotąd podziwiałam jedynie na zdjęciu.
Niemal każdej roślinie "towarzyszył" chmiel, którego młode pędy malowniczo owijają się wokół łodyg orlików, by wspiąć się ku słońcu. Fotując kilka rozproszonych wśród pokrzyw(!) roślin mogę z satysfakcją potwierdzić, że orlik rzeczywiście jest postrachem ślimaków - nie rozdeptałam żadnego  :-) .

Orlik pospolity (Aquilegia vulgaris L.) - gatunek rośliny z rodziny jaskrowatych. Pochodzi z Europy i z Afryki Północnej. Występuje również w stanie dzikim w Polsce, jest niezbyt pospolity.
To ten sam kwiat co na zdjęciu nr 1, tyle że sfotografowany dzień później.

20 maja 2015

Klon jesionolistny - wiosenne liście


Teraz gdy wiem już jakie liście posiada klon jesionolistny, z niejakim zdziwieniem zauważam go w wielu miejscach, zarówno w postaci drzew w różnym wieku, jak i wysokich niby krzewów. W poprzednim odcinku pokazałam kwiaty tego drzewa oraz podałam opis botaniczny. Wynika z niego, m.in., że klon jesionolistny jest rośliną inwazyjną, zagrażającą (tłumiącą) innym gatunkom. Nie mnie jednak osądzać te czy inne rośliny pod tego rodzaju kątem, gdyż interesują mnie one same w sobie, jako jeden z cudów natury, który dane mi jest zobaczyć i przeżyć.
    Przy mojej aktywności fotograficznej możesz liczyć na niemal pełną dokumentację faktograficzną :-)  - dziś przedstawiam tylko liście, a na deser tworzące się owoce klonu jesionolistnego.
Ze względu na sporą ilość zdjęć, sylwetki drzew - pokrój, pień i korę pokażę w kolejnym (ostatnim?) odcinku poświęconym temu gatunkowi klona.
No to zaczynamy! Na początek pąki. Pamiętasz? Są to pąki kwiatowe, nie liściowe - to od nich drzewo rozpoczyna swą wegetację i zakwita (osobniki męskie!) najwcześniej spośród niemal wszystkich drzew.

Klon jesionolistny (Acer negundo L.) - rozwijające się kwiaty męskie, zawiązków liści jeszcze nie ma, a przynajmniej ich nie widać. Pąki mają brudnożółto-brązową barwę (wygląd 16 marca, Łąka Wschodnia)

18 maja 2015

Suchodrzew tatarski


Suchodrzew tatarski najlepiej czuje się i rozkwita w pełnym słońcu, lecz ja po raz pierwszy zobaczyłam ten krzew w miejscu dość zacienionym, pośród drzew rosnących wzdłuż ścieżki rowerowej. Na tle rozmaitych odcieni zieleni liści sąsiadujących drzew widok dość licznych różowo-białych kwiatów, a zwłaszcza różowych pąków tej rośliny natychmiast przykuł moją uwagę. Nigdy dotąd nie widziałam takiego krzewu o wiotkich gałązkach, charakterystycznych ciemnozielonych listkach i wręcz egzotycznych kwiatach. Oczywiście, zatrzymałam się i zrobiłam sporo zdjęć, bardzo przejęta swym odkryciem.
Gdy udało mi się zidentyfikować gatunek, zebrałam o nim sporo informacji i postanowiłam odwiedzić ten krzew ponownie. I wiecie co? Po drodze natknęłam się na wiele suchodrzewów, którymi obsadzono fragmenty pobocza jezdni oraz na kilka rosnących samopas. Przechodzę tamtędy dość często, a jednak krzewy umykały mojej uwadze. Doprawdy, to zdumiewające, że zaChwycił mnie suchodrzew tatarski rosnący w miejscu niezbyt dla niego odpowiednim. Być może tak zaskoczył mnie swoją obecnością, że nareszcie go ujrzałam. Tsaheylu, suchodrzewie.
 
I jeszcze słowo o nazwie gatunkowej. Stosowane są dwie - suchodrzew, bądź wiciokrzew tatarski. Poniżej opisu botanicznego zamieszczam informacje o rodzaju Lonicera, z którego wynika, że formy zdrewniałe określa się mianem suchodrzewu. Do tego rodzaju roślin należą również formy pnące (niezdrewniałe) i te nazywa się wiciokrzewami.

Suchodrzew tatarski, wiciokrzew tatarski (Lonicera tatarica) - krzew należący do rodziny przewiertniowatych (Caprifoliaceae).  Osiąga do 3-4 m wysokości.

16 maja 2015

Tamaryszek, różowe boa


Eteryczne mgiełki, zjawiskowe, różowe obłoki, zwieszające się wdzięcznie ukwiecone pędy, niczym bladoróżowe boa - to tamaryszek. Z uwagi na to, że kwitnie już teraz (najwcześniej spośród wszystkich tamaryszków rosnących w Polsce) można założyć, że jest to tamaryszek czteropręcikowy. Innym lecz bardzo podobnym gatunkiem jest tamaryszek francuski, jednak ten zakwitnie w czerwcu.
Przedstawione na zdjęciach krzewy tamaryszku mają kwiatki złożone z czterech płatków i czterech pręcików, zatem moje założenie jest raczej słuszne. Kwiaty tamaryszku francuskiego mają po pięć płatków i pręcików.
Nie powiem, że wypatrzyłam tamaryszka, bo sam rzucał się w oczy i hipnotyzował. Jadąc na Drugi Koniec Miasta widziałam sporo kwitnących krzewów i żałowałam, że nie mogę się przy nich zatrzymać. Jednak będąc niemal u celu spotkałam krzewy, które dopraszały się o choćby krótką sesję zdjęciową, kiwając do mnie wiotkimi gałązkami puszystymi od kwiatów. Uległam z ochotą :-)

Tamaryszek czteropręcikowy (Tamarix tetrandra Pall. ex. M. Bieb.), nazywany także tamaryszkiem drobnokwiatowym – gatunek roślin z rodziny tamaryszkowatych. Jest jednym z najpopularniejszych tamaryszków uprawianych w Polsce.

14 maja 2015

Głożyna znów kwitnie


Niniejszym odwołuję zeszłoroczne, całkiem pochopne stwierdzenie, że kwiaty głogu nie są zbyt urodziwe. W ubiegłym roku wiosna nadeszła bardzo terminowo i dokładnie o tej porze głogi właściwie kończyły kwitnienie, na które ja zwyczajnie się spóźniłam. Tym razem jednak dane mi było zobaczyć i zachwycić się głogami, które licznie porastają  Łąkę Wschodnią, kwitnącymi w pełnej krasie.
Niektóre krzewy są tak obsypane białymi kwiatami (wiele z nich ma śliczne, różowe pylniki), że nawet z niewielkiej odległości można by je wziąć np. za tawuły. Tak właśnie było w moim przypadku - wracając do domu zwróciłam uwagę na jeden krzew i aż przystanęłam ze zdumienia - tawuła? Tutaj?? Dopiero z bliska dostrzegłam charakterystyczne listki głogu.
Pośpieszcie się i rozejrzyjcie dookoła - widoku (i zapachu) kwitnących głogów nie wolno przeoczyć. 

Głóg jednoszyjkowy (Crataegus monogyna Jacq.) z rodziny różowatych. Nazwy ludowe: głożyna, ciernie białe, jaworek, bodlak, bulimączka            (fot. 13 maja)

12 maja 2015

Klon jesionolistny - kwitnący


W połowie marca na niektórych drzewach zaczęły rozwijać się pąki. Nie były ani zielone, ani żółte - raczej brudno żółtawe i mało urodziwe, jednak dawały wyraźne oznaki, że dłużej nie będą już trwać w uśpieniu. Oczywiście, nie miałam pojęcia do jakiego gatunku należą te drzewa, i przyznam uczciwie, długo nie wiedziałam - do czasu, gdy na dobre rozwinęły liście. Dziwne te liście mi się wydały, jakby do niczego niepodobne. Pokażę je w następnym odcinku poświęconym temu gatunkowi, ale już teraz zdradzam, że chodzi o klon jesionolistny.
Dziś skupię się wyłącznie na pąkach i kwiatach. Zdjęcia ułożone są chronologiczne, zatem można prześledzić jak rozwijały się pąki i jak zmieniały się kwiaty. Poniżej zdjęć znajduje się opis botaniczny, z którego wynika, że wyróżnia się cztery podgatunki klonu jesionolistnego. Bardzo odpowiada mi ta opcja, ponieważ fotowałam co najmniej dziesięć różnych okazów (nie mówiąc o tych, którym się tylko przyglądałam) i zauważyłam, że w tym samym czasie pąki lub kwiaty były w nieco innej fazie rozwoju, a kwiaty o tak intensywnie czerwonej barwie (zdjęcie nr 1 z 9 kwietnia!) widziałam tylko na jednym drzewie. Nie wiem też czy to przypadek, ale poza jednym, wszystkie zauważone przeze mnie drzewa miały kwiaty męskie. Możliwe jednak, że coś przegapiłam, choćby dlatego, że kwiaty żeńskie są mniejsze i dość niepozorne.

Klon jesionolistny (Acer negundo L.) - pąki kwiatowe (kwiaty męskie) - wygląd 16 marca
Zielonkawożółte kwiaty męskie lub żeńskie rozwijają się na różnych osobnikach w marcu i kwietniu.

9 maja 2015

Klony na niebie, klony na ziemi

Klon zwyczajny, klon pospolity (Acer platanoides L.)

Jeszcze niedawno na klonach rozwijały się jaskrawo żółtawe pąki kwiatowe, a tymczasem większość kwiatów zdążyła przekwitnąć i opaść. Z pewnością zjawisko to było zauważalne - mnóstwo drobnych kwiatków na dość długich szypułkach ścieliło niemal dywany pod drzewami, klonami właśnie.
O tej porze chyba wszystkie klony mają już liście. Na niektórych, pośród liści, zauważyłam już niewielkie owoce. Nawet wiem jak kwiat klonu zmienia się w owoc. Przyglądam się tym drzewom starając się zapamiętać ich pokrój, wygląd pnia i kory oraz miejsca, gdzie rosną. Dotąd nie potrafię odróżnić i nazwać odmian klonu (a jest ich niemal sto!), ale dostrzegam pewne różnice, choćby w kształcie i kolorze liści oraz kwiatów.
Przedstawiam porcję zdjęć powstałych w kwietniu i na początku maja, a więc z czasów, gdy drzewa te szybko zmieniały swój wygląd. Pod zdjęciami przemycam garść informacji o tym gatunku, tak popularnego u nas drzewa - dla utrwalenia wiadomości :-).

Ten i inne potężne klony rosną nieopodal Łąki Niespodzianek (21 kwietnia)
Klon zwyczajny, klon pospolity (Acer platanoides L.) - gatunek ten jest odporny na zanieczyszczenie powietrza, dlatego wraz z odmianami stanowi jeden z najczęściej wykorzystywanych do nasadzeń w miastach.

6 maja 2015

Fiołki o białych kwiatach


Pośród źdźbeł trawy i wielu innych "trawnikowych" roślin te małe, białe kwiatki nie były zbyt widoczne. Zauważyłam je jednak ze względu na ich ilość - niewielkie kępki dość gęsto porastające fragment trawiastego nasypu wzdłuż ruchliwej jezdni. Jedno spojrzenie z bliska wystarczyło - to fiołki, białe fiołki. Dotąd nigdy takich nie widziałam.
Po powrocie do domu zabrałam się za identyfikację, lecz okazało się, że (być może) sama odgadłam nazwę gatunkową - fiołek biały. Z Wikipedii dowiedziałam się, że jest to gatunek uznany w Polsce za... wymarły.
Jak to? Przecież te fiołki rosną niemal w centrum miasta zajmując co najmniej kilkanaście metrów kwadratowych trawnika i pobocza. Z pewnością są tu od wielu lat unikając noży kosiarek - kępki są tak niskie, a łodyżki często pokładające się, że strzyżenie trawników ich nie uszkadza.
Miło było przez chwilę myśleć, że oto znalazłam botaniczny skarb (zastanawiałam się nawet gdzie zgłosić znalezisko), gdy w innych, bardziej ogrodniczych źródłach znalazłam informacje, że fiołek o białych kwiatach jest... uprawiany. Tyle, że to biała odmiana fiołka wonnego. Ziemia, z której kiedyś wykonano nasyp, z pewnością pochodziła z jakichś nieużytków lub ogródków i stąd te fiołki.
       A może jednak nie? Może to najprawdziwszy, dziki fiołek biały? Te roślinki są tak małe, że trudno ozdobić nimi rabatę. Z powodu mikrych rozmiarów i usytuowania w dość ruchliwym miejscu, zdjęcia są jakie są - nie było czasu ani możliwości, by ładniej je wyeksponować. Zdjęcia zrobiłam w połowie kwietnia. Tydzień później kwiatów już nie było, odnalazłam jednak charakterystyczne listki.

Znawców proszę o pomoc w identyfikacji. Dodam jeszcze, że na rzeczonym stanowisku nie było ani jednego fioletowego kwiatu.

Fiołek biały (Viola alba Besser) - gatunek roślin z rodziny fiołkowatych (Violaceae)

4 maja 2015

Kwitnący berberys


Nieopodal krzewów tawuły japońskiej, po obu stronach wąskiego chodnika ciągnie się kilkumetrowy żywopłot. Zimą na bezlistnych gałązkach utrzymywały się podłużne, czerwone owoce. To krzewy berberysu. Rodzaj ten liczy ponad 450 gatunków, a w Polsce (w stanie dzikim) rośnie tylko berberys pospolity o raczej zielonych i delikatnie kolczasto ząbkowanych listkach.
Być może berberys, który przedstawiam na zdjęciach należy do gatunku berberysu ottawskiego lub jest jakąś odmianą berberysu Thunberga. Tak czy owak, właśnie zaczyna kwitnąć. Pośród purpurowo-fioletowawych liści pojawiają się grona czerwono-żółtych pąków kwiatowych. Owoce berberysu widywałam niejednokrotnie, jednak - jak dotąd - jego kwiaty umykały mojej uwadze. Do teraz :-)

Berberys ottawski (Berberis ×ottawensis Schneid.)

2 maja 2015

Bociani nosek, iglica pospolita

Na jednym z trawników znalazłam mnóstwo kwitnących iglic. Żywo różowy kolor drobnych kwiatków pośród świeżej zieleni już z daleka przyciągał wzrok. Dwa lata temu widziałam jedynie pojedyncze kwiatki niemal zagłuszone przez inne rośliny, a tu takie łany! Tym razem mogłam spokojnie im się przyjrzeć. I wiecie co zauważyłam, a przedtem nie zwróciłam uwagi?
Otóż bardzo często dwa lub trzy płatki kwiatów iglicy są nieco dłuższe od pozostałych. A ja cały czas sądziłam, że zanadto zbliżam obiektyw aparatu i w ten sposób powoduję zniekształcenia kwiatów - ależ mnie to irytowało!
Jak zwykle, nie obędzie się bez wyobraźni - iglica ma znacznie więcej uroku niż na moich zdjęciach.
Jeden opis botaniczny podałam  TUTAJ, jednak znalazłam też inne źródła, zatem i tym razem (nieco odmienny) opis iglicy pospolitej znajduje się poniżej zdjęć.

Iglica pospolita (Erodium cicutarium L.) - kwiaty są zebrane w baldachokształtne kwiatostany liczące po 5-10 kwiatów na długich szypułkach. Mają barwę od różowej do liliowej.
Iglica pospolita (Erodium cicutarium L.) - gatunek rośliny należący do rodziny bodziszkowatych. Nazwy ludowe iglicy to: bekasek szaleniowy, bociani nosek, bociany, dziębrenosek