30 września 2015

Liście wiązu szypułkowego

Wiąz szypułkowy, limak, (Ulmus laevis) - liście

Pod koniec zimy, gdy zaczęłam naprawdę widzieć drzewa, niemal wszystkie (no, może oprócz brzóz) stanowiły dla mnie zagadkę. No bo jak rozpoznać gatunek bezlistnego drzewa? Ha, pewnie, że znawca dokona bezbłędnej identyfikacji na podstawie ogólnego pokroju, rozmiaru, czy wyglądu kory. Niestety, ja tego nie potrafiłam. Czekałam zatem na wiosnę, między innymi dlatego, by zobaczyć jakie liście pojawią się na drzewach, które odwiedzałam.
Z nadejściem cieplejszych dni wiosna oszalała - wszystko się zazieleniło, rozrastało, nabrzmiewało i kwitło, jednak drzewa długo ociągały się z rozwinięciem liści. A kiedy w końcu nadszedł ten czas okazało się, że w wielu przypadkach nie mogłam zobaczyć liści, bo wyrosły wysoko w koronach drzew. Wytężałam wzrok i... odchodziłam zrezygnowana. Liście migotały w słońcu poruszane każdym podmuchem wiatru, zielone trzpioty niemal chichoczące "A kuku!".
Wczesna (ta złota) jesień to świetna pora, by poznawać drzewa, właśnie po liściach, które spełniwszy swą rolę ścielą się pod zapadającymi w zimowy letarg drzewami.
Właśnie zaczęły żółknąć i opadać (a może odwrotnie?) pierwsze liście wiązu szypułkowego (zwanego limakiem), jednego z trzech gatunków wiązów występujących w Polsce. U nasady są wyjątkowo asymetryczne, choć piłkowane brzegi i asymetryczność liści cechują wszystkie wiązy.
 
Wiąz szypułkowy, limak, (Ulmus laevis) - liście o kształcie eliptycznym lub odwrotnie jajowatym, najszersze powyżej środka, długości 6-14 cm, podwójnie piłkowane, na szczycie nagle zaostrzone. Ogonek liściowy jest krótki, ma 3-6 mm długości.

28 września 2015

Aaale grzyb! Żółciak siarkowy


W pogodny dzień parkową alejką wzdłuż Warty przemieszcza się dużo ludzi lubiących odetchnąć świeżym powietrzem. Podczas spaceru można przyglądać się powolnym zmianom zachodzącym w przyrodzie, rozmawiać lub milczeć, wędrować lub przysiąść na jednej z ławeczek - w słońcu lub w cieniu. Tym razem do parku wybrałam się rowerem, chciałam bowiem zobaczyć więcej miejsc i zażyć ruchu. Jadąc wolniutko pieszo-rowerową alejką rozglądałam się na boki wypatrując czegoś ciekawego (spodziewaj się niespodziewanego! - to moje motto). Po jednej stronie murawa, po drugiej opadająca ku rzece skarpa porośnięta drzewami i krzewami.
Jeden rzut oka na mijaną wierzbę i stop! Ogromne, żółte grzyby porastające pień drzewa. Nie bacząc na chaszcze, niemal rzuciłam się do fotowania efektownych, wręcz bajecznych kapeluszy.
     A co okazało się najbardziej zjawiskowe? Otóż przechodnie zaczęli zauważać i głośno podziwiać owe grzyby dopiero wtedy, gdy ktoś (akurat ja) zaczął się przy nich kręcić. Kiedy skończyłam fotować (a trwało to, oj, trwało) jeszcze raz popatrzyłam na wierzbę z wysokości alejki, niczym zwykły przechodzień. Złotożółte grzyby były doskonale widoczne!
    Niejednokrotnie już stwierdzałam, że aparat jest moim trzecim okiem. Teraz dodam, że bywa czarodziejską różdżką otwierającą oczy... innym. Ach, miło jest mieć taką "władzę". Ilu ludzi powiedziało - jakie piękne grzyby! Pierwszy raz je widzę!

Żółciak siarkowy (Laetiporus sulphureus (Bull.) Murrill) - gatunek grzyba z rodziny żagwiowatych (Polyporaceae)

25 września 2015

Trzmielina pospolita


Wiosną sfotowałam dziwne kwiaty - małe, bladozielone, niezbyt urodziwe, ale liczne - na gałązkach nieznanych mi krzewów rosnących przy ścieżce prowadzącej do Zaczarowanego Lasu, tuż nieopodal suchodrzewu tatarskiego. Troszkę przypominały mi kwiaty przestępu dwupiennego, ale te były jeszcze mniejsze, sztywniejsze i jakby niedorobione  :-) . Zaglądałam do nich przez kilka dni, licząc na to, że bardziej się rozwiną, dojrzeją, ale... nic z tego - takie po prostu były.
Wkrótce o nich zapomniałam, zwłaszcza, że nijak nie potrafiłam zidentyfikować gatunku.
    Późnym latem, nad Dużym Stawem znalazłam krzewy (małe drzewka?), na których dojrzewały bladoróżowe (wówczas) owoce. Jak je opisać, by znaleźć ich zdjęcia (i nazwę) w wyszukiwarce?
Wymyśliłam - czterograniaste! I tak zidentyfikowałam trzmielinę zwyczajną  :-) .

Trzmielina pospolita, trzmielina zwyczajna (Euonymus europaeus L.) - gatunek krzewu należący do rodziny dławiszowatych. Występuje w Europie i Azji, w Polsce dość pospolita na całym obszarze (gatunek rodzimy) - fot. 29 sierpnia

22 września 2015

Skrzyp zimowy, zielony "bambus"


Widząc w Ogrodzie Botanicznym wysoki, dorodny skrzyp zimowy rosnący przy owalnym stawie, od razu wiedziałam, że to ten gatunek. Znacznie wcześniej wypatrzyłam ten skrzyp w Moim Lesie, rosnący w kilku miejscach na skarpie przy ścieżce wzdłuż Średniego Stawu. Oczywiście, nie jest tak żywozielony i duży - prawdopodobnie ze względu na znaczne zacienienie oraz ubogą, niezbyt wilgotną glebę.
Nigdy wcześniej nie widziałam tej rośliny, ale przypuszczam, że rosnąc dziko w innym miejscu, wyglądem będzie przypominała właśnie ten z Mojego Lasu - o wysokości do 50 cm, ciemnozielony, nie za bardzo rzucający się w oczy na tle ściółki i suchych traw. Z tego powodu nie byłam w stanie zrobić zdjęć rozproszonych kęp, a jedynie pojedyncze pędy zarodnionośne, rzadko kiedy muskane promieniami słońca.

Skrzyp zimowy (Equisetum hyemale L.) - gatunek rośliny wieloletniej należący do rodziny skrzypowatych.
W Polsce dość pospolity, szczególnie na obszarach nizinnych, aż po regiel górny (fot. 9 września)

20 września 2015

Osika, topola drżąca


Topolę osikę najłatwiej zidentyfikować po liściach - te pokazałam niedawno (link). Jeśli zimą nie ma ich już na drzewach, warto spojrzeć jakie liście leżą na ziemi. Jeśli są okrągławe i faliście ząbkowane na brzegach, do tego mają długi ogonek (co najmniej równy długości blaszki), to na pewno będzie to osika. Opadłe liście są długo rozpoznawalne - ubiegłoroczne widziałam nawet późną wiosną.
Dziś przedstawiam wygląd drzew oraz ich pni, zamieszczam również opis gatunku.
    Warto wiedzieć, że topolę osikę cechuje ją duża zmienność morfologiczna i fizjologiczna. Występują liczne formy różniące się pokrojem, wielkością i kształtem liści, barwą kory, oraz różną odpornością na choroby grzybowe. Osika jest gatunkiem pionierskim - jako jeden z pierwszych gatunków drzew wyrasta na porębach, nieużytkach rolnych czy pogorzeliskach. I jeszcze jedno - osika tworząc mieszańce z topolą białą jest "rodzicem" topoli szarej.

Topola osika, osika, topola drżąca (Populus tremula L.) - gatunek drzewa należący do rodziny wierzbowatych (Salicaceae). Najpospolitszy gatunek topoli w Polsce. Jest to drzewo szybko rosnące, lecz krótkowieczne (80-100(120) lat) - fot. 13 września

17 września 2015

Lilak pospolity późnym latem


Tak niedawno, w maju, lilaki kwitły obficie i cudnie pachniały - chyba każdemu kojarzą się z wiosną. Jednak gdy minął maj, fioletowe, białe, bądź różowawe wiechy złożone z mnóstwa niewielkich kwiatków zniknęły, a krzewy lilaków stały się jakby niewidoczne - przestały przyciągać uwagę.
    Kiedyś pokazywałam kwitnące lilaki z Łąki Niespodzianek, dziś pokażę owocostany - do kompletu.
Owocostany lilaka rzadko spotyka się u krzewów uprawianych, gdyż celowo są usuwane jeszcze na etapie przekwitania. Nie są efektowne, poza tym na ich wytworzenie roślina musi spożytkować sporo energii, co z kolei wpływa na przyszłoroczne kwitnienie (podobno jest ono mniej obfite).

Lilak pospolity (Syringa vulgaris L.) - gatunek rośliny z rodziny oliwkowatych (fot. 12 września)

15 września 2015

Liście osiki


Choć trudno mi się z tym pogodzić, faktem jest, że lato ma się ku końcowi. Większość drzew ma jeszcze zielone liście, lecz z dnia na dzień ich ubywa - albo opadają zielone, oberwane przez wiatr, albo żółkną (u brzóz) i cicho spływają na ziemię, u klonów pospolitych zaś obsychają i brązowieją na brzegach.
Mimo tego ciągle jest zielono, a mieniąca się wszystkimi odcieniami żółci i czerwieni ewakuacja liści jeszcze nie jest powszechna. Z kolei rośliny zielne już od dłuższego czasu wyraźnie kończą wegetację - patrząc na nie widzi się nadciągającą jesień.
Pamiętam jednak jak było wiosną - zupełnie odwrotnie. Większość roślin łąkowych rozwinęła się i zakwitła, a drzewa jeszcze długo pozostawały nagie, uśpione.
    Niedawno przypomniałam sobie o ścieżce, którą dotąd jakoś omijałam. Można nią dojść na drugi brzeg Dużego Stawu. Wybrałam się tam niedawno i trafiłam do miejsca porośniętego drzewami liściastymi - głównie topolami i klonami jesionolistnymi. O ile klony nadal są zielone, o tyle topole osiki zrzucały już liście. Dziwny był to zakątek - jakby właśnie tam zaczynała się jesień. Na ziemi znalazłam wiele kolorowych liści osiki - sama nie wiem kiedy zaczęłam je układać aranżując kadr. Starałam się nie pomylić liści osiki z liśćmi innych topól - wybierałam te okrągławe, ozdobnie ząbkowane. Osika może mieć jednak liście o dwóch odmiennych kształtach - te, które wyrosną na pędach odroślowych będą większe, bardziej trójkątne, z wydłużonym wierzchołkiem.
    Wracając z owego zakątka jesieni, z lekkim uczuciem niepewności poszłam jeszcze do osik, które poznałam i obserwuję od końca zimy. I wiecie co? Do jesieni jeszcze daleko - liście tych osik mają się świetnie i zielono. Aha!

Topola osika, osika, topola drżąca (Populus tremula L.) – gatunek drzewa należący do rodziny wierzbowatych (Salicaceae). Najpospolitszy gatunek topoli w Polsce (fot. 14 września)

13 września 2015

Baletnica z Botanika


Niedawno odwiedziłam poznański Ogród Botaniczny. Byłam tam tylko raz wiele lat temu, więc nic dziwnego, że go nie poznałam. Tego dnia była wspaniała pogoda - ciepło, słonecznie i niemal bezwietrznie. Choć główna brama budziła respekt - obwieszona zakazami: nie pić (alkoholu), nie oddychać (dymem nikotynowym), nie jeździć (rowerem), nie szczekać (psem) itp., po jej przekroczeniu wkrótce ukazał mi się cudowny świat roślin, oaza pełna barw i życia. Oczywiście, zrobiłam mnóstwo zdjęć (chyba pobiłam swój rekord!) łapczywie uwieczniając jeszcze kwitnące rośliny skąpane w letnim słońcu. Będę je pokazywać, a jakże, ale dziś zacznę od rzeźby baletnicy tańczącej na środku sadzawki. Otoczona zewsząd widownią dzierżącą kolorowe bukiety, czekającą na ostatnie pas tancerki, by rzucić kwiaty do jej stóp...
Nie ma widowni? Są tylko kwiaty? Och, to nic nie szkodzi - są tak piękne, że dla nich aż chce się tańczyć.

Fontanna tancerki zaprojektowana przez poznańską artystkę Małgorzatę Węcławską znajduje się w Ogrodzie Botanicznym w Poznaniu

12 września 2015

Cis we wrześniu


Jeszcze nie ma polowy września, a cisy wystroiły się niczym bożonarodzeniowe drzewka - całe obsypane są czerwonymi, miniaturowymi bombkami. Nasiona wewnątrz jadalnych osnówek będą dojrzewały do listopada.
Zdjęcia przedstawiają fragmenty cisów rosnących gdzie indziej niż te, które pokazywałam w marcu (link). Zaznaczam to, ponieważ nie jestem pewna czy poniższe zdjęcia przedstawiają cis pospolity. Bo może jest to cis japoński, którego liście gwałtownie zwężają się ku końcowi blaszki liściowej i osadzone są na krótkim, cienkim ogonku? Z drugiej strony w obrębie rodzaju cis wyróżnia się 7 do 9 mało zróżnicowanych gatunków, na tyle do siebie podobnych, że bywają opisywane jako podgatunki cisa pospolitego.

Cis pospolity (Taxus baccata L.) - gatunek wiecznie zielonego iglastego drzewa lub dużego krzewu z rodziny cisowatych.

8 września 2015

Różane drzewko - głóg Paul’s Scarlet


W czasach Scarlett O'Hary nie było jeszcze odmiany głogu pośredniego o nazwie Paul’s Scarlet. Nie dowiedziałam się jeszcze dlaczego tak ją nazwano; zapewne nie ma nic wspólnego z niezwykle wyrazistą i pełną temperamentu bohaterką powieści, ale ja wręcz widzę śliczną Scarlett przechadzającą się wiosną pośród głogów kwitnących pęczkami amarantowych różyczek. To wyobrażenie dopełnia jedynie fakt, że kwitnące w maju głogi z tej odmiany wyglądają zjawiskowo, przydając otoczeniu baśniowej aury.

Głóg pośredni (Crataegus×media 'Paul's Scarlet', dawniejsze nazwy C. leavigata ‘Paul’s Scarlet’ lub C. leavigata ‘William Paul’) - drzewo o jajowatej koronie dorastające do 5-6 m.

6 września 2015

Dzwonki z leśnej polany


Tego lata przemierzyłam parę ścieżek w Moim Lesie w poszukiwaniu dotąd nieznanych miejsc i roślin. Pewnego dnia odkryłam zakątek, tu i ówdzie porośnięty dzwonkami. Odwiedzałam tę polanę kilkukrotnie próbując swoich sił przy fotowaniu urokliwych, wiotkich kwiatów o trudnym do zarejestrowania (dla mego aparatu) kolorze - niebieskofioletowym. Zżymałam się widząc efekty - brr! Dzwonki na zdjęciach wyglądały jak pomalowane atramentem.
Któregoś razu będąc na Polanie Dzwonków zwyczajnie odechciało mi się fotografować. Kwiatki były naprawdę piękne, ale na zdjęciach nie wychodziły dobrze. Chciałam więc zarejestrować je takimi jakie są w... mojej pamięci. I wtedy dzwonki "wzięły" w obronę mój aparat.
Ze zdziwieniem spostrzegłam, jak bardzo zmieniały swą barwę w zależności od... światła. Gdy świeciło słońce, zdawało się, że są niemal fioletowe (choć jednak były niebieskie), a gdy tylko się zachmurzyło - przybierały zimny odcień atramentowy. Takie to były dzwonki. Okrągłolistne, zresztą :-)

Dzwonek okrągłolistny (Campanula rotundifolia L.) - gatunek rośliny wieloletniej z rodziny dzwonkowatych (Campanulaceae Juss.).

4 września 2015

Paź królowej - gąsienica


Jak dotąd, nigdy jeszcze nie widziałam pazia królowej, największego z występujących w Polsce i jednego z najpiękniejszych motyli. Niedawno jednak spotkałam gąsienicę tego motyla - czyż nie jest piękna?
Znalazłam ją przypadkiem, usadowioną na łodydze marchwi zwyczajnej, rosnącej pośród groszku leśnego, który i tego roku wygląda tak, jakby na polanie pomiędzy stawami w Moim Lesie przysiadła niewidzialna wróżka, w wesołej, różowej sukience.
Gąsienice pazia królowej odżywiają się liśćmi roślin selerowatych np. marchwi, kopru, kminku, pietruszki, barszczu, biedrzeńca, podagrycznika itp. Podobają mi się kwiaty marchwi, lubię je fotografować, podziwiać na łące, a nawet w wazonie. Często pochylam się nad nimi, wypatrując na ich środku purpurowego kwiatu, delektując się ich symetrią, pełną wdzięku prostotą. Zatem i ja, i paź królowej (a właściwie jego gąsienica) mamy coś wspólnego - lubimy marchew: ja kwiaty, ona - liście.
Gąsienica, zdaje mi się, drzemała, gdyż podczas mojej kilkuminutowej obecności nie poruszyła się prawie wcale. Zrobiłam parę zdjęć i odeszłam, by jej nie niepokoić. Następnego dnia próbowałam ją odnaleźć, jednak nie było po niej śladu. Mam nadzieję, że uda jej się przemienić w cudownego motyla i pokaże mi się któregoś dnia.

Marchew zwyczajna (Daucus carota L.) - gatunek rośliny z rodziny selerowatych (baldaszkowatych). W Polsce w stanie dzikim jest rośliną bardzo pospolitą.

1 września 2015

Czarci umysł, kolcowój pospolity


W pierwszej połowie maja, widząc po raz pierwszy krzew kolcowoju pospolitego (ze względu na kolor owoców zwanego też szkarłatnym), przede wszystkim zwróciłam uwagę na pięciopłatkowe kwiaty o pięknej, purpurowofioletowej barwie. Początkowo nie byłam nawet pewna, że jest to krzew - roślina była wciśnięta pomiędzy inne (głóg, dziki bez i zarośla). Długie i dość wiotkie pędy o kształtnych liściach przewieszały się ku ziemi, a tylko nieliczne wznosiły się ku górze, najpewniej wspierając się na gałązkach i pędach sąsiadujących roślin. W maju i w czerwcu (odwiedziłam tę roślinę po miesiącu) kwiatów było raczej niewiele - ot, gdzieniegdzie wyrastały pojedynczo. Żałowałam trochę, że kolcowój nie kwitnie obficie, albo że nie trafiłam na pełnię kwitnienia.
   Widziałam ten krzew i dzisiaj. Zamierzałam sfotografować dojrzewające owoce kolcowoju, ale... nic z tego. O, dziwo, u schyłku lata kolcowój ma się doskonale, a pąków, kwiatów w rozkwicie i przekwitłych (te nie opadają, lecz usychają) było naprawdę wiele. Za to ani śladu czerwieniejących  owoców (no chyba, że zielone, słabo niewykształcone owocki mylę z pąkami kwiatowymi).
     Przedstawiam zatem kwiaty i ulistnienie kolcowoju pospolitego, który choć pochodzi z Chin, nie jest kolcowojem chińskim (to jednak inny gatunek). Ten pierwszy zwany bywa czarcim umysłem (cała roślina jest trująca, choć w pełni dojrzałe owoce można spożywać), ten drugi rodzi owoce zwane jagodami goji. Zwracam na to uwagę, bowiem poszukując informacji o kolcowojach, natknęłam się na uproszczenia (chwyty marketingowe??) typu "kolcowój pospolity, czyli jagoda goji". Właściwości lecznicze kolcowoju chińskiego zostały potwierdzone, natomiast spożywanie owoców jego krewniaka, kolcowoju pospolitego, nadal budzi kontrowersje.
Podobno zwierzęta nie zjadają owoców tej rośliny... Więcej informacji poniżej zdjęć.

Kolcowój pospolity, kolcowój szkarłatny (Lycium barbarum L.) - krzew należący do rodziny psiankowatych. Pochodzi z Chin. W Polsce uprawiany jako roślina ozdobna, czasami dziczeje  (fot. 11 maja)