29 października 2015

Jesień złotem malowana

Czas mija nieubłaganie, zwłaszcza teraz. Odliczany każdym opadającym liściem, każdym zapadającym w sen drzewem. Wszystko zmienia się nie do poznania. Najrozmaitsze odcienie zieleni, której widoku tak łaknęłam zimą, teraz mienią się ognistymi barwami. Z dnia na dzień liście drzew żółkną, brązowieją lub czerwienieją. Prędzej czy później zakończy się to ostatecznym rozstaniem - liście opadną, a ogołocone drzewa przez długie miesiące (około pół roku!!) będą odpoczywać.
Jeśli przyjrzeć się gałązkom, już teraz można zauważyć zwiastuny przyszłej wiosny - pąki już się utworzyły.
Poniżej zdjęć podaję wyjaśnienie zjawiska jesiennego żółknięcia i opadania liści oraz okoliczności sprzyjające wystąpieniu prawdziwie złotej jesieni.
Tymczasem zapraszam na jesienną impresję - bezustannie zmieniające się obrazy drzew odbijających się w parkowej sadzawce.

Jesienna impresja - drzewa odbite w wodzie
Jesienna impresja - drzewa odbite w wodzie

27 października 2015

Hortensja ogrodowa


Przez całe lato piękne hortensje zdobiły przydomowe rabaty i ogrody. Jesienią ich zasuszone kwiatostany również prezentują całkiem efektownie. Choć ostatnio aura jest bardzo przyjemna i dość wysokie (jak na tę porę roku) temperatury zapowiadane są do co najmniej początku listopada, nie zmienia to faktu, że jesień rozgościła się na dobre.
    Nie potrafię cofnąć czasu (a czy chciałabym? Nie jestem pewna), mogę tylko próbować przywołać, choćby na chwilę, jedno z letnich wspomnień. Tym razem będzie to hortensja ogrodowa.
Kilka dorodnych krzewów rosło tuż przy ogrodzeniu posesji. Idąc chodnikiem nie mogłam ich nie zauważyć - różowe czuprynki wręcz przeciskały się przez pręty, wystawiały kształtne, zielone liście, chóralnie domagając się spojrzeń pełnych zachwytu.
Nietrudno było mi spełnić ich życzenie, ba, zrobiłam to z ochotą, wszak w pełni zasługiwały na niejedno spojrzenie i niejedno zdjęcie  :-) 

Hortensja ogrodowa, hortensja wielkolistna (Hydrangea macrophylla) - gatunek krzewu z rodziny hortensjowatych. Hydrangea oznacza wodny krzew - hortensja potrzebuje dużo wilgoci (fot. 29 czerwca)

25 października 2015

Wilczomlecz obrzeżony


Kwiaty tego wilczomlecza są drobne, wręcz niepozorne, jednak kontrastowe, biało-zielone przylistki, które je otaczają, świetnie udają płatki okazałych kwiatów. Te oryginalne rośliny zauważyłam na rabacie (niemal ogródku) przy ogrodzeniu pewnej posesji. Było to pod koniec lipca, gdy wilczomlecze kwitły nie zdradzając mi jeszcze swojej tożsamości. Odwiedziłam je miesiąc później, zdążywszy już przetrząsnąć Internet w poszukiwaniu nazwy gatunkowej. Gdy ją poznałam, skwitowałam ten fakt słowami: no, rzeczywiście! Bez trudu rozpoznałam charakterystyczne owocki (nawet na zdjęciach z lipca!), widziałam je przecież u wilczomlecza sosnki.
Oto kolejny gatunek wilczomlecza, z racji ubarwienia swych liści, zwanego obrzeżonym lub białobrzegim. Pochodzi z Ameryki Północnej, a u nas najczęściej uprawiany jest jako roślina ozdobna. Z pewnością dekoracyjności, zwłaszcza na tle innych, kolorowych kwiatów, nie można mu odmówić.

Wilczomlecz obrzeżony (Euphorbia marginata) -  w Polsce jest uprawiany jako roślina ozdobna, czasami dziczejąca. Wszystkie części rośliny zawierają mleczny sok (trujący, silnie drażniący!).

21 października 2015

Winobluszcz, dzikie wino


Winobluszcz najpiękniej wygląda jesienią, gdy jego liście przebarwiają się na niezliczone odcienie czerwieni. To nie pierwsza złota jesień, podczas której winobluszcze przypominają mi o swoim istnieniu. Wiosną i latem prawie ich nie widać - ot, zielona masa liści porastających ogrodzenia i mury. Jednak właśnie wtedy trzeba się przyjrzeć młodym pędom, by poprawnie odróżnić winobluszcz pięciolistkowy od zaroślowego. Pędy tego pierwszego są zaczerwienione, tego drugiego - zielone.
Nie podejmę się identyfikacji gatunków zadowalając się informacją, że zarówno winobluszcz pięciolistkowy, jak i zaroślowy zwane są dzikim winem. Jedno wiem na pewno - na moich zdjęciach nie ma winobluszczu trójklapowego (zwanego japońskim), trzeciego gatunku, który również występuje w Polsce.

Winobluszcz (Parthenocissus) rosnący razem z bluszczem pospolitym

19 października 2015

Garliczka, miechunka rozdęta


Kielichy miechunki rozdętej przypominają chińskie lampiony. Początkowo są zielone, z czasem nieco żółkną, a zaraz potem nabierają coraz bardziej intensywnej pomarańczowej lub czerwonej barwy. I niemal świecą na tle jesiennej, zszarzałej zieleni, błyskając ognistymi owocami-bombkami.
Przedstawiam roślinę, której największą ozdobę stanowią owoce. Choć uważa się, że kwiaty miechunki rozdętej nie są specjalnie urodziwe, mnie wydały się na tyle oryginalne, że również je uwieczniłam, ciekawa co też z nich wyrośnie.
Przedstawione na zdjęciach miechunki fotografowałam w trzech różnych miejscach.

Miechunka rozdęta, zwana też garliczką lub pęcherznicą (Physalis alkekengi) - gatunek byliny z rodziny psiankowatych (Solanaceae).

16 października 2015

Kasztanowiec zwyczajny - kwiaty i liście


Kwitnące kasztanowce kojarzą się z majem. Zajęci egzaminami maturzyści raczej ich nie oglądają, a już na pewno nie mieli czasu, by kontemplować fazy rozwoju kwiatów i liści kasztanowców.
Kiedy i jak to się zaczęło?
Najpierw były pąki - utworzone w poprzednim roku, które przezimowały w stanie uśpienia. Z nadejściem cieplejszych dni brązowe, okryte łuskami pąki nieco nabrzmiały i stały się czerwonobrunatne i... jeszcze bardziej lepkie. Trochę później zaczęły się otwierać, ukazując bardzo jasne zawiązki liści i kwiatów. A potem wszystko potoczyło się bardzo szybko  :-) .
    Omawiając cechy pokroju i kory kasztanowca (tutaj) wspomniałam, że charakterystyczne, a więc ułatwiające rozpoznanie gatunku zimą, są także jego pąki. Oprócz tego, że są brązowe, lepkie, jajowate i na czubku zaostrzone, to jeszcze są... największe spośród pąków wszystkich europejskich drzew. W końcu jakie pąki, takie liście (i kwiaty!) - tak to można ująć.

Kasztanowiec zwyczajny (Aesculus hippocastanum L.) - pąki przetrzymują porę zimową w stanie spoczynku, czyli ograniczenia aktywności życiowej. Zeszłoroczny liść pozostawił na gałęzi charakterystyczną bliznę w kształcie podkowy z wyraźnymi wiązkami przewodzącymi   (fot. 10 marca)

14 października 2015

Skołojna, babka zwyczajna


Nikomu chyba nie przyszło do głowy, by zrywać kłosy babki zwyczajnej do bukietu z łąkowych kwiatów. To niepozorna roślina, postrzegana raczej jako "zielsko" o dużych, często ubrudzonych ziemią liściach. Kto by pomyślał, że w ogóle kwitnie? W ubiegłym roku sfotografowałam wojsiłkę odpoczywającą na liściu babki i dopiero oglądając zdjęcie w powiększeniu zauważyłam maleńkie kwiatuszki :-)
O tym, że babka zwyczajna była i jest cenioną rośliną leczniczą, a nawet panaceum na wiele schorzeń, też nie wiedziałam. Jeśli kiedyś np. skaleczę się na łące, z pewnością poszukam liści babki.

Babka zwyczajna, babka większa (Plantago major L.) - gatunek rośliny należący do rodziny babkowatych. Liście tego gatunku są większe od liści pozostałych babek.

11 października 2015

Werbena patagońska, witułka wysoka


Czasem żałuję, że nie mam własnego ogrodu, choć nie mam go z wyboru. Z pewnością rosłaby w nim werbena patagońska. Nie tylko ze względu na swój oryginalny wygląd i urodę, ale przede wszystkim z powodu motyli, które bezustannie wabi swoim nektarem. Spodziewam się, że ma on właściwości odurzające, gdyż łakome motyle przeczesują kwiatek za kwiatkiem, nie wykazując najmniejszych oznak płochliwości.
Piękna werbena rośnie w ogrodzie botanicznym na rabatach wokół niewielkich sadzawek z fontannami, pośród wielu innych kolorowych kwiatów. Nigdzie indziej nie znalazłam jej stanowiska, a więc i tabliczki z nazwą gatunkową(!). Jeśli Internet byłby kamieniem, to chyba zrobiłam w nim dziurkę, a przynajmniej wyżłobienie - tak się naszukałam. Ale nic to, w końcu się udało :-).
Z dość skromnych informacji pozyskanych ze źródeł wynika, że werbena patagońska gości w Polsce dopiero od kilkunastu lat. Nic dziwnego zatem, że nie jest zbyt znana, ani opisana.   

Werbena patagońska (Verbena bonariensis,, syn. Verbena patagonica) jest byliną należącą do rodziny werbenowatych. Pochodzi z Ameryki Południowej (Kolumbia, Brazylia, Argentyna i Chile). Do Europy została sprowadzona w 1832 roku.

9 października 2015

Bluszcz pospolity, kwitnące tsunami


Kwitnącą w najlepsze w okresie jesiennym rośliną , którą niedawno obiecałam przedstawić jest bluszcz pospolity. Jego kwiaty odkryłam nie tak dawno i, przyznaję, zobaczyłam je po raz pierwszy. To zabawne, ale stojąc przed słupem po sam szczyt obrośniętym nieznanymi mi z wyglądu liśćmi i do tego obsypanego kulistymi kwiatostanami, zachodziłam w głowę co to za roślina? U dołu widzę znajome liście bluszczu, ale te u góry są zupełnie inne! Do domu wróciłam z zamiarem ustalenia gatunku pnącza występującego wspólnie z bluszczem, które ma dziwne pąki/kwiaty lub owoce. Zaczęłam, oczywiście, od bluszczu pospolitego i... wszystko się wyjaśniło - to on tak kwitnie(!), a na kwitnących pędach wytwarza odmienne liście.
Jakiś czas później zobaczyłam bluszcz w ogrodzie botanicznym - to dopiero było coś! Płożył się grubą warstwą na powierzchni kilkudziesięciu (ponad stu?) metrów kwadratowych. W narożnikach jego kwatery rosną drzewa, być może topole włoskie. Prawda jest taka, że owych drzew właściwie nie widać - po szczyt spowite są kwitnącym bluszczem. Porównanie tego pnącza do tsunami to pewna przesada, ale takie skojarzenie nasunęło mi się na widok morza bluszczowych liści pokrywających sporą parcelę, kipiących ku niebu ogromnymi słupami kwitnących pędów, zalewających drzewa-podpory niezliczoną ilością kwiatów.

Bluszcz pospolity (Hedera helix L.) - jest jedynym przedstawicielem rodziny araliowatych we florze Polski i jedynym w niej pnączem o liściach zimotrwałych. Blaszki liściowe z wierzchu ciemnozielone z wyraźną siatką jasnożółtych nerwów i błyszczące, pod spodem jaśniejsze, matowe.

6 października 2015

Ożota zwyczajna, aster złoty


W środowisku naturalnym ożota zwyczajna jest rośliną rzadko już spotykaną. Pewnie nie znajdę jej na swoich łąkach, ale było mi miło zetknąć się z nią w ogrodzie... botanicznym, w sekcji roślinności kserotermicznej, czyli wykształcającej się na siedliskach o bardzo silnym nasłonecznieniu, silnie nagrzewających się, z niewielką dostępnością wody.
Jeśli miałabym porównać wygląd ożoty do jakiejś znanej mi rośliny, byłby to wrotycz, tyle, że w wersji nieco ażurowej.
Ożota zwyczajna, zwana także astrem złotym, kwitnie dość późno, bo dopiero od lipca, a nawet sierpnia, za to aż do końca września. Poszukując informacji o tej roślinie znalazłam niejedną ofertę ogrodniczą. Tak, ożota nadaje się na rabaty, skalniaki czy kwiat cięty. Ja wolałabym jednak zobaczyć ją rosnącą dziko. W mojej okolicy znalazłoby się sporo terenów, gdzie czułaby się jak u siebie.

Ożota zwyczajna (Galatella linosyris (L.) Rchb.f.) - gatunek rośliny należący do rodziny astrowatych, rodzaj Galatella (dawniej zaliczany do rodzaju ożota). Roślina objęta w Polsce ścisłą ochroną gatunkową od 1983 r.

4 października 2015

Kasztanowiec zwyczajny - pień i pokrój

Kasztanowiec zwyczajny, kasztanowiec biały (Aesculus hippocastanum L.)
Z nadejściem maja nawet przedszkolak rozpozna kasztanowca - po charakterystycznych, stożkowatych kwiatostanach, no i wielkich, dłoniastych liściach. Ale co mogłam zrobić zimą, gdy zupełnie nieoczekiwanie zaczęłam widzieć drzewa i zapragnęłam je poznać? Przyglądałam się jedynie bezlistnym kadłubom próbując zapamiętać jakiekolwiek szczegóły. Poza tym fotowałam je, wiedząc, że wiosną wszystko się okaże...
Gdybym wówczas znała ten bardzo obrazowy opis kasztanowca, sądzę, że mogłabym zidentyfikować nawet bezlistne drzewa. Miałam jednak jeszcze jeden problem - wobec dotychczasowego braku zainteresowania drzewami brakowało mi jakiejkolwiek skali porównawczej, nie bardzo rozumiałam więc i opisy.
      Z czasem obserwacja drzew - ich budowy, pokroju, wyglądu pni, cech i kolorytu kory, pąków, liści i kwiatów - weszła mi w krew i nabrałam w tym pewnej wprawy. Postaram się zatem zilustrować opis kasztanowca zwyczajnego, by każdy mógł zrozumieć na czym polegają cechy charakterystyczne tego drzewa.

Kasztanowiec zwyczajny, kasztanowiec biały (Aesculus hippocastanum L.) - gatunek drzewa z rodziny mydleńcowatych. Widząc charakterystyczne liście nie zwracamy uwagi na wygląd konarów, a nawet na znacznej wysokości widoczne są charakterystyczne spękania kory.

2 października 2015

Mimozami. Jesień. Się...

Choć niemal do końca września trwa kalendarzowe lato, ja określam tę porę jako polato. Często rozpoczyna się ono nawet w drugiej połowie sierpnia. Na łąkach i ugorach, pośród usychających traw i wielu już przekwitłych roślin, rozkwitają wówczas żółte pióropusze nawłoci. Nawłoć pospolita, zwana polską mimozą oraz nawłoć późna (olbrzymia) z końcem września także kończą kwitnienie, ale kanadyjska, zwana drzewkiem Matki Boskiej, będzie kwitła jeszcze do listopada.
 
Koniec lata
Nawłoć późna, nawłoć olbrzymia (Solidago gigantea Aiton, syn. Solidago serotina). Inne nazwy zwyczajowe (dawne i ludowe): polska mimoza, złota dziewica, złota rózga, złotnik, włoć, prosiana włoć, głowienki czerwone, urasz.