28 listopada 2015

Lato różowe i białe

Barwy cieszą oczy i duszę, poprawiają nastrój, a nawet leczą. Jednak nadmiar któregokolwiek koloru może wywołać skutek wręcz odwrotny - rozdrażnia, przygnębia lub pogłębia niedomagania. Najwłaściwszy jest zatem umiar i harmonia. Czy późna jesień i zima, te niemal monochromatyczne pory roku, równoważą szał kolorów wiosny i lata?
Niby tak, to naturalne, jak po dniu nadchodzi noc. Nie pojmuję tylko, dlaczego ów "dzień" upływa mi tak prędko, a ta "noc" trwa w nieskończoność? Może to... bezsenność?
     Na dziś przygotowałam zdjęcia kwiatów w różnych odcieniach różu i bieli. Zebrawszy kolejne informacje o oddziaływaniu barw na samopoczucie człowieka, uzmysłowiłam sobie, że w przyrodzie nie występuje coś takiego jak nadmiar kolorów. Wszystkie równoważą się w sposób naturalny - w rodzaju, ilości, wielkości, skupieniu, bądź rozproszeniu, kontraście czy subtelnej przemianie jednej barwy w inną. Przypuszczam, że nie bez przyczyny barwa zielona jest najodpowiedniejszym tłem, dopełnieniem lub kontrastem dla najrozmaitszych kwiatów.
      Ach! A jednak właśnie teraz - późną jesienią (i podczas bezśnieżnej zimy), odczuwam nadmiar... bezkoloru. Ponownie więc spróbuję zrównoważyć dokuczający mi deficyt barw i słońca.

Orlik pospolity (Aquilegia vulgaris L.) - gatunek rośliny z rodziny jaskrowatych. Kwitnie od maja do lipca. Kwiaty zapylają głównie trzmiele.
Opis botaniczny i więcej zdjęć - LINK
Cieciorka pstra (Securigera varia) - gatunek rośliny z rodziny bobowatych. Kwitnie od maja do lipca. Roślina kwitnie długo - kwiatostany pojawiają się z każdym nowym liściem. Opis botaniczny i więcej zdjęć - LINK

26 listopada 2015

Lilia płotna, kielisznik zaroślowy


Rzeczywiście kielisznik zaroślowy bardzo przypomina powój polny. Co prawda, jest on mocno "wyrośnięty", bardziej efektowny, ale jednak wygląda jak powój. Jest w tym dużo racji, gdyż i powój polny, i kielisznik zaroślowy należą do tej samej, bardzo licznej rodziny powojowatych.
Kielisznik ma wiele nazw ludowych, ale najbardziej spodobała mi się lilia płotna. I to też prawda - nawet najnędzniejsze ogrodzenie obrośnięte kielisznikiem o pięknych, dużych kwiatach i ozdobnych liściach zyskuje na urodzie, niemal awansując do miana pergoli.

Kielisznik zaroślowy (Calystegia sepium (L.) R.Br) - gatunek rośliny należący do rodziny powojowatych (Convolvulaceae). Inne nazwy: dzwonki, lilia płotna, powijacz, pleść, powoik, rożywój, wilek, wilec.

24 listopada 2015

Dzielżan ogrodowy

Dzielżany, podobnie jak gailardie i rudbekie, pochodzą z Ameryki Północnej i nawet należą do tej samej podrodziny Asteroideae. Wydaje mi się, że ich pokrewieństwo widoczne jest choćby w charakterystycznych odcieniach żółci i czerwieni. Dzielżany ogrodowe spotkałam w ogrodzie botanicznym, będąc tam w połowie września, gdy kwitły w najlepsze.
Oczywiście, że rosnące w dużych i dorodnych kępach, niezliczone kwiaty - ogniste, żółto-czerwone słoneczka ujęły mnie od razu. W sam raz na rozgrzewający deser w przejmująco zimny, jesienny dzień.

Dzielżan ogrodowy (Helenium×hybridum hort.) - pochodząca z Ameryki Północnej bylina z rodziny astrowatych. Nazwa gatunkowa obejmuje głównie mieszańce dzielżanu jesiennego (Helenium autumnale, syn. H. grandiflorum) - fot. 12 września
Dzielżan ogrodowy (Helenium×hybridum hort.) - wyhodowano wiele odmian różniących się barwą i kształtem kwiatów, wysokością i pokrojem roślin.

22 listopada 2015

Młode jesiony wyniosłe


Już dawno nie pokazywałam żadnego drzewa, choć w sezonie zidentyfikowałam ich kilka, a lustrowanie mijanych drzew weszło mi w krew  ;-) .
Z tą identyfikacją nie zawsze jest łatwo, ot, choćby w przypadku jesionu. Wydawało mi się, że na skwerze w mojej najbliższej okolicy rośnie grupa jesionów wyniosłych w różnym wieku - coś w sam raz dla mnie. Teraz jednak jestem przekonana, że niektóre nie mogą należeć do tego gatunku. Zaczęłam nawet wątpić czy w ogóle są to jesiony, ale jak dotąd, nie znalazłam zdjęć czy nazwy innego gatunku drzewa, którego liście przypominałyby liście jesionu (na orzecha raczej się nie nabiorę). Sądzę zatem, że te "drugie" to jesiony pensylwańskie, choćby dlatego, że na początku października ich liście stały się niemal jaskrawożółte. Przy moim "szczęściu" (wynikającym z niewiedzy) może się jeszcze okazać, że są to jesiony amerykańskie...
     Pozwólcie, że pominę dokładne opisy - można je znaleźć w źródłach, do których podaję linki. Istotniejsze będzie pokazanie tych kluczowych cech, dzięki którym na pierwszy, bądź drugi rzut oka mogę domniemywać, z jakim gatunkiem (lub choćby rodzajem) drzewa mam do czynienia. Nie wszystko jeszcze dostrzegłam i sfotografowałam, ale dążę do zdobycia wiedzy. Być może, moje prezentacje usatysfakcjonują laików z dziedziny dendrologii, znawcy zaś, jeśli uśmiechną się z politowaniem, niechaj uwzględnią moje wysiłki ku wykroczeniu poza kompletną ignorancję, jaka cechowała mnie choćby rok temu.
Sądzę, że najlepszym rozwiązaniem będzie pokazanie zdjęć konkretnych jesionów - dziś przedstawiam drzewa młode.

Oto pierwszy z fotografowanych przeze mnie okazów, rosnący na skwerze obok krzewów śnieguliczek (i przestępu dwupiennego). To smukłe i już dość wysokie drzewo rosnące w sąsiedztwie starszego pobratymca. Być może powodu sąsiedztwa jego pień odchylił się w bok. Odwiedzałam to drzewo od marca do maja, długo nie mając pojęcia, że to właśnie jesion wyniosły.

Jesion wyniosły (Fraxinus excelsior L.) - gatunek drzewa należący do rodziny oliwkowatych. W Polsce jest pospolity na całym obszarze. Najczęściej jest to bardzo wysokie drzewo o smukłym, klasycznym pokroju. Posiada prosty i regularny pień oraz wysoko wysklepioną, luźną i prześwitującą koronę. Osiąga wysokość 30-40(45) m; średnica pnia 1-1,5(2) m  (fot. 9 marca)

20 listopada 2015

Powojka, powój polny


Białe, różowawe lub białoróżowe, wiotkie kwiatki o lejkowatym kształcie, wyrastające na długiej, wijącej się łodyżce - któż nie zna powoju polnego, choćby z widzenia? Przypominają rozpostarte parasolki, choć w czasie deszczu nie ochronią Calineczki. Bo jeśli już, to są to parasolki... przeciwsłoneczne - takie, które otwierają się na wezwanie słońca. Poszczególne kwiaty kwitną tylko jeden dzień, a kolejnego, pogodnego dnia zakwitają nowe.
Ładnie pachną, a swoim nektarem wabią liczne owady, zatem nic dziwnego, że na kwiatach powoju maleńkie pająki chętnie czatują na swoje ofiary.

Powój polny (Convolvulus arvensis L.) - gatunek byliny należący do rodziny powojowatych. Inne nazwy: brzóska, dzwonki, panny, powoik, powojka. W Polsce jest pospolity na niżu i pogórzu.

17 listopada 2015

Lato żółte i czerwone


Ilekroć oglądam telewizyjną prognozę pogody, w natłoku informacji - jak było, jak jest, jak i gdzie będzie (z podziałem na regiony kraju), łapię się na tym, że przegapiłam tę część kwiecistej wypowiedzi prezenterki/ prezentera, która dotyczyła tego, jaka aura przypadnie mi następnego dnia. Dawno, dawno temu pogodę zapowiadała Chmurka, na zmianę z Wicherkiem. Prognoza była zwięzła i treściwa - człek w skupieniu spijał każde słowo: "jutro będą silne opady deszczu, proszę zabrać parasole" - komunikowała Chmurka.
A dziś - "Niestety, jutrzejsza pogoda nie będzie nas rozpieszczać. Nawet przez chwilę nie zobaczymy słońca, bo całe niebo będzie szczelnie zasnute chmurami. W całym kraju dokuczą nam obfite opady deszczu. Spadnie 12 mm na na metr kwadratowy, a miejscami nawet 25 mm". Oczywiście, nie są to dokładne cytaty, ale mniej więcej tak utkwiły mi w pamięci.
Deszcz jest jednak zupełnie normalnym zjawiskiem atmosferycznym. To bardzo dobrze, że pada, wszak mamy ogromne niedobory wody. Latem w wielu regionach kraju wystąpiła susza i niejedną rzekę niemal można było przejść w bród. Postanowiłam zatem cieszyć się deszczem i ulewami, mając na uwadze przyszłoroczną wiosnę i lato - chcę żeby wszystko pięknie rozkwitło.
       Co nie oznacza, że krótkie, ponure, wietrzne i deszczowe dni nie podkopują nastroju. Nastał okres szarugi jesiennej, zatem skłonność do apatii i melancholii wzrasta. Dlatego, w miarę swych skromnych możliwości, postaram się okrasić ten czas barwami letnich i wiosennych kwiatów. Zebrałam sporo zdjęć, na których, tak jak potrafiłam, zapisałam obraz roślin w rozkwicie. Zdjęcia podzieliłam kierując się kolorami i pozwolę sobie je prezentować co pewien czas - ku pokrzepieniu.

Chromoterapeutyczny cykl zacznę od żółtego i czerwonego. Pod zdjęciami podaję informację o wpływie i znaczeniu dla naszego organizmu tych barw. A kwiaty? Cóż, niektóre już prezentowałam (pod ich nazwy podpięłam linki), z innymi zaś mam pewien kłopot identyfikacyjny (w razie mojej pomyłki lub znaku zapytania, proszę o sprostowanie lub wskazówkę)

Mak polny (Papaver rhoeas L.) - gatunek rośliny z rodziny makowatych (Papaveraceae Juss.).

14 listopada 2015

Aksamitki, czyli turki


Nie przepadałam nigdy za aksamitkami, znając je tylko z miejskich, bądź przydomowych rabat, posadzonych pojedynczo i wyglądających raczej mizernie na tle podłoża, z którego wyrastały. Do tego ten charakterystyczny, nieprzyjemny zapach... Nic dziwnego, że rośliny te o miłych w dotyku, aksamitnych płatkach żółtopomarańczowych kwiatów, niekiedy zwane są śmierdziuszkami (ja znałam tylko nazwę turki).
Zachwycił mnie dopiero widok licznych, dorodnych, gęstych i ukwieconych kęp aksamitek rosnących w ogrodzie botanicznym. Ich żółte i czerwonopomarańczowe kwiatki wyglądały tak energetycznie na tle szarozielonych, pierzastych listków - patrzyłam na nie z prawdziwą przyjemnością. Teraz już wiem, że ów szczególny zapach roślin, wydzielający się zwłaszcza po roztarciu lub uszkodzeniu liści, jest sprzymierzeńcem ogrodników, którzy sadzą te rośliny pośród swoich upraw, by odstraszały szkodliwe owady, a nawet krety.

Aksamitka (Tagetes L.) - rodzaj roślin jednorocznych należący do rodziny astrowatych. Obejmuje ponad 40 gatunków występujących w stanie dzikim na kontynentach amerykańskich w strefie klimatu tropikalnego i umiarkowanego ciepłego.

11 listopada 2015

Tamte łąki i przydroża

Plaża nad Morzem Czerwonym
Nastał kolejny krótki, jesienny dzień, podczas którego nie chciało mi się wychodzić z domu. Zimny wiatr odzierający drzewa z ostatnich liści, ciężkie chmury szczelnie zakrywające niebo nie nastrajały mnie do czegokolwiek. Nieoczekiwanie, chyba na zasadzie kontrastu, przypomniałam sobie miejsca, gdzie taka pogoda jest nie do pomyślenia.
Tym razem zapraszam na egipskie łąki, przydroża, bądź bezdroża - słońce w zenicie, skwar, spiekota...

Aleja palmowa prowadząca z i do hotelu

8 listopada 2015

Psie goździki, mydlnica lekarska


Mydlnicę lekarską spotykam w wielu miejscach, zawsze słonecznych - na łąkach, przy ścieżkach i drogach, na obrzeżach zbiorników wodnych, a także na trawnikach. Chyba nigdy nie rośnie pojedynczo, zawsze w pobliżu jest ich kilka, kilkanaście. Jej kwiaty mają przyjemny, wyraźnie mydlany zapach, ale trzeba powąchać je z bliska. Kiedyś jednak zabrałam do domu wiązankę mydlnic i, dopóki nie zwiędły, pachniały intensywnie. Później z roślin zrobiłam wywar w ramach eksperymentów z naturalnymi środkami czystości i, rzeczywiście, pienił się! Do dziś mydlnica używana jest m.in. do wyrobu mydeł i szamponów, a nawet pasty do zębów.
Mydlnica kojarzy mi się z latem - zakwita pod koniec czerwca. Przekwitłe kwiaty zastępowane są nowymi i w ten sposób rośliny te kwitną aż do kresu lata. Podobnie jak bniec biały, kwiaty mydlnicy lekarskiej zapylane są przez motyle nocne.

Mydlnica lekarska (Saponaria officinalis L.) - gatunek rośliny wieloletniej należący do rodziny goździkowatych. Inne nazwy tej rośliny: mydlik, mydlnik, mydelnik, mydelnic, mydłownik, pieniące się ziele, zioło pilśnierza, psie goździki (fot. 24 lipca)

6 listopada 2015

Wędrujący za słońcem, słonecznik zwyczajny

Słonecznik zwyczajny (Helianthus annuus L.)
Był to jeden z wielu upalnych dni lata. Przemierzając ulice miasta idę stroną, po której jest cień, ale i tak jest gorąco, sucho i duszno. Nareszcie docieram do oazy - rzędu kiosków z kwiatami osłoniętych markizami. Mnóstwo kolorów i zapachów, niemal jak w ogrodzie. Moją uwagę zwracają jednak tylko żółte słoneczniki stojące w wysokich pojemnikach. Kwiaty słońca, na których widok zapominam o upale i za zgodą kwiaciarek fotuję. Zbieram zapasy letniego światła i żywych barw, świadoma jak bardzo wkrótce będzie mi ich brakować.
Pomału nadchodzi pora, by uchylić drzwiczki mojej skromnej, letniej spiżarni.

Słonecznik zwyczajny (Helianthus annuus L.) - gatunek rośliny jednorocznej z rodziny astrowatych. Pochodzi z Ameryki Północnej. W Polsce występuje jako roślina uprawna i ozdobna.

4 listopada 2015

Złotą mamy jesień

Oczywiście, że najbardziej lubię wiosnę, gdy wszystko się budzi, zieleni i kwitnie, a kolory i zapachy wręcz buchają. Jednak tegoroczna jesień naprawdę mnie zachwyca tak, że (nie)zwyczajnie brakuje mi słów.

Jesienny poranek w parku
Liście topól żółkną i opadają gromadnie

2 listopada 2015

Kwiaty dla Pamiętanych


Korzystając z pięknej pogody i tym razem, wybierając się na cmentarz, zabrałam ze sobą aparat, by móc uwiecznić naturalne dekoracje grobów. Dla mnie to już jedna z ostatnich okazji dostępu do żywych kwiatów - niemal w jednym miejscu i to w tylu formach i kolorach!
W żadnym razie nie krytykuję ozdób wykonanych ze sztucznych kwiatów, niektóre(!) bywają naprawdę bardzo dekoracyjne i wyglądają naturalnie, wszystkie zaś cechując się trwałością gwarantują długotrwały efekt. Niestety, dość często są nieekologiczne.
    To prawda, że żywe kwiaty szybko więdną, marzną i obumierają lub stają się łupem saren, ale wyglądają tak pięknie. I żyją, choćby przez chwilę. Skorzystałam z niej i teraz, a uwiecznione na zdjęciach kwiaty zachowają swój urok świeżości. Na zawsze?

Wykonane z tworzyw sztucznych wiązanki na ogół są nieekologiczne - zawierają duże ilości barwników z zawartością metali ciężkich i nie mogą być surowcem wtórnym. Z moich obserwacji wynika, że udział żywych kwiatów zdobiących groby zmierza ku mniejszości.

1 listopada 2015

Kwiaty dla pamiętających

Nim niezliczone ilości kwiatów rozproszą się na grobach zmarłych, upamiętniając każdego z osobna, wpierw czekają na pamiętających, tłumnie przybywających na cmentarze. Stoją w donicach i doniczkach, w wazonach, wiadrach i pojemnikach - pojedynczo, w pęczkach lub wiązankach. Ustawione rzędami jedne obok drugich tworzą barwne wzory, przyciągają wzrok i zachęcają do zakupu.
Kiedy już obejrzałam kwiaty pod kątem jak najbardziej praktycznym (cena/jakość/rodzaj/kolor), kupiłam i zaniosłam na groby moich bliskich oraz uczciłam ich pamięć, wracając z cmentarza ponownie mijałam wielkie targowisko. Dopiero wówczas, z pewnego dystansu zauważyłam, jak pięknie wyglądają rozstawione wszędzie donice chryzantem i kosze ciętych kwiatów.
Bezkresne pola (morze!) kwiatów, jak dotąd widywałam tylko na zdjęciach. Widok tego barwnego targowiska wydał mi się godnym uwiecznienia skrajem jednego z takich pól.

Chryzantemy, kwiaty na Święto Zmarłych, kwiaty na groby
Chryzantemy, kwiaty na Święto Zmarłych, kwiaty na groby