20 września 2016

O sosnach i o szyszkach

Gdyby w Moim Lesie rosły tylko tak wysokie sosny, jak na dwóch pierwszych zdjęciach, pewnie nie dowiedziałabym się niczego o ich szyszkach.


W zależności od gatunku i miejsca gdzie rosną, sosny mogą być strzeliste lub powyginane i krępe.


W Moim Lesie jest kilka obszarów porośniętych sosnami. Rosną dość gęsto w regularnych odstępach - zapewne są to nasadzenia sztuczne.

Sosny to wiecznie zielone drzewa, rzadziej krzewy, posiadające przewody żywiczne w korze i drewnie. Tworzą mieszane lub jednogatunkowe lasy.
Kora większości sosen jest gruba i łuskowata, tylko u niektórych gatunków jest cienka i odpada płatami.

W innych miejscach, w pobliżu ścieżek, którymi chodzę oraz na okolicznych łąkach rosną takie sosny:

Korona młodych drzew jest zazwyczaj stożkowata, przeważnie z wiekiem staje się zaokrąglona lub parasolowata. Gałęzie wyrastają w regularnych pozornych okółkach, będących w rzeczywistości ciasnymi spiralami.

Lub takie:

Sosny rosnące na Suchej Łące (teren otwarty) są niewysokie, krępe i rozłożyste (8 marca)

W drugiej połowie maja, z uśpionych pąków szczytowych, zaczęły wyrastać młode pędy. Cztery poniższe zdjęcia ukazują zmiany w wyglądzie pędów jednej i tej samej grupy młodych sosen pospolitych:

Młode pędy sosen są jasne i wyrastają pionowo w górę, z czasem ciemnieją i odchylają się na zewnątrz (22 maja)
Młode pędy sosny zwyczajnej (22 maja)
Młode pędy sosny - dwa tygodnie później (4 czerwca)
Młode pędy sosny - kolejne dwa tygodnie później (19 czerwca)

A tak wyglądały pędy niewielkich i raczej rozłożystych sosenek rosnących na Suchej Łące:

Tegoroczne pędy młodych sosen rosnących na otwartym terenie (na Suchej Łące) - 5 czerwca

Na początku czerwca zajrzałam również do niezwykłych, moim zdaniem, sosen rosnących w zagajniku brzozowym, o których kiedyś już opowiadałam (link). Ze względu na smukły kształt, a przede wszystkim wygląd gałęzi, które są cienkie, wygięte i pokryte bardzo długimi igłami (niemal 20 cm!) tylko na wierzchołkach pędów, nazwałam je sosnami kandelabrowymi. Ich tegoroczne pędy prezentują się tak:

Pędy sosny kandelabrowej (5 czerwca)
Pędy sosny kandelabrowej, w odróżnieniu od innych, wiosną wypuściły tylko pojedyncze pędy (5 czerwca)
Pędy sosny kandelabrowej (5 czerwca)
Pędy sosny kandelabrowej (5 czerwca)

Myślę, że nawet na tych zdjęciach widać, że nie mogą to być sosny z tego samego gatunku, które pokazałam wcześniej. Wydaje mi się, że bliżej im do sosny czarnej niż pospolitej.

Wracam teraz do "zwykłych" sosen, które odwiedzam najczęściej, gdyż rosną nieopodal miejsca, gdzie zwykle obozujemy. Są to dość wysokie i dojrzałe drzewa. Ich pnie wyglądają tak:

Pnie sosen zwyczajnych - kora w górnej części ma zabarwienie czerwonocynamonowe i łuszczy się cienkimi płatami.

Część gałęzi tych sosen zwiesza się (czy raczej wyrasta z pnia) na tyle nisko, że mogę przyglądać się im z bliska. Na początku czerwca zauważyłam takie oto zielone szyszki:

Młode szyszki sosny zwyczajnej  (4 czerwca)

Zwróciłam uwagę na to, że wszystkie te młode szyszki wyrastają od spodu gałązek i, niezależnie od stopnia ich zwieszania się, szyszki zawsze "chowają" się w cieniu - nie zwisają pionowo w dół, lecz niemal przylegają do spodu gałęzi.

Młode szyszki sosny zwyczajnej (5 czerwca)
Młode szyszki sosny zwyczajnej - nasiona dojrzewają jesienią następnego roku po wytworzeniu szyszki, a wypadają kolejnej wiosny. (19 czerwca)

O ile widać znaczne różnice w rozwoju tegorocznych pędów, o tyle szyszki wyglądają... niemal tak samo. Z pewnością trochę urosły, ale wyobraźcie sobie, że pozostały zielone do teraz!

Tak wyglądały szyszki tej samej sosny zwyczajnej 17 września. Z lewej tegoroczna, zielona szyszka, z prawej - szyszka z poprzedniego roku (a może i dwóch), która jeszcze nie odpadła.

A teraz pokażę Wam szyszki, których dotąd nie widziałam - są maleńkie! Wypatrzyłam je na początku czerwca wśród igieł młodych, tegorocznych pędów tych samych sosen, których zielone szyszki pokazałam przed chwilą. Początkowo sądziłam, że oto trafiła mi się gratka - maleńkie szyszki sosnowe, których rozwój będę mogła prześledzić w tym sezonie!

Kwiatostany żeńskie sosny zwyczajnej (Pinus sylvestris) mają postać małych, jajowatych, zielonawych szyszeczek. Wyrastają one parami na szczytach pędów  (4 czerwca)
Kwiatostany żeńskie sosny zwyczajnej (Pinus sylvestris) - zawiązki przyszłorocznych szyszek?  (5 czerwca)
Kwiatostany żeńskie sosny zwyczajnej (Pinus sylvestris) - 5 czerwca
Kwiatostany żeńskie sosny zwyczajnej (Pinus sylvestris) - 19 czerwca
Kwiatostany żeńskie sosny zwyczajnej (Pinus sylvestris) - 2 lipca
Kwiatostany żeńskie sosny zwyczajnej (Pinus sylvestris) - 2 lipca
Jak widać, przez niemal miesiąc nic się nie zmieniło. Jeśli chodzi o szyszeczki, rzecz jasna, bo igły urosły, zmieniły jasnozieloną barwę na niebieskozieloną. Później straciłam zainteresowanie sprawą szyszeczek, gdyż ktoś ułamał gałąź, na której prowadziłam obserwację, a wcześniej zdążyłam zauważyć, że szyszeczki zbrązowiały - jakby uschły, a niektóre nawet odpadły.

Potem wymyśliłam, że mogą być to zalążki szyszek przyszłorocznych. To miałoby sens - wyrastają przecież na szczytach pędów, na których utworzyły się nowe zawiązki pędów, które rozwiną się następnej wiosny. A jeśli nie, to co dzieje się z tegorocznymi kwiatostanami żeńskimi? Zamierają, a następnego roku pojawią się nowe kwiatostany?

Niedawno znów odwiedziłam te sosny i na innych gałęziach odszukałam podobne szyszeczki:

Kwiatostany żeńskie sosny zwyczajnej (Pinus sylvestris)   17 września
Kwiatostany żeńskie sosny zwyczajnej (Pinus sylvestris)   17 września

Może czekają na następną wiosnę? Bo ja na pewno :-)



Informacje o sosnach - link 1, link 2, link 3,
Sosna pospolita (zwyczajna) - link 4, link 5, link 6,
Sosna czarna (austriacka) - link 7, link 8, link 9,
Lista sosen z podziałem na regiony geograficzne


e55.58

zdjęcia sosen, kwiaty żeńskie sosny, sosna zwyczajna zdjęcia, malutkie szyszeczki na sośnie, maleńkie szyszki sosny, zdjęcia szyszek sosny, szyszki sosnowe zdjęcia informacje, szyszki sosny chwile zachwycone, malutkie szyszki chwile zachwycone,

10 komentarzy:

  1. To prawda, piękne zdjęcia. Podziwiałem robione z bliska, z wypełnieniem kadru igiełkami.
    Aniko, nie wiem, jak jest z tymi szyszkami, ale sosny lubię. Ich wygląd w letni i słoneczny dzień, a już zwłaszcza w końcu takiego dnia, jest piękny, a wspomnienie zapachu żywicy zawsze budzi we mnie tęsknotę za latem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, milo mi. Chyba każdy ma swój własny komplet kluczy do wspomnień :-)

      Usuń
  2. Sosny to ciekawe rośliny świetnie adoptujące się do warunków środowiskowych. Poprzez zrzucanie igieł są w stanie wpływać na Ph swojego otoczenia i dostosowywać je do własnych potrzeb - zauważyłeś może iż na Piaskach jest znacznie mniej igliwia pod drzewami niż na glebach aluwialnych czy ilastych?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz na myśli przystosowanie (adaptację)? Z pewnością tak jest, skoro rodzaj Pinus istnieje od około 275 mln lat.

      Usuń
  3. Ciekawy opis sosen i pięknie zaprezentowane te drzewa na zdjęciach. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne zdjęcia. Uwielbiam las. Wycisza mnie szalenie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie również, może nie szalenie, ale skutecznie ;-)

      Usuń