Kiedy, jeśli nie dziś zaprezentować tego rodzaju, eee... działalność owadów? Dotąd przedstawiałam owady mniej lub bardziej pozujące (śpiące?? Napisałam o tym tutaj), jedzące lub kopulujące. W życiu każdego organizmu mają jednak miejsce i takie chwile, gdy musi pozbyć się niepotrzebnego balastu.
Zwykle gdy spotykam jakiegoś owada, który zgadza się na sesję zdjęciową, poświęcam mu sporo czasu i robię dużo zdjęć. Wcale nie planowałam kolekcjonować tego typu kadrów (nie byłam nawet świadoma tego, co uwieczniam), ale skoro, zupełnie przypadkiem, uzbierała się ich mała kolekcja - to czemu nie? ;-)
"Pary" zdjęć powstawały w krótkich odstępach czasu liczonych w sekundach.
![]() |
| Długoskrzydlak sierposz (Phaneroptera falcata) - samica już załatwiła swoje "sprawy". Między jednym a drugim zdjęciem upłynęło 7 sekund. |
Siwoszek błękitny (o nim też już pisałam) w nieznanych okolicznościach stracił prawą nogę oraz stopę lewej nogi III pary. Nie przeszkadza mu to jednak sprawnie funkcjonować :-). Między jednym a drugim zdjęciem upłynęły 23 sekundy.


