Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gruboszowate. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gruboszowate. Pokaż wszystkie posty

25 lipca 2020

Rojnik murowy (Sempervivum tectorum)

Zarówno rojniki, jak i rojowniki (bardzo podobne rodzaje roślin) najpiękniej wyglądają podczas kwitnienia. Jednak rozeta, która wyda pęd kwiatostanowy, a następnie owoce, wkrótce potem ginie. Do tego czasu zdążyła wydać wiele rozet potomnych, ma więc prawo zaserwować taką ucztę (dla oczu) na pożegnanie.

Rojnik murowy (Sempervivum tectorum L.) – gatunek byliny z rodziny gruboszowatych  [17 czerwca]

6 sierpnia 2019

Rojownik pospolity (Jovibarba sobolifera)

Gdybym miała trochę większe dłonie zakryłabym nimi całe to skupisko zielonych rozetek, które - oglądane z boku - wyraźnie się czerwieniły. Kwiatki malutkie (ale urocze) wyrastające na szczycie czerwonawych pędów (wysokich na palec), kwitnące w połowie czerwca, choć wg opisu botanicznego, jeszcze nie czas na nie.
Pewnie nie zapamiętam wszystkich różnic pomiędzy rojownikiem (Jovibarba) a rojnikiem (Sempervivum), a zwłaszcza który jest który, jednak po przejściach związanych z identyfikacją i przygotowaniem opisu botanicznego, na pewno zawsze już będę wiedziała, że istnieją dwa bardzo podobne rodzaje sukulentów.
Dla mnie cechą rozstrzygającą okazał się opis liści, a nie kwiatów(!). U rojownika są one zaostrzone i mają ciemniejsze końce, do tego zaginają się ku środkowi rozety. U rojników natomiast liście odchylają się na zewnątrz.

Rojownik pospolity (Jovibarba sobolifera) – gatunek rośliny należący do rodziny gruboszowatych.

17 września 2014

Rozchodnikowiec okazały

Swego czasu, z okazji imienin dostałam okazały, pięknie skomponowany bukiet złożony z różnorodnych kwiatów. Trzymał się dzielnie i cieszył mnie swą urodą przez ponad tydzień, ale w końcu trzeba było go wyrzucić. Z żalem patrzyłam na przekwitłe lub zwiędłe kwiaty, gdy nieoczekiwanie pośród nich wypatrzyłam jeden, sprawiający wrażenie, że dopiero ma zamiar rozkwitnąć. Wyjęłam go zatem i dotąd trzymam w wazonie. Ha, widzę, że nawet wypuścił korzenie, może więc posadzę go w doniczce?
Nieco później kwiaty z tego gatunku zobaczyłam na długiej rabatce wzdłuż chodnika przed jedną z posesji. Z zasady nie bardzo interesuję się roślinami ogrodowymi, nie potrafię ich ciekawie sfotografować, ale te? Po pierwsze nabrałam do nich sentymentu z racji obecności w pięknym bukiecie, po drugie - rośliny nie rosły w ogrodzie, lecz na "wolnym wybiegu". Mogłam więc swobodnie je sfotografować (chciałabym znaleźć odpowiednie słowo - coś pomiędzy fotografowaniem a pstrykaniem, tak w sam raz dla mnie), nie depcząc grządek i ignorując groźne poszczekiwania rosłego wilczura... zza ogrodzenia.
Trochę trwało, nim ustaliłam nazwę gatunkową tej rośliny. Rodzaj liści i kwiatostanów nasuwał skojarzenia z kalanchoe z rodziny gruboszowatych. Idąc tym tropem dotarłam do rodzaju rozchodnikowców (Hylotelephium). Stąd już krok do określenia gatunku i rozstrzygnięcia dylematu: rozchodnikowiec okazały czy wielki?

Rozchodnikowiec okazały (Hylotelephium spectabile), rozchodnik wielki (Sedum spectabile) - gatunek mrozoodpornej rośliny z rodzaju rozchodnikowiec należący do rodziny gruboszowatych

19 lipca 2013

Niczym gwiazdy, kwiaty przedziwne


Któregoś dnia wyszłam trochę bez celu i pomysłu na zdjęcia. Nie, żebym kiedy indziej wielce go miała (zwykle odwiedzam którąś z pobliskich łąk), ale jakoś nic mi nie sprzyjało: nie miałam wiele czasu, słońce świeciło bardzo ostro, a wiatr kołysał wszystkim, co mogłabym sfotografować. Skręciłam wiec w pierwszą napotkaną uliczkę z zamiarem odwiedzenia pewnego zacisznego miejsca, gdzie być może kwitnie powojnik i rosną olbrzymie osty. Nie doszłam tam jednak, bo oto przy jednej z mijanych posesji, zauważyłam przedziwną roślinę. Na pierwszy rzut oka była ot, taka sobie, brudno różowawo-brązowawa (nie potrafię inaczej określić jej barwy), więc prawie nie zwróciłam na nią uwagi. Jednak gdy ją minęłam, po chwili dotarło do mnie, że jest w niej coś niezwykłego! Żółte, bardzo wyraźne pręciki (słupki??) "świecące" jak maleńkie diody, ułożone w kształt koła lub... prostokąta! Wróciłam zatem, by dokładnie się jej przyjrzeć. I tak, nie bacząc na słońce wypalające kolory, zaczęłam fotografować.
Nie mam pojęcia co to za roślina o przedziwnych kwiatach, których prędzej spodziewałabym się w głębinach jakiegoś tropikalnego morza. Zauważyłam jedynie jej łodygę, także przedziwną, przypominającą... kłos (?). Roślina rosła za ogrodzeniem, niemal pokładając się na ziemi, lecz jej kwiatostan przedostał się na zewnątrz.
Oto ona. Przedstawiam zdjęcia pojedynczych kwiatów (średnica ok. 1,5 cm). Można zauważyć, że każdy z nich wygląda nieco inaczej. Cały kwiatostan zmieścił się w jednym oczku siatki ogrodzenia. Wszelka pomoc w ustaleniu nazwy znaleziska będzie mile widziana.