Okazy dziurawca, które dziś przedstawiam zostały sfotografowane w różnym czasie i miejscach. Pierwsze pochodzą z końca czerwca, a ostatnie z wczoraj. Zakładam, że na wszystkich zdjęciach jest dziurawiec zwyczajny, ale prawda może być nieco inna. Sądzę, że na Zapomnianej Łące oraz na Łące Północnej rósł jeden "rodzaj" - rośliny były rozkrzewione i z daleka wyglądały dość... niechlujnie. Pomiędzy kwiatami było dużo brązowawych i czerwonawych zwiędłych kwiatostanów, co sprawiało, że te żółte, rozkwitłe, były mniej widoczne. Tego typu okazy spotkałam pod koniec czerwca i na początku lipca.
Natomiast na Przypłociu i na Łące Niespodzianek znalazłam dziurawce jakby smuklejsze, o delikatniejszych łodygach, równomiernie zielonych liściach, z niewielką ilością tych rzucających się w oczy, owych brązowych "dodatków". Być może do ich "ładniejszego" wyglądu przyczyniło się ich nieco zacienione stanowisko, na skraju zarośli (tamte zaś rosły na otwartym terenie).
Jednak dziurawiec zwyczajny tworzy też mieszańce z dwoma innymi gatunkami. Ponadto Wikipedia wymienia mnóstwo gatunków dziurawca uprawianego, jednak dotąd brak ich opisów. Z kolei, spośród tych dziko rosnących nie jest to raczej żaden inny, poza dziurawcem zwyczajnym (moim zdaniem, jako laika).
 |
| Dziurawiec zwyczajny (Hypericum perforatum L.) z rodziny dziurawcowatych. Zakwita zawsze przed 25 czerwca, stąd zwany jest m.in. świętojańskim zielem |