To właśnie na tych piaszczystych ścieżkach widuję mnóstwo niewielkich, lejkowatych dołków, należących do larw mrówkolwów pospolitych. Za to nigdy nie zauważyłam dorosłego owada, który podobno przypomina ważkę, także pod względem rozmiarów ciała. Prawdopodobnie dlatego, że nie pozostawałam w lesie do zmierzchu - wtedy to właśnie mrówkolwy budzą się na łowy.
Prawda jest też taka, że nie widziałam także samej larwy, a jedynie jej pułapki i ślady wędrówek. Każdy zainteresowany tymi osobliwymi owadami, z pewnością znajdzie w Internecie wystarczającą ilość informacji. Posłużę się nimi podpisując zdjęcia, ale przede wszystkim opowiem (i pokażę) o tym, co zaobserwowałam.
 |
| Życie na piasku Chwile zachwycone |