Pokazywanie postów oznaczonych etykietą epimedium. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą epimedium. Pokaż wszystkie posty

14 marca 2026

Epimedium Warleya (Epimedium x warleyense)

Wydaje mi się, że kwiaty tego epimedium nie mają aż tyle czerwieni, w ogólnym odbiorze są bardziej pomarańczowe lub miedziane. Fotografowałam je zaledwie dwa razy i to w bardzo trudnych dla mnie warunkach świetlnych. Z góry ostre promienie słońca, na dole wielkie kontrasty - głębokie cienie, ciemne tło ziemi, a do tego mnóstwo odbić światła od suchych i połyskujących w słońcu części roślin (obrazują to dwa ostatnie zdjęcia, które wkrótce usunę). Zapewne dlatego uznałam za stosowne zmienić balans bieli z automatycznego na zachmurzenie, co sprawiło, że barwa kwiatów uległa jakiemuś przekłamaniu. Kadry przeleżały długo, gdyż na moim starym laptopie nijak nie byłam w stanie dojść do ładu z kolorami obecnymi na poniższych zdjęciach. Dopiero od niedawna mam nowy komputer, który znacznie lepiej odwzorowuje barwy, aczkolwiek nie do końca radzi sobie z czernią, a odcienie szarości wykazują domieszki zieleni lub czerwieni. Mniejsza z tym, w końcu nie tylko na takie rzeczy nie mam znaczącego wpływu. Tymczasem zostawiam Was z uroczymi kwiatuszkami epimedium warlejskiego, nad którymi kilka lat temu chciało mi się mocno pochylić   ;-) 

Epimedium warlejskie, epimedium Warleya (Epimedium x warleyense– gatunek rośliny z rodziny berberysowatych  [23 kwietnia]    

20 lipca 2019

Epimedium czerwone

Choć roślina ta jest ceniona za efektowne liście, ja zwróciłam na nią uwagę ze względu na oryginalne kwiaty. Widziałam je tylko raz, było to w drugiej połowie kwietnia. Mimo to, fotografując je wówczas (w dość trudnych warunkach) miałam poczucie, że odbieram swój profit - nagrodę za częste wizyty w Ogrodzie botanicznym.

Epimedium czerwone (Epimedium ×rubrum C. Morren) – gatunek rośliny z rodziny berberysowatych  [19 kwietnia]

2 stycznia 2018

Śnieżnik, barwinek i epimedium

Nowy Rok mamy już za sobą, tylko patrzeć kiedy nadejdzie wiosna :-) Wiem, że to całkiem optymistyczne stwierdzenie w tej chwili wydaje się dziwne, albo ciut nie na miejscu, jednak ja właśnie tak uważam. W świetle tego ILE roślin sfotografowanych w ubiegłym roku zostało mi do pokazania, całkiem poważnie obawiam się, że nie zdążę!!
Sądzę, że w obecnej sytuacji powinnam wręcz wprowadzić pewne zmiany. Choć identyfikacja roślin i zbieranie informacji o gatunkach jest bardzo zajmujące (czyli ciekawe i... czasochłonne), uznałam za zasadne powstrzymanie się od drobiazgowego ich opisywania. Przede wszystkim jest to fotoblog, zatem zdjęcia, jakie by nie były, stanowią jego istotę.
Z prób identyfikacji gatunków nie zrezygnuję (na co komu "bezimienne" rośliny?), jednak wyczerpujące opisy botaniczne będziecie mogli znaleźć dzięki linkom podpiętym do nazw. Tym sposobem ja oszczędzę sporo czasu, za to będę mogła częściej/więcej publikować :-)
W ostatnich tygodniach obróbka zdjęć zaczęła przebiegać sprawniej, ale i tak mam mnóstwo roboty - wiele zdjęć leżało odłogiem, ponieważ nie potrafiłam się z nimi uporać; inne, obrobione przed miesiącami wołają o pomstę do nieba, zatem i nimi muszę się zająć (czasem wręcz ratować!).
        Dziś przedstawiam trzy wiosenne roślinki: śnieżnika lśniącego, barwinka pospolitego i epimedium wielkokwiatowe. Ich kolejność wynika z terminu kwitnienia (a przynajmniej z daty sfotografowania). Na początek (prawdopodobnie) odmiana śnieżnika lśniącego o różowych kwiatach - Chionodoxa luciliae Boiss. 'Pink Giant' (no chyba, że jest to jakiś uprawny gatunek śnieżnika), spotkana w przydomowym ogródku.

Śnieżnik lśniący (Chionodoxa luciliae Boiss. 'Pink Giant')  (30 marca)