| Kosmos siarkowy, kosmos żółty (Cosmos sulphureus Cav.) - gatunek rośliny z rodziny astrowatych. Pochodzi z Meksyku i Brazylii. Kwitnie od lipca do października |
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rozchodnikowiec. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rozchodnikowiec. Pokaż wszystkie posty
25 września 2016
Sierpniówka w Ogrodzie Botanicznym
Na początku sierpnia, po raz kolejny w tym roku, odwiedziłam poznański Ogród Botaniczny i znów, z przyjemnością, ponownie zobaczyłam wcześniej widziane już rośliny, ale i dostrzegłam coś nowego oraz poznałam nazwy kilku gatunków roślin. Zapraszam na spacer po ogrodzie w pełni lata.
28 listopada 2015
Lato różowe i białe
Barwy cieszą oczy i duszę, poprawiają nastrój, a nawet leczą. Jednak nadmiar któregokolwiek koloru może wywołać skutek wręcz odwrotny - rozdrażnia, przygnębia lub pogłębia niedomagania. Najwłaściwszy jest zatem umiar i harmonia. Czy późna jesień i zima, te niemal monochromatyczne pory roku, równoważą szał kolorów wiosny i lata?
Niby tak, to naturalne, jak po dniu nadchodzi noc. Nie pojmuję tylko, dlaczego ów "dzień" upływa mi tak prędko, a ta "noc" trwa w nieskończoność? Może to... bezsenność?
Na dziś przygotowałam zdjęcia kwiatów w różnych odcieniach różu i bieli. Zebrawszy kolejne informacje o oddziaływaniu barw na samopoczucie człowieka, uzmysłowiłam sobie, że w przyrodzie nie występuje coś takiego jak nadmiar kolorów. Wszystkie równoważą się w sposób naturalny - w rodzaju, ilości, wielkości, skupieniu, bądź rozproszeniu, kontraście czy subtelnej przemianie jednej barwy w inną. Przypuszczam, że nie bez przyczyny barwa zielona jest najodpowiedniejszym tłem, dopełnieniem lub kontrastem dla najrozmaitszych kwiatów.
Ach! A jednak właśnie teraz - późną jesienią (i podczas bezśnieżnej zimy), odczuwam nadmiar... bezkoloru. Ponownie więc spróbuję zrównoważyć dokuczający mi deficyt barw i słońca.
Niby tak, to naturalne, jak po dniu nadchodzi noc. Nie pojmuję tylko, dlaczego ów "dzień" upływa mi tak prędko, a ta "noc" trwa w nieskończoność? Może to... bezsenność?
Na dziś przygotowałam zdjęcia kwiatów w różnych odcieniach różu i bieli. Zebrawszy kolejne informacje o oddziaływaniu barw na samopoczucie człowieka, uzmysłowiłam sobie, że w przyrodzie nie występuje coś takiego jak nadmiar kolorów. Wszystkie równoważą się w sposób naturalny - w rodzaju, ilości, wielkości, skupieniu, bądź rozproszeniu, kontraście czy subtelnej przemianie jednej barwy w inną. Przypuszczam, że nie bez przyczyny barwa zielona jest najodpowiedniejszym tłem, dopełnieniem lub kontrastem dla najrozmaitszych kwiatów.
Ach! A jednak właśnie teraz - późną jesienią (i podczas bezśnieżnej zimy), odczuwam nadmiar... bezkoloru. Ponownie więc spróbuję zrównoważyć dokuczający mi deficyt barw i słońca.
![]() |
| Orlik pospolity (Aquilegia vulgaris L.) - gatunek rośliny z rodziny jaskrowatych. Kwitnie od maja do lipca. Kwiaty zapylają głównie trzmiele. Opis botaniczny i więcej zdjęć - LINK |
![]() |
| Cieciorka pstra (Securigera varia) - gatunek rośliny z rodziny bobowatych. Kwitnie od maja do lipca. Roślina kwitnie długo - kwiatostany pojawiają się z każdym nowym liściem. Opis botaniczny i więcej zdjęć - LINK |
17 września 2014
Rozchodnikowiec okazały
Swego czasu, z okazji imienin dostałam okazały, pięknie skomponowany bukiet złożony z różnorodnych kwiatów. Trzymał się dzielnie i cieszył mnie swą urodą przez ponad tydzień, ale w końcu trzeba było go wyrzucić. Z żalem patrzyłam na przekwitłe lub zwiędłe kwiaty, gdy nieoczekiwanie pośród nich wypatrzyłam jeden, sprawiający wrażenie, że dopiero ma zamiar rozkwitnąć. Wyjęłam go zatem i dotąd trzymam w wazonie. Ha, widzę, że nawet wypuścił korzenie, może więc posadzę go w doniczce?
Nieco później kwiaty z tego gatunku zobaczyłam na długiej rabatce wzdłuż chodnika przed jedną z posesji. Z zasady nie bardzo interesuję się roślinami ogrodowymi, nie potrafię ich ciekawie sfotografować, ale te? Po pierwsze nabrałam do nich sentymentu z racji obecności w pięknym bukiecie, po drugie - rośliny nie rosły w ogrodzie, lecz na "wolnym wybiegu". Mogłam więc swobodnie je sfotografować (chciałabym znaleźć odpowiednie słowo - coś pomiędzy fotografowaniem a pstrykaniem, tak w sam raz dla mnie), nie depcząc grządek i ignorując groźne poszczekiwania rosłego wilczura... zza ogrodzenia.
Trochę trwało, nim ustaliłam nazwę gatunkową tej rośliny. Rodzaj liści i kwiatostanów nasuwał skojarzenia z kalanchoe z rodziny gruboszowatych. Idąc tym tropem dotarłam do rodzaju rozchodnikowców (Hylotelephium). Stąd już krok do określenia gatunku i rozstrzygnięcia dylematu: rozchodnikowiec okazały czy wielki?
Nieco później kwiaty z tego gatunku zobaczyłam na długiej rabatce wzdłuż chodnika przed jedną z posesji. Z zasady nie bardzo interesuję się roślinami ogrodowymi, nie potrafię ich ciekawie sfotografować, ale te? Po pierwsze nabrałam do nich sentymentu z racji obecności w pięknym bukiecie, po drugie - rośliny nie rosły w ogrodzie, lecz na "wolnym wybiegu". Mogłam więc swobodnie je sfotografować (chciałabym znaleźć odpowiednie słowo - coś pomiędzy fotografowaniem a pstrykaniem, tak w sam raz dla mnie), nie depcząc grządek i ignorując groźne poszczekiwania rosłego wilczura... zza ogrodzenia.
Trochę trwało, nim ustaliłam nazwę gatunkową tej rośliny. Rodzaj liści i kwiatostanów nasuwał skojarzenia z kalanchoe z rodziny gruboszowatych. Idąc tym tropem dotarłam do rodzaju rozchodnikowców (Hylotelephium). Stąd już krok do określenia gatunku i rozstrzygnięcia dylematu: rozchodnikowiec okazały czy wielki?
![]() |
| Rozchodnikowiec okazały (Hylotelephium spectabile), rozchodnik wielki (Sedum spectabile) - gatunek mrozoodpornej rośliny z rodzaju rozchodnikowiec należący do rodziny gruboszowatych |
Subskrybuj:
Posty (Atom)



