29 grudnia 2018

Zawilec hupeheński

Kończył się lipiec, a więc zawilce hupeheńskie powinny dopiero rozpoczynać kwitnienie. Tego roku jednak (a może sprawił to nasz klimat?) kwiaty zawilców już opadały. Tamtego popołudnia zdążyłam obejść alpinarium i zacienioną alejką zmierzałam ku różance, gdy kątem oka dostrzegłam blask, jakim mieniły się niektóre kwiaty zawilców rosnących na skraju bocznej alejki (ach, zupełnie o nich zapomniałam!). To promienie słońca przekradły się poprzez cień utkany z grubej warstwy liści rosnących w głębi krzewów i drzew, i podświetliły różowawe listki okwiatu wysokich zawilców. Mimo, że kwiaty nie były już pierwszej świeżości, postanowiłam je sfotografować - to słońce mnie namówiło :-)

Zawilec hupeheński (Anemone hupehensis)  - 24 lipca

25 grudnia 2018

Jeżówka 'Pow Wow White'

Jakby nie patrzeć (choć tego nie widać), dnia przestało ubywać, a od wiosny dzieli nas zaledwie jedna... pora roku. Powinno być biało, jak na zimę przystało. Niech więc jest!
Akurat dysponuję białymi kwiatami jeżówki, sfotografowanymi pięć miesięcy temu - 20 lipca.

Jeżówka purpurowa 'Pow Wow White'

22 grudnia 2018

Świerk sitkajski 'Nana'

Zbliżają się Święta Bożego Narodzenia, lecz zapewne nie będą one białe, przynajmniej w moim mieście. W domu już pachnie choinka, na razie ozdobiona tylko lampkami, a jej widok przypomniał mi o pewnym uroczym świerku z Ogrodu botanicznego, którego rozwijające się igły i gałązki, fotografowałam przez kilka miesięcy - tak mi się spodobał :-)
Czego to człowiek nie potrafi dokonać? Oto karłowata i bardzo powoli rosnąca odmiana świerka sitkajskiego (Picea sitchensis (Bong.) Carrière), który to spośród wszystkich gatunków świerka rośnie najszybciej (nawet metr rocznie).
Pięknych, nastrojowych Świąt Wam życzę, by wszystko co dobre trwało jak najdłużej, a wszystko niefajne - szybko przemijało.

Świerk sitkajski 'Nana 2 maja

19 grudnia 2018

Mak wschodni

W trzeciej dekadzie maja tego roku, po raz pierwszy odkąd odwiedzam poznański Ogród botaniczny, widziałam kwitnące maki. I to nie "byle jakie" (zwykłe, znane mi z łąk, pól i nieużytków), lecz wschodnie (bądź tureckie, jak ktoś woli) - o bardzo dużych, pomarańczowoczerwonych kwiatach.
Niestety, maki na moich zdjęciach nie prezentują się okazale, tak jak w rzeczywistości. Ognistej barwy, ani delikatności płatków nie udało mi się wydobyć, więc (w ramach rekompensaty) załączam opis botaniczny tej rośliny.

Mak wschodni (Papaver orientale) 22 maja

16 grudnia 2018

Herbaciane róże

Minęło już siedem miesięcy od czasu gdy sfotografowałam bukiet herbacianych róż. Pierwsza prezentacja (TUTAJ) nie wypadła dobrze - zupełnie nie potrafiłam poradzić sobie z balansem bieli i należycie oddać barwy kwiatów. Inna rzecz to taka, że w trakcie kilkudniowego oresu świetności róż, ich kolor się trochę zmieniał, jakby... rozwarstwiał. Początkowo były jednolicie jasnopomarańczowe, z czasem jednak stały się żółto-pomarańczowo-czerwonawe i właściwie... dopiero wtedy postanowiłam je fotografować.
Z obróbki niżej przedstawionych zdjęć jestem nieco bardziej zadowolona, choć nie opuszcza mnie myśl, że (...) chyba na zawsze pozostanie poza moim zasięgiem.
Niektóre zdjęcia zostały celowo powtórzone.


14 grudnia 2018

Purpurowe koleusy

Latem, a nawet podczas złotej jesieni, taką dawkę czerwieni trudno byłoby przełknąć. Teraz to co innego - ja wręcz jej łaknę. Ku rozgrzewce, rzecz jasna ;-)
Oto rabata koleusów (brazylijskiej pokrzywki) o purpurowych liściach, akurat obficie kwitnąca - na początku września. Tuż obok rosły jeszcze bardziej purpurowe irezyny.


11 grudnia 2018

Kafejki w Pefkochori

Kafejki, tawerny, bary czy restauracje sfotografowane podczas spaceru wzdłuż nadmorskiej promenady w Pefkochori, najbliższej miejscowości od hotelu, w którym spędziłam wakacje. Dla mnie było to trochę jak ćwiczenie szybkiego kadrowania, choć nikt mnie nie przepędzał. Po prostu, przemierzałam kilkusetmetrową trasę wzdłuż morza i nie było czasu na dłuższe postoje, zwłaszcza, że "wszystko" chciałam zobaczyć i uwiecznić. Podczas greckich wakacji zebrało mi się sporo zdjęć; część z nich przedstawię, grupując je tematycznie.
Zapraszam na kawę, lampkę wina, owoce morza lub rybkę, albo choćby na chwilkę odpoczynku w cieniu. Dla każdego coś miłego ;-)


9 grudnia 2018

Świecznik, goryczka trojeściowa

Przedstawiam dziś roślinę, której, ze względu na miejsce mego zamieszkania (nizina) nie mogłam spotkać w środowisku naturalnym. To górska goryczka trojeściowa rosnąca w alpinarium Ogrodu Botanicznego w Poznaniu, którą fotografowałam w okresie od 30 lipca do 10 października.
Niebieskie kwiaty w kształcie wydłużonego kielicha wyrastające wzdłuż symetrycznie ulistnionych pędów zaChwyciły mnie, oczywiście :-)

Goryczka trojeściowa, goryczka trojeściowata (Gentiana asclepiadea)

6 grudnia 2018

Kwitnący migdałowiec

Choć początkowo te zdjęcia nie bardzo mi się podobały (czy raczej - nie potrafiłam nijak ich obrobić), teraz jestem zadowolona, że ich nie skasowałam (zawsze trochę kolorów!). Zimą nigdy ich za wiele, niech więc przypominają pewien słoneczny wiosenny dzień, gdy z pąków drzew i krzewów ledwie zaczęły rozwijać się młode listki, a niezliczone kwiaty jakby wykrzykiwały (chórem!) - Wiosna, wiosna, hurra! My pierwsze ją powitałyśmy!

Migdałowiec trójklapowy, migdałek trójklapowy (Prunus triloba)

4 grudnia 2018

Róża 'Marselisborg'

Obficie kwitnące róże odmiany Marselisborg fotografowałam w okresie od 8 czerwca do 6 września. Wydaje mi się, że czerwcowe kwiaty były jaśniejsze niż te wrześniowe. Możliwe też, że różnice spowodowane są odmienną obróbką kadrów.

Róża Marselisborg (Rosa Marselisborg)

1 grudnia 2018

Kwitnąca kłosówka

W Polsce występują tylko dwa gatunki kłosówki (z ośmiu [jedenastu?] istniejących) - miękka i wełnista. Tę znalazłam na Nowej Łące pod koniec maja - właśnie rozkwitła. Prawdopodobnie jest to kłosówka wełnista (za czym przemawiają choćby owłosione źdźbła i gałązki czy stanowisko słoneczne) lub mieszaniec obu gatunków.
Tego dnia było słonecznie i ciepło, a ja napawałam się bogactwem roślinności spotykanej na łące, jej kolorami i zapachem. Pełne uroku żółte kwiatki kłosówki dostrzegłam z dość dużej odległości (w końcu kwiaty traw rzucają się w oczy!). Drżały bezustannie poruszane słabymi podmuchami wiatru, co udało mi się (a jakże!) uchwycić na zdjęciach  ;-P 

Kłosówka wełnista (Holcus lanatus L.) – gatunek byliny należący do rodziny wiechlinowatych. W Polsce roślina dość pospolita na całym obszarze od niżu po niższe położenia górskie.