Pokazywanie postów oznaczonych etykietą larwa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą larwa. Pokaż wszystkie posty

22 czerwca 2017

Jastrzębiec kosmaczek - agresor czy pionier?

W drugiej połowie maja, na otwartych terenach w Moim Lesie zażółciło się od jastrzębców kosmaczków, niewielkich roślin lubiących suche i ubogie gleby. Chociaż gatunek ten kwitnie aż do października, to właśnie na przełomie maja i czerwca kwiatów jest najwięcej.

Jastrzębiec kosmaczek, ludowa nazwa niedośpiałek (Hieracium pilosella L.) – gatunek rośliny z rodziny astrowatych.

25 stycznia 2017

Życie na piasku

To właśnie na tych piaszczystych ścieżkach widuję mnóstwo niewielkich, lejkowatych dołków, należących do larw mrówkolwów pospolitych. Za to nigdy nie zauważyłam dorosłego owada, który podobno przypomina ważkę, także pod względem rozmiarów ciała. Prawdopodobnie dlatego, że nie pozostawałam w lesie do zmierzchu - wtedy to właśnie mrówkolwy budzą się na łowy. 
Prawda jest też taka, że nie widziałam także samej larwy, a jedynie jej pułapki i ślady wędrówek. Każdy zainteresowany tymi osobliwymi owadami, z pewnością znajdzie w Internecie wystarczającą ilość informacji. Posłużę się nimi podpisując zdjęcia, ale przede wszystkim opowiem (i pokażę) o tym, co zaobserwowałam.

Życie na piasku Chwile zachwycone

4 września 2015

Paź królowej - gąsienica


Jak dotąd, nigdy nie widziałam pazia królowej, największego z występujących w Polsce i jednego z najpiękniejszych motyli. Niedawno jednak spotkałam gąsienicę tego motyla - czyż nie jest piękna?
Znalazłam ją przypadkiem, usadowioną na łodydze marchwi zwyczajnej, rosnącej pośród groszku leśnego, który i tego roku wyglądał tak, jakby na polanie pomiędzy stawami w Moim Lesie przysiadła niewidzialna wróżka w różowej sukience.
Gąsienice pazia królowej odżywiają się liśćmi roślin selerowatych np. marchwi, kopru, kminku, pietruszki, barszczu, biedrzeńca, podagrycznika itp. Podobają mi się kwiaty marchwi, lubię je fotografować, podziwiać na łące, a nawet w wazonie. Często pochylam się nad nimi, wypatrując na ich środku purpurowego kwiatu, delektując się ich symetrią, pełną wdzięku prostotą. Zatem i ja, i paź królowej (a właściwie jego gąsienica) mamy coś wspólnego - lubimy marchew: ja kwiaty, ona - liście.
Gąsienica, zdaje mi się, drzemała, gdyż podczas mojej kilkuminutowej obecności nie poruszyła się prawie wcale. Zrobiłam parę zdjęć i odeszłam, by jej nie niepokoić. Następnego dnia próbowałam ją odnaleźć, jednak nie było po niej śladu. Mam nadzieję, że uda jej się przemienić w cudownego motyla i pokaże mi się któregoś dnia.

Marchew zwyczajna (Daucus carota L.) - gatunek rośliny z rodziny selerowatych (baldaszkowatych). W Polsce w stanie dzikim jest rośliną bardzo pospolitą.

24 lipca 2015

Pluskwiaki - pacholęta

Odorek zieleniak (Palomena prasina)

Uzbierało mi się trochę zdjęć przedstawiających nimfy pluskwiaków, ale o ich pokazaniu przesądziła dość unikatowa rejestracja końcowej fazy linienia pluskwiaka różnoskrzydłego. Zrobiłam właśnie zdjęcie sczerniałych strąków żarnowca miotlastego, gdy na jednym z nich dostrzegłam coś czerwonawego. To coś było wielkości małej biedronki, nie miało jednak kropek. Miałam wrażenie, że porusza się, a przynajmniej drży. Choć nie widziałam wyraźnie, zareagowałam odruchowo, czyli zaczęłam pstrykać. Opłaciło się, bo jeszcze w trakcie zorientowałam się, że jestem świadkiem linienia owada.

24 lutego 2015

Oczy w paski masz!


Krzewy lantany pospolitej (w egipskim ogrodzie) zawsze miały coś do zaoferowania. Fotowałam tam ważki lub motyle, a jeśli ich nie było - pozostawały kolorowe i osobliwe kwiaty. Jednak pewnego razu wśród liści lantany dostrzegłam takiego stwora: cały zielony z zaznaczonymi na biało krawędziami ud i białą linią na grzbiecie. Niezbyt długie czułki wskazują, że należy do rodziny szarańczowatych, ale co z tego, jeśli owa rodzinka liczy sobie około 7,5 tysiąca gatunków?
Dość szybka identyfikacja okazała się jednak możliwa dzięki niezwykłym oczom stwora. Podobno tylko szarańcza egipska posiada oczy w paski!
Znaleziony przeze mnie osobnik okazał się być larwą szarańczaka z gatunku Anacridium aegyptium, co można przetłumaczyć jako szarańcza egipska. Gdybym o tym (że jest larwą, a nie imago) wówczas wiedziała, nie byłabym tak ostrożna podczas fotografowania. A tak - zrobiłam kilka bardzo podobnych kadrów, obawiając się, że stwór da susa w chaszcze i tyle go będę widziała. Po spotkaniu z larwą pasikonika zielonego odniosłam wrażenie, że larwy tych skocznych przecież owadów są dość nieruchawe.

12 sierpnia 2014

Długoskrzydlak sierposz razy trzy


Długoskrzydlak sierposz bardzo przypomina pasikonika, ale jest delikatniejszy i bardziej wiotki z tymi smukłymi nogami i nieskończenie długimi czułkami. Jego skrzydła (drugiej pary) są bardzo długie i zwężają się ku końcowi, do tego jasnozielone ubarwienie ciała upodabnia go do liścia, niemal źdźbła trawy.
Kiedy przyglądałam się kwiatom i liściom dziewanny kutnerowatej nagle pośród nich zauważyłam coś co nie było liściem - miało długie nogi i cieniutkie czułki, a zielone, krótkie ciało zakończone było czymś w rodzaju obcęgów. Widząc czerwonawe oczy pomyślałam o sierposzu, ale nie był to czas na rozważania, trzeba było fotografować. Oto nimfa długoskrzydlaka sierposza, małego samca:

21 czerwca 2014

Larwa wątlika charłaja

Porządkując swoje zdjęcia natknęłam się na takie oto maleństwo. Na jednym z kwiatów rogownicy rosnącej na Łące Niespodzianek zauważyłam osobliwego "robaczka". Wydał mi się nie tyle zielony, co prążkowany. Jego odnóża i czułki były niemal białe, ale pokryte kropeczkami układającymi się w paski. Jaki był duży? Doprawdy, maleńki, delikatny i uroczy. Poruszał się nieśpiesznie i, jak sądzę, jeszcze nie był zdolny do skoków. Kwiatek miał średnicę ok. 1,5 cm, więc ciało "robaczka" miało najwyżej 3-4 mm długości. Ale te długaśne czułki! I tylne nogi - czyż nie przypominają nóg pasikonika??
Fotografując owo maleństwo (11 maja późnym popołudniem w zacienionym miejscu) nie miałam pojęcia, że to musi być larwa owada z rodziny pasikonikowatych w bardzo wczesnym stadium rozwoju.
Zdjęcia, jeśli w ogóle, mają wartość poznawczą - dotąd nie spotkałam w Internecie podobizn tak małej larwy. Gdyby nie to, fotki wyleciałyby do Kosza - bo niewyraźne i niedoświetlone.

Kilka miesięcy później zdobyłam większą pewność do jakiego gatunku należy owa larwa - informacje poniżej zdjęć.

Wygląd zewnętrzny pasikonikowatych nie ulega większym zmianom, larwy przypominają osobniki dorosłe. Ich rozwój polega na powiększaniu rozmiarów i zmianie proporcji ciała. 

10 czerwca 2014

Pasikonik - zielony brzdąc


Najpierw zobaczyłam jego cień na liściu młodej trzciny. Siedział nieruchomo wygrzewając się w promieniach słońca. Wtedy wydał mi się raczej pająkiem - oślepiające słońce; wracałam właśnie z nieudanej wyprawy na ważki, które ani myślały się pokazać (poza kilkoma równoskrzydłymi, cienkimi jak igiełka sosny). Włączyłam aparat (trochę od niechcenia - pewnie też zaraz ucieknie) i pstryknęłam osobliwy cień. Nie mając nic do stracenia (najwyżej czmychnie) przesunęłam się tak, by zobaczyć co też siedzi na liściu.
To nie był pająk! Zielone toto, rozciągnięte i jakieś takie... pasikonikowate!
Nie miałam pojęcia, że pasikoniki przechodzą stadia larwalne i nim osiągną postać imago linieją około sześciu razy. Dorosłe osobniki można zobaczyć, choć częściej usłyszeć dopiero od lipca.
Tak więc przedstawiony tu pasikonik (raczej zielony niż śpiewający. Podobno w tym "wieku" rozróżnienie gatunku sprawia trudność nawet znawcom, więc głowy nie daję) jest jeszcze w wieku pacholęcym - jego ciało miało najwyżej 2 cm długości, za to nogi i czułki były bardzo długie.

21 maja 2013

Galop gąsienicy

A kuku!   Gąsienica piędzika siewieraka (Operophtera fagata)
Ani myślę rozwodzić się w temacie robali, które interesowały mnie o tyle, by trzymać się od nich z daleka. To, że zdjęcia przedstawiają gąsienicę, każdy widzi. A ponieważ nie wiem (i nie zamierzam dochodzić, chyba, że ktoś życzliwy doniesie) larwą jakiego motyla lub błonkówki jest dzisiejsza bohaterka (w kolorze żółtawym, pastelowym długości 2 do 2,5 cm), dlatego umówmy się, że jest to dzięhonica (wym. dziĘ-HOnica). Tę osobliwą nazwę wymyśliło ongiś moje dziecko w wieku niespełna dwóch lat. Niestety, nie pamiętam jaką gąsienicę wówczas zobaczyło, że tak tę nazwę osobliwie wymawiało. W każdym razie, ja bym tego nie wymyśliła.
A, przypomniałam sobie właśnie - chodziło o gąsienice czołgu :-).
Ale okazja się trafiła, więc czemu nie? Z drugiej strony z robalami nigdy nic nie wiadomo, bo obserwując je, ni stąd ni zowąd, może powstać sensacyjny scenariusz  :-) 
    Gąsienice spotkałam na źdźbłach trawy pod brzozami na skraju zagajnika. Najpierw zauważyłam maleńkie jasnożółte kwiatki o trochę dziwnym, niezbyt wyraźnym kształcie. Chciałam chwycić główkę owego kwiatka (nie zerwać, tylko się przyjrzeć), a tu nagle główka kwiatka spadła na ziemię i rozwinęła w gąsienicę. Zdumiona rozejrzałam się dookoła i spostrzegłam, że jest tam ich całkiem sporo - jedne rozciągnięte wzdłuż źdźbeł traw i ledwie widoczne, inne przesuwające się żwawo w pionie lub poziomie. Kiedy zauważyłam jak niemal galopują, zabrałam się za fotografowanie - widok wart był uwagi! Nie było to wcale łatwe - gąsienice poruszały się szybko i zwinnie, raz w cieniu, raz w słońcu. Fotografując jedną musiałam zważać, by nie wejść w zbyt bliski (żaden bezpośredni, brr!) kontakt z innymi, było więc na co uważać.