Jednym z drzew, którym zainteresowałam się w tym roku, jest perełkowiec japoński. Pierwszy raz sfotografowałam jego wczesne jasnozielone liście na tle nieba podczas mojej pierwszej tegorocznej wizyty w ogrodzie botanicznym. Zaledwie dziesięć dni później mogłam zrobić już wiele zdjęć ulistnionego drzewa i szybko zorientować się, że nieopodal rośnie drugi, chyba znacznie starszy osobnik, którego lata (a może miesiące) są już policzone (na pniu pojawiły się grzyby). Proszę zwrócić uwagę, z jakim rozmachem rozbudowana jest korona perełkowca, jak konary rozgałęziają się, nierzadko zygzakowato, lecz z wdziękiem. Ulistnienie natychmiast zdradza rodzinę bobowatych, a listki w dotyku wydały mi się nadzwyczaj gładkie, z niewyczuwalnym wręcz nerwem głównym. Na kwiaty, białawe, liczne, ale szybko opadające, trzeba mi było czekać do sierpnia, na owoce - w naszym klimacie - chyba nie ma co liczyć. Wrażenie ogólne - piękne drzewo, warto zadrzeć głowę, by je podziwiać.
Przepraszam za brak zdjęć kwiatów z bliska - wyrastały na luźnych wiechach na wysokości od co najmniej 5 m do wierzchołka. Nie zdecydowałam się na wspinaczkę
; -)
 |
| Perełkowiec japoński (Styphnolobium japonicum) – gatunek drzewa z rodziny bobowatych [29 maja] |