Wiem, co mówię. Tyle, że mnie się upiekło. W połowie czerwca chodziłam sobie po torach na rzadko uczęszczanej bocznicy kolejowej, gdzie wyrosły taaakie piękne rabatki - raz, drugi i trzeci. Przyznaję, że zauważałam, iż składy stojących na jednym z torów wagonów towarowych, za każdym razem były inne. No, ale skoro stały tak bez lokomotywy, to czego tu się bać?
Jednak trzeciego dnia, kiedy to właśnie skończyłam fotografowanie i zabierałam się do odwrotu, zza sznura stojących wagonów, tuż przed sobą, na sąsiednim torze ujrzałam... lokomotywę manewrową (z całym składem innych wagonów)! Miałam to szczęście, że zatrzymała się, bo tuż obok torowiska zostawiłam swój rower, a dwóch miłych panów obsługujących ową lokomotywę zauważyło go i ruszyło ratować moje mienie. Tym sposobem, uchowałam się i ja :-) . Dziękuję Ci, mój Aniele Stróżu!
![]() |
| rośliny na torowiskach Chwile zaChwycone |















