Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pluskwiaki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pluskwiaki. Pokaż wszystkie posty

25 czerwca 2016

Owady na łące (2)

Będąc na łące czy zwykłym nieużytku porośniętym dziką roślinnością, zatrzymaj się na chwilę, przysiądź lub przynajmniej pochyl ku ziemi. I... poczekaj. Z pewnością spłoszone motyle odfruną, a spośród traw wyskoczą koniki polne. Wystarczy jednak chwilka spokoju i odrobina cierpliwości, by na Twoich oczach owady powróciły do swoich spraw. Rozglądając się nieśpiesznie dookoła - i tu i tam, zauważasz, że coś się porusza, wędruje, przyfruwa, spija nektar, czatuje czy wychodzi z ukrycia. To bardzo miłe uczucie - stać się dla owadów niewidocznym (być ignorowanym?) i móc, choćby przez chwilę, obserwować je z bliska.

Modraszek ikar (Polyommatus icarus) - motyl dzienny z rodziny modraszkowatych (Lycaenidae)
Złotook - powszechnie przyjęta nazwa owada z rodziny złotookowatych (Chrysopidae). W najszerszym sensie oznacza dowolnego przedstawiciela rodziny (fot 16 czerwca)

29 marca 2016

Wtyki - straszyk i łąkowy


Nie od razu rozpoznałam pluskwiaka, który rozgościł się na kwiatach dzwonka okrągłolistnego. Intensywnie czerwone czułki owada tak mnie zaabsorbowały, że dopiero po dłuższej chwili pomyślałam, że przypomina on wtyka straszyka... którym przecież był. Przedstawiam dziś najpospolitszego w Polsce pluskwiaka z rodziny wtykowatych (na świecie żyje ok. 2 tysiące gatunków, u nas zaledwie 17).
Straszyki szczawiowce vel wtyki straszyki widywałam już wcześniej, ale tamte wydały mi się całe brązowe, ledwie widoczne wśród liści wrotycza, który najwyraźniej sobie upodobały. Poruszały się niespiesznie, choć rzadko trwały w bezruchu, najczęściej zajęte... kopulowaniem.
Nigdzie o tym nie czytałam, ale oglądając zdjęcia larw straszyków w Internecie, przyszło mi na myśl, że pluskwiaki (te i inne) wykazują instynkty rodzicielskie. Również i ja spotkałam larwę straszyka, której bezpieczeństwa strzegł osobnik dorosły.

Wtyk straszyk, straszyk szczawiowiec (Coreus marginatus) – gatunek owada z rzędu pluskwiaków należący do rodziny wtykowatych (w  Polsce występuje 17 gatunków).

24 lipca 2015

Pluskwiaki - pacholęta

Odorek zieleniak (Palomena prasina)

Uzbierało mi się trochę zdjęć przedstawiających nimfy pluskwiaków, ale o ich pokazaniu przesądziła dość unikatowa rejestracja końcowej fazy linienia pluskwiaka różnoskrzydłego. Zrobiłam właśnie zdjęcie sczerniałych strąków żarnowca miotlastego, gdy na jednym z nich dostrzegłam coś czerwonawego. To coś było wielkości małej biedronki, nie miało jednak kropek. Miałam wrażenie, że porusza się, a przynajmniej drży. Choć nie widziałam wyraźnie, zareagowałam odruchowo, czyli zaczęłam pstrykać. Opłaciło się, bo jeszcze w trakcie zorientowałam się, że jestem świadkiem linienia owada.

16 czerwca 2015

Żółwinki - żółwik i zbożowy


Stawiam na żółwinka żółwika, ale równie dobrze może się okazać, że jest to żółwinek zbożowy - oba są bardzo podobne, a ja w takich przypadkach nie bardzo radzę sobie z rozróżnianiem. Wypatrzyłam go w ostatniej dekadzie maja ubiegłego roku na wyce rosnącej tuż przy ścieżce na Łące Wschodniej. Malutki był, za to oglądany z boku nadrabiał "pękatością".
Za wszelką cenę próbował się schować. Zrobiłam więc kilka zdjęć (musiałam odchylać roślinę) i zostawiłam go w spokoju. Czerwonawo-żółtawe ubarwienie świadczy o tym, że jest to młody osobnik. Gdy będzie starszy - zbrązowieje i będzie trudniejszy do wypatrzenia.
     Pod zdjęciami podaję opisy obu pospolitych gatunków żółwinków: żółwika i zbożowego. Jak dotąd nie zdobyłam informacji czy w Polsce występuje więcej gatunków z tego rodzaju, za to wiem, że stwierdzono u nas 9 gatunków z rodziny tarczkownicowatych.
Z kolei odróżnienie tych dwóch konkretnych gatunków po cechach zewnętrznych nie zawsze jest pewne i trzeba byłoby się uciec do badań anatomicznych, co zdecydowanie wykracza poza moje zainteresowania.
Znawców żółwinków zachęcam jednak do identyfikacji na podstawie przedstawionych zdjęć. Wiem, że nie są one najlepsze (w końcu zeszłoroczne), ale ilość pracy, jaką włożyłam w zebranie informacji o żółwinkach, w moim odczuciu to rekompensuje.

Żółwinek żółwik (Eurygaster testudinaria) - pluskwiak różnoskrzydły z rodziny tarczkownicowatych (Scutelleridae) - fot. 22 maja

1 kwietnia 2015

KUPne sprawki owadów


Kiedy, jeśli nie dziś zaprezentować tego rodzaju, eee... działalność owadów? Dotąd przedstawiałam owady mniej lub bardziej pozujące (śpiące?? Napisałam o tym tutaj), jedzące lub kopulujące. W życiu każdego organizmu mają jednak miejsce i takie chwile, gdy musi pozbyć się niepotrzebnego balastu.
Zwykle gdy spotykam jakiegoś owada, który zgadza się na sesję zdjęciową, poświęcam mu sporo czasu i robię dużo zdjęć. Wcale nie planowałam kolekcjonować tego typu kadrów (nie byłam nawet świadoma tego, co uwieczniam), ale skoro, zupełnie przypadkiem, uzbierała się ich mała kolekcja - to czemu nie?  ;-) 
"Pary" zdjęć powstawały w krótkich odstępach czasu liczonych w sekundach.

Długoskrzydlak sierposz (Phaneroptera falcata) - samica już załatwiła swoje "sprawy". Między jednym a drugim zdjęciem upłynęło 7 sekund.

Siwoszek błękitny (o nim też już pisałam) w nieznanych okolicznościach stracił prawą nogę oraz stopę lewej nogi III pary. Nie przeszkadza mu to jednak sprawnie funkcjonować :-). Między jednym a drugim zdjęciem upłynęły 23 sekundy.

11 marca 2015

Nadrzewek południowy i białe zombie



Przypomniałam sobie, że nie dokończyłam historii o Paśku [okazał się on dorosłym osobnikiem z gatunku nadrzewek południowy], którego znalazłam późnym listopadem. Kropla drąży skałę (a ja Internet) i ustaliłam, że Pasiek nie jest jednak larwą pasikonika, lecz przedstawicielem znacznie mniejszego gatunku nadrzewka długoskrzydłego (ta żółtawa linia oraz pomarańczowa płytka na grzbiecie okazały się charakterystyczne). Jednak i ta identyfikacja nie do końca jest prawidłowa.

Bo i skąd miałam wiedzieć, że istnieje inny, choć bardzo podobny gatunek nadrzewka? Dopiero po komentarzu z dnia 4 września 2015 r. wiem, że niedawno pojawił się w Polsce niewystępujący tu dotąd nadrzewek południowy.

Skąd na przytulii tuż obok Paśka wzięło się źdźbło trawy? Ano, umieściłam je tam osobiście na "do widzenia" dnia poprzedniego, jako ewentualny posiłek regeneracyjny. Niestety, nadrzewek nawet go nie tknął. A kim/czym jest zombie? To ten biały maleńki, dziwacznie kolczasty stwór, który nagle ożył. Jego też udało mi się niedawno zidentyfikować - to zabielica pokrzywnik. Owego pluskwiaka zauważyłam na zdjęciach z poprzednich obserwacji (uważne oko dostrzeże go na niektórych), jednak ten nie zmieniał pozycji i w ogóle się nie ruszał. Dzień wcześniej przyjrzałam mu się naocznie i uznałam, że albo hibernuje, albo jest truchłem. Tym razem jednak zabielica, niczym zombie, sama wkroczyła na scenę, możliwe, że dzięki źdźbłu trawy. Ale po kolei.

Nadrzewek południowy (Meconema Meridionale) z rodziny pasikonikowatych to niewielki, jasnozielony owad dotąd występujący w południowej Europie (rejon śródziemnomorski). Długość ciała wynosi od 10 do 17 mm.

31 stycznia 2015

Czarno-białe oba. Pluskwiaki dwa


Pewnego wiosennego dnia na liściu pokrzywy nieopodal pola pszenicy sfotowałam takiego oto czarno-białego, niedużego pluskwiaka. Zdążyłam zrobić zaledwie trzy zdjęcia, gdy ukrył się pod liściem (ha, skądś wiedział, że go widzę i na wszelki wypadek wolał się schować).

19 grudnia 2014

Strojnica baldaszkówka, pluskwiak w paski

Strojnica baldaszkówka, strojnica włoska (Graphosoma lineatum) 

Tego rzucającego się w oczy efektownego pluskwiaka (w liczbie sztuk - 1) po raz pierwszy w życiu wypatrzyłam dopiero dwa lata temu, oczywiście wtedy, gdy szukałam czegokolwiek do sfotowania. A przecież jak mało który przyciąga on wzrok swoim jaskrawym i kontrastowym ubarwieniem ciała. Z drugiej strony ten czerwono-czarny pluskwiak gości w naszym kraju stosunkowo od niedawna i, być może, nie wszędzie jest jeszcze spotykany. Strojnica baldaszkówka pochodzi z rejonu Morza Śródziemnego - o ile nie została przywieziona w bagażu rodaków bawiących we Włoszech czy innych ciepłych rejonach Europy  ;-) , to i tak w ciągu ostatnich dziesięcioleci lat rozprzestrzeniła się na cały kontynent docierając także do Polski, gdzie klimat najwyraźniej jej służy, bo obecnie występuje pospolicie.
W świecie przyrody czerwono-czarne ubarwienie ciała uchodzi za ostrzegawcze - patrz na mnie, nie tykaj mnie! Jak pozostali krewniacy z rodziny tarczówkowatych, tak i strojnica posiada broń chemiczną w postaci gruczołów zapachowych, zatem ewentualnym amatorom z pewnością nie smakuje najlepiej :-)
Tego roku strojnice baldaszkówki obrodziły - w sumie widziałam ich dziesiątki na różnych roślinach z rodziny selerowatych (jak kto woli - baldaszkowatych), najczęściej na marchwi zwyczajnej.

Strojnica baldaszkówka, strojnica włoska (Graphosoma lineatum) - gatunek pluskwiaka z rodziny tarczówkowatych.  Długość ciała waha się od 8-12 mm.
Strojnica baldaszkówka (Graphosoma lineatum) jeszcze kilkanaście lat temu była w Polsce owadem rzadko spotykanym i raczej tylko na południu kraju.

2 grudnia 2014

Borczyniec południowy - pluskwiak z Y

Borczyniec południowy (Carpocoris purpureipennis) - gatunek pospolitego owada z rzędu pluskwiaków z rodziny tarczówkowatych

Ten gatunek pluskwiaka spotykałam kilkukrotnie na łąkach oraz w Moim Lesie. Należy do rodziny tarczówkowatych, których cechą charakterystyczną jest m.in. sięgająca do połowy odwłoka tarczka (to coś w kształcie trójkąta na grzbiecie) oraz głowa tworząca trójkąt z przedpleczem. W Polsce występuje aż 46 gatunków tarczówkowatych, toteż gdy sfotowałam jednego czy drugiego borczyńca południowego, nie zaprzątałam sobie głowy natychmiastowym ustalaniem jego nazwy gatunkowej. Ale do czasu.
Któregoś razu wróciłam z foto wyprawy z tym oto stworem na plecach, co dotarło do mnie, gdy zdjęłam białą, lnianą bluzkę z długim rękawem (element stroju ochronnego przed pokrzywami, pajęczynami i nieproszonymi pasażerami) i powiesiłam na oparciu leżaka. Pluskwiak nie tylko ujawnił swą obecność wychodząc na kołnierz mojej koszuli. Moje rozterki (miałam go na koszuli czy jednak pod?!!) były niczym wobec widocznej traumy pluskwiaka na skutek uwięzienia POD (a jednak!) koszulą, z czego zdałam sobie sprawę obserwując jego niespokojne zachowanie. Po pierwsze był wyraźnie zdezorientowany - dreptał bez celu raz w jedną, raz w drugą stronę. Do tego stroszył się i obruszał, niemal fukał - Co mi zrobiłaś?! Jak tak można?! Jestem poturbowany!
Dobrze, że w tę obserwację wprzęgłam aparat - zobaczcie sami, jak to wyglądało. Jest okazja, by przyjrzeć się borczyńcowi południowemu i nauczyć się bezbłędnie go rozpoznawać (teraz wydaje mi się to bardzo proste).

Borczyniec południowy (Carpocoris purpureipennis) ma czarne czułki. Te "epolety" na przedpleczu też wydają mi się charakterystyczne   (2 sierpnia, Mój Las)

18 lipca 2014

Srogoń baldaszkowiec atakuje


Przyglądając się rozłożystej kępie żmijowca, który właściwie już przekwita, na jednej z łodyg zauważyłam coś czerwonego. Z tej odległości to coś wydało mi się... dziecięcą czerwoną zapinką do włosów - czyżby ktoś ją przypiął do łodygi żmijowca? Po co? Zbliżyłam się - a to wielki, niemal dwucentymetrowy, czerwono-czarny pluskwiak dzierżący trzmiela! Nie widziałam samego momentu schwytania ofiary, jednak musiało stać się to chwilę wcześniej - trzmiel jeszcze poruszał odnóżami. Budzący respekt pluskwiak obejmował ciało trzmiela dwiema parami czerwonych nóg i już zatopił w nie swą kłujkę, by uśmiercić, a potem wyssać rozpuszczone wnętrzności zdobyczy. Starał się nie zmieniać pozycji, trzymając się żmijowca tylko tylnymi kończynami, a całe ciało wraz z ofiarą właściwie zwisało. Za to przednimi odnóżami obracał upolowanego trzmiela i co chwilę wkłuwał się w inne miejsce jego ciała.
W życiu nie widziałam takiego owada - to srogoń baldaszkowiec, zresztą dość rzadko spotykany. Jednak mnie sprzyjało szczęście - byłam we właściwym miejscu o właściwej porze (słoneczne, ciepłe popołudnie, zarośnięty nieużytek za parkingiem). Żałuję, że głowa srogonia nie jest bardziej widoczna. Niestety, krótkie, jasne włoski porastające głowę i przedplecze skutecznie ją rozmazywały w promieniach słońca. Nawet gołym okiem głowa pluskwiaka wydawała się jakby zapiaszczona lub obsypana pyłkiem.

Srogoń baldaszkowiec (Rhinocoris iracundus) - gatunek drapieżnego owada z rodziny zajadkowatych, z rzędu pluskwiaków.

24 kwietnia 2014

Zaczarowany Las

Odkryłam las. Niedaleko, tuż za niewielkim polem przy drodze. Zaczarowany, zielony, cichy las liściasty, w którym rosną gwiazdnice, jasnoty, glistniki, przytulie i wiele innych roślin, a także... żółty tulipan.
Już czas, by zacząć zbierać i zachowywać w pamięci miejsca, które są mi bliskie. Zdałam sobie z tego sprawę właśnie tam, mimo iż ten niewielki skrawek lasu prawdopodobnie przetrwa jeszcze długo. Kryje on w sobie pewną tajemnicę - wielką fortyfikację z dawnych czasów... Jednak inne miejsca - moje łąki i Mój Las za miastem są zagrożone unicestwieniem, a przynajmniej nieodwracalnymi zmianami. Zacznę od tego lasu, choć dopiero go znalazłam.
Żałuję, że nie potrafię pokazać go piękniej i lepszym sprzętem, ale te zdjęcia muszą wystarczyć, by uruchomić katalog wspomnień i wrażeń. Ciągle ćwiczę, więc jest szansa na ładniejsze zdjęcia :-).
A teraz chodźmy już do Zaczarowanego Lasu!

Pochylająca się nad ścieżką gałązka jest miejscem schadzek okolicznych much
Las znajduje się tuż za polem przy drodze. W ubiegłym roku przychodziłam na tę ścieżkę, ale jakoś nie przestąpiłam progu tego lasu... Może nie byłam gotowa?

23 marca 2014

Barczysty pluskwiak - borczyniec owocowy

Borczyniec owocowy (Carpocoris fuscispinus) - 21 marca

Pomarańczowy pluskwiak ni stąd ni zowąd wylądował na mojej ręce w czasie, gdy leżąc na  ziemi, próbowałam fotografować mech. Zaskoczył mnie, więc odruchowo strząsnęłam go. Spadł na rozłożoną na ziemi bluzę, ale szybko się otrząsnął i zaczął spacerować. Prawdopodobnie był nieco wytrącony z równowagi - nie złożył skrzydełek do końca, jakby liczył się z opcją nagłej ucieczki. Jednak przez jakieś dwie minuty mogłam go w miarę spokojnie fotografować. Dreptał to tu, to tam ostrzegawczo rozsuwając pokrywy skrzydeł. Chwilami było widać szparkę między jego przedpleczem a śródtułowiem, tak się stroszył. A może obawiał się własnego cienia?
Byłam tak zaaferowana fotografowaniem mojego gościa, że dopiero podczas oglądania zdjęć w powiększeniu, zobaczyłam i dotarło do mnie co on mi narobił!