Jawory, które rosną przy alejce Na Drugim Końcu Miasta, dokąd wybieram się od czasu do czasu, długo nie zdradzały mi swojej tożsamości. Inne klony - zwyczajne i jesionolistne dawno zakwitły i wypuściły liście, a jawory ciągle się nie budziły. Na gałęziach widziałam tylko pąki oraz resztki zeszłorocznych skrzydlaków. Aż w końcu, w maju, i one się ocknęły.
Tak to już jest z jaworami - ich liście rozwijają się dopiero w maju, a gdy tylko to nastąpi, zaczynają kwitnąć. Swoim kształtem przypominają nieco liście klonu zwyczajnego, ale kwiaty wyglądają zupełnie inaczej - zwisają jak drobne kiście winogron.
Fotografowałam jawory w kilku miejscach i wszędzie były to drzewa młode, najwyżej 30-50 letnie, a więc nie osiągnęły jeszcze pełnej wysokości. Na jednych kora była gładka, pnie innych pokryte są porostami. Charakterystyczne spękania kory dopiero się pojawiają w dolnej części pnia.
Widoczne na zdjęciach białawe zabarwienie pni, które widuję także u kasztanowców jest dla mnie pewną zagadką - czy są to również jakieś porosty, efekt posypywania solą pobliskich chodników, czy też "taka" uroda?
 |
| Klon jawor, jawor, klon jaworowy (Acer pseudoplatanus L.) - kwiaty żółtawozielone, zebrane w zwisające wiechy przypominające grona. Kwitnie w maju, dopiero po rozwinięciu liści (fot. 14 maja) |