Minęło już półtora roku odkąd "krążę" wokół tego berberysu, a jak dotąd, jakoś przegapiłam wiosenne (czerwonawe) i jesienne (czerwonopomarańczowe) liście. Zaczęło się od zeszłorocznego pstrykania wszelkich pąków u progu wiosny. Później, w połowie maja, oniemiałam na widok żółtych girland. Zdjęcia przeleżały cały rok ponieważ, odszukawszy informacje na temat berberysu 'Profesor Sękowski', stwierdziłam, że brakuje mi zdjęć liści z żółtymi obwódkami. Zdziwił się ten (ja!), kto ich wypatrywał - owszem, pojawiły się nawet w lipcu, ale dość nielicznie, ciut mało charakterystycznie, jak na oko laika. Owe obwódki widziałam przecież i w ubiegłym roku, wzięłam jej jednak za oznaki jesiennego żółknięcia liści :-)
Jestem pewna, że widziałam cały szpaler tych krzewów w parku, który odwiedzałam ubiegłego lata. Poznałam je po wdzięcznie przewieszających się pędach obwieszonych nadzwyczaj długimi kiściami kwiatów. No, cudo!
Zdjęcia przedstawiają krzew berberysu 'Profesor Sękowski', rosnącego w poznańskim Ogrodzie Botanicznym. Jest szansa, że jesienią przyłapię go na purpurze ;-)
 |
| 17 maja |