Siódmego września było bardzo pogodnie i ciepło, więc wybrałam się do poznańskiego Ogrodu botanicznego. Widząc niektóre rośliny zielne uznałam, że tegoroczne lato, w sensie wegetacyjnym, było krótsze od poprzedniego o jakieś dwa lub trzy tygodnie. Na przykład
jeżówki i
dzielżany, które w ubiegłym roku zachwycały jeszcze w trzeciej dekadzie miesiąca, tym razem przekwitły już i uschły. Znalazłam jednak trochę kwitnących roślin, pójdę więc na kompromis i powiem, że tegoroczne lato było... inne. Zapraszam na kolejny spacer po Botaniku, zwłaszcza, że "odkryłam" kilka nowych roślin.
Oto urodziwa wierzbówka nadrzeczna, drugi gatunek z rodzaju wierzbówka, występujący w Polsce (
wierzbówkę kiprzycę pokazywałam już kiedyś). Ma ładne, intensywnie różowe kwiaty o średnicy ok. 4 cm (moim zdaniem są większe niż u kiprzycy).
 |
| Wierzbówka nadrzeczna (Chamaenerion palustre Scop., syn. Ch. angustissimum (Weber) Sosn.) – gatunek rośliny z rodziny wiesiołkowatych (Onagraceae). Występuje na kamienistych brzegach górskich rzek i potoków, żwirowiskach oraz na hałdach. |
 |
| Wierzbówka nadrzeczna (Chamaenerion palustre Scop.) – osiąga wysokość do ok. 70 cm, zazwyczaj 40 cm. Liście dość sztywne, wąskie, do 5 mm szerokości, wydłużone, podobne do liści rozmarynu. |