Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kapustowate. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kapustowate. Pokaż wszystkie posty

7 listopada 2022

Smagliczka skalna (Aurinia saxatilis)

Poznajcie efektowną smagliczkę skalną. Oczywiście, to inna liga niż np. róże, piwonie czy tulipany, choć wszystkie można spotkać w ogrodach. Jednak, zgodzicie się chyba, że smagliczka rosnąca w środowisku naturalnym, obficie kwitnąca wiosną (a bywa, że wznawia kwitnienie pod koniec suchego lata)... toż to żółte szaleństwo!

Smagliczka skalna, smagliczka Arduina, złotka skalna (Aurinia saxatilis (L.) Desv.) – gatunek byliny należący do rodziny kapustowatych [9 maja]

7 kwietnia 2018

Kwiaty Romanesco

Parę lat temu ktoś, komu wiele zawdzięczam, podziwiam i do pięt nie dorastam, sfotografował toto - brokuła czy, jak kto woli, kalafiora Romanesco. Wówczas byłam początkującą pstrykaczką (choć po przejściach  ;-P ), lecz obiecałam sobie, że gdy znajdę to cudo - też je sfotografuję. Czas mijał, jednak nie spotykałam pięknego Romanesco. W ubiegłym roku, owszem, w dużym sklepie warzywniczym, na parę dni pokazały się zielone róże, ale wszystkie były "wczorajsze" i uszkodzone - nie nadawały się do moich celów. Dopiero w pierwszych dniach marca trafiłam na świeże okazy, wybrałam jeden i przez trzy dni fotografowałam :-).

Brokuł Romanesco, kalafior rzymski
Brokuł Romanesco, znany również jako kalafior rzymski, kalafior romański, Broccolo Romanesco, lub po prostu Romanesco jest tak niezwykłą (w swym wyglądzie) rośliną, że chyba nie posiada... nazwy łacińskiej. Podobno jest naturalną krzyżówką kalafiora z brokułem.

3 maja 2016

Kwitnący rzepak

Nareszcie wybrałam się do Mojego Lasu. Jednak po drodze nie mogłam przeoczyć jaskrawożółtych pól kwitnącego rzepaku. Pojedyncza roślina niczym specjalnym się nie wyróżnia, ale całe ich morze? To tak, jakby w hołdzie dla wiosny rozścieliły się olbrzymie dywany, misternie utkane z najjaśniejszych promyków słońca. Wiosno, jesteś u siebie!
A co do rzepaku, który jeszcze nie jest zbyt wysoki - sprawdziłam czy aby nie mylę go z dość podobną gorczycą białą. Jednak nie, gorczyca biała zakwita dopiero pod koniec maja, poza tym ma inne liście.
A o lesie będzie kiedy indziej.

Rzepak (Brassica napus L. var. napus) - odmiana kapusty rzepak należącej do rodziny kapustowatych. Jest jedną z najstarszych roślin oleistych, znanych człowiekowi już od ponad 2,5 tysiąca lat.
Rzepak (Brassica napus L. var. napus) - badania genetyczne wykazały, że jest krzyżówką kapusty warzywnej (Brassica oleracea) i kapusty właściwej (Brassica rapa).

17 marca 2016

Ognicha, gorczyca polna

Gorczyca polna, ognicha (Sinapis arvensis) – gatunek rośliny należący do rodziny kapustowatych. 

Przedstawiam dziś gorczycę polną, chwast segetalny, który zyskał rangę superchwastu, gdyż uodpornił się na zwalczanie środkami chemicznymi.
W mojej okolicy roślina ta nie występuje zbyt powszechnie, znacznie częściej napotykam inne gatunki kapustowatych kwitnące na żółto. Wg opisów botanicznych gorczyca polna przypomina rzepak, można też pomylić ją z rzodkwią świrzepą. Ja dodałabym jeszcze pewnie niejeden gatunek.
    Przypuszczam, że oko botanika z łatwością rozpozna różne kapustowate, o ile istnieje możliwość zobaczenia całej rośliny, najlepiej w naturze. Jednakże gdy na zdjęciu widzi się tylko kwiaty, wówczas wątpliwości się mnożą. W takim przypadku (gdy brakuje zdjęć liści i łodygi), niekiedy kwiaty gorczycy polnej myliłam ze stuliszem Loesela - tę roślinę przedstawiłam TUTAJ.
     Istnieje całkiem sporo pospolicie występujących roślin kapustowatych, posiadających żółte kwiaty, np. gorczycznik pospolity, rukiewnik wschodni, rukwiślad, ożędka groniasta (pewnie jest ich więcej, ale podałam te, których kwiaty wydały mi się dość podobne). A jest jeszcze gorczyca biała...
Choć rozróżnienie tych roślin może sprawiać kłopoty, teraz wiem, że oprócz sfotografowania kwiatów trzeba zwrócić uwagę na ogólny pokrój oraz liście i łodygi.
A wracając do gorczycy polnej - kilka okazów rosło na Przedpłociu, dopiero rozkwitały. Nie zdążyłam sfotografować ich owoców, gdyż dzień czy dwa później ten skrawek ziemi został starannie wypielony.

13 marca 2016

Warzęcha, chrzan pospolity

Pióropusze liści chrzanu dość często spotykam, choćby na trawnikach czy poboczach dróg. Jednak kwitnące rośliny zobaczyłam ubiegłej wiosny. Okazuje się, że chrzan pospolity zakwita dopiero w trzecim roku swego życia. Przyglądając się gęstym wiechom drobnych, białych kwiatków i tworzących się owoców (łuszczynek), nie sposób było przeoczyć mięsiste, duże (czasem ogromne!) i ładnie wykrojone liście.
Choć na polach uprawnych czy terenach zieleni miejskiej, chrzan pospolity jest uważany za uciążliwy chwast, to ja nie zaprzeczę jego urodzie, o właściwościach leczniczych, konserwujących, kulinarnych czy kosmetycznych nie wspominając.

Chrzan pospolity (Armoracia rusticana) – gatunek rośliny z rodziny kapustowatych. Nazwy ludowe : warzęcha, warzucha.

24 stycznia 2016

Pola złote i zielone

Mieszkając na skraju miasta zawsze doceniałam pewną aurę sielskości i wolne przestrzenie - łąki, obszerne ogrody i pola. Miasto ciągle się rozrasta zagarniając tereny uprawne i wszelkie grunty - parcele, nieużytki czy zapomniane ogrody. Przez lata wiele się zmieniło - zniknęło i powstało, zrobiło się jakoś ciaśniej. Tempo zmian narasta - przybywa mieszkańców, samochodów, sklepów i firm. Znalezienie miejsca do pobycia samemu, sam na sam z naturą, staje się coraz trudniejsze.
Na szczęście dla mnie, nie tak daleko, są jeszcze spore tereny, na których uprawia się zboża, a także nieużytki, których dotąd nie pochłonęła cywilizacja. To moja ostoja.
Zapraszam zatem na krótki spacer ścieżkami wśród złotych i zielonych pól. Mam nadzieję, że za kilka miesięcy znów będę mogła je oglądać, a one nadal... będą.
 
Skraj pola jęczmienia  (fot. 19 czerwca)

16 stycznia 2016

Lato zielone

Zobaczycie, wiosna nadejdzie prędko.
Przed moim domem rosną wysokie topole. Na jednej z nich rokrocznie para srok buduje nowe gniazdo. Z tego co pamiętam, w ubiegłym roku sroki zabrały się za budowanie gniazda w lutym. Czasami wygląda to zabawnie, gdy sroka zbiera materiał na budowę gniazda. Oczywiście chętnie uszczknie coś ze starego, zawsze znajdującego się poniżej. Kiedyś widziałam też jak sroka szamotała się z suchym badylem wystającym z ziemi. Złapała go dziobem u dołu i tak długo poruszała nim na boki (niemal stękając), aż badyl ułamał się z trzaskiem.
W tym roku sroki majstrują już od kilku dni z przerwami, gdy padał śnieg i wiało. Podwaliny (dno?) gniazda przypominają na razie niewielką kulkę uplecioną z gałązek, jego ukończenie i wyposażenie jeszcze potrwa, ale sam fakt, że sroki zabrały się za wicie gniazda co najmniej miesiąc wcześniej, napawa mnie wiosennym optymizmem.
    Na dziś przygotowałam parę zdjęć, na których dominuje kolor zielony. To kolor, który najbardziej kojarzy mi się z życiem, wiosną i latem. To kolor, w chwili obecnej, skrajnie deficytowy!
Wiecie, że pod względem umiejętności fotografowania jestem zielona jak szczypiorek - wybaczcie mi więc niewyszukane kadry. Nie mam też zielonego pojęcia czy pozwolą Wam one, choć trochę poczuć powiew wiosny i lata.
W każdym razie ja daję zielone światło. Komu, czemu? Rychłemu nadejściu wiosny, a jakże  :-) 

Rzepak (Brassica napus L. var. napus) - odmiana kapusty rzepak należącej do rodziny kapustowatych. Występuje tylko w uprawie.
Stokłosa (Bromus L.) - rodzaj roślin należący do rodziny wiechlinowatych. Należy do niego ok. 150 gatunków mucha na trawie.

17 listopada 2015

Lato żółte i czerwone

Ilekroć oglądam telewizyjną prognozę pogody, w natłoku informacji - jak było, jak jest, jak i gdzie będzie (z podziałem na regiony kraju), łapię się na tym, że przegapiłam tę część kwiecistej wypowiedzi prezenterki/ prezentera, która dotyczyła tego, jaka aura przypadnie mi następnego dnia. Dawno, dawno temu pogodę zapowiadała Chmurka, na zmianę z Wicherkiem. Prognoza była zwięzła i treściwa - człek w skupieniu spijał każde słowo: "jutro będą silne opady deszczu, proszę zabrać parasole" - komunikowała Chmurka.
A dziś - "Niestety, jutrzejsza pogoda nie będzie nas rozpieszczać. Nawet przez chwilę nie zobaczymy słońca, bo całe niebo będzie szczelnie zasnute chmurami. W całym kraju dokuczą nam obfite opady deszczu. Spadnie 12 mm na na metr kwadratowy, a miejscami nawet 25 mm". Oczywiście, nie są to dokładne cytaty, ale mniej więcej tak utkwiły mi w pamięci.


2 listopada 2015

Kwiaty dla Pamiętanych


Korzystając z pięknej pogody i tym razem, wybierając się na cmentarz, zabrałam ze sobą aparat, by móc uwiecznić naturalne dekoracje grobów. Dla mnie to już jedna z ostatnich okazji dostępu do żywych kwiatów - niemal w jednym miejscu i to w tylu formach i kolorach!
W żadnym razie nie krytykuję ozdób wykonanych ze sztucznych kwiatów, niektóre(!) bywają naprawdę bardzo dekoracyjne i wyglądają naturalnie, wszystkie zaś cechując się trwałością gwarantują długotrwały efekt. Niestety, dość często są nieekologiczne.
    To prawda, że żywe kwiaty szybko więdną, marzną i obumierają lub stają się łupem saren, ale wyglądają tak pięknie. I żyją, choćby przez chwilę. Skorzystałam z niej i teraz, a uwiecznione na zdjęciach kwiaty zachowają swój urok świeżości. Na zawsze?

Wykonane z tworzyw sztucznych wiązanki na ogół są nieekologiczne - zawierają duże ilości barwników z zawartością metali ciężkich i nie mogą być surowcem wtórnym. Z moich obserwacji wynika, że udział żywych kwiatów zdobiących groby zmierza ku mniejszości.

27 czerwca 2015

Czosnaczek pospolity


Czosnaczek pospolity nie jest specjalnie efektowną rośliną - ma niewielkie białe kwiatki na szczycie łodygi. Jednak jego regularna budowa, kształtne listki, wyprostowana łodyga oraz widok setek tych roślin na Łące Niespodzianek zrobiły na mnie wrażenie. Kiedy kwitły tworzyły regularny wzór białych plamek na tle zieleni liści i traw, stanowiąc malownicze tło dla innych, rosnących tam roślin, jak choćby jaskółczego ziela i miesiącznicy rocznej.
Czosnaczek nie jest uznawany za chwast, gdyż woli miejsca zacienione. Rzadko i tylko pojedynczo spotykałam go na stanowiskach słonecznych. Jego liście po roztarciu pachną czosnkiem, korzenie - chrzanem, a w dawnych czasach jego nasiona wykorzystywano podobnie jak pieprz, można też zrobić z nich... musztardę. Cała roślina jest jadalna, a nawet lecznicza. Zawartość związków trujących jest tak znikoma, że w żadnym razie nam nie zaszkodzi.
Trochę dziwi mnie fakt, że nie natknęłam się na jakąkolwiek nazwę ludową tej rośliny...

3 lutego 2015

Kapuściany klomb

 Kapusta ozdobna (Brassica oleracea)
Zimą nie ma po co chodzić na łąki, wszędzie panuje martwota, nieco poetycko zwana zimowym snem. Już wiem, że nie wszystkie moje miejsca obudzą się z niego, by powrócić do życia - na Łące Ogrodzonej od kilku dni trwa wycinka wszystkich drzew i krzewów, a małą, Trójkątną Łączkę (tę, na której rosła mięta i polował srogoń baldaszkowiec) zasypano szlaką i... stała się przedłużeniem parkingu. Cywilizacja wdziera się wszędzie, osaczając i betonując każdy skrawek ziemi. Coraz bardziej brakuje mi wolnej przestrzeni.
Późnym latem zebrałam kilka strąków groszku z polany w Moim Lesie i dotąd... nie wysiałam nasion. Mam wrażenie, że w pobliżu nie ma już bezpiecznego miejsca, które w najbliższym czasie nie będzie zagospodarowane, zagarnięte, wyrugowane i zabetonowane - na zawsze odmienione.
     Co innego centrum miasta - wszędzie mury, beton i asfalt. To normalka i nie ma odwrotu. Trawniki czy skrzynki z kwiatami wyglądają tam niemal egzotycznie, toteż gdy wypatrzyłam spory klomb obsadzony ozdobną... kapustą, musiałam się zatrzymać, pomimo zimna i kiepskiego już światła. Część roślin zmarzła, ale reszta, mimo wszystko, trzyma się jeszcze w dość dobrym stanie. Choć kapusta ozdobna już nie kwitnie, to jej największą ozdobą są barwne liście. W tym szarym (jak beton) miejscu i o tej porze roku wyglądała zjawiskowo. Ach, gdybym wiedziała o niej wcześniej! Mimo wszystko, jej widok poprawił mi nastrój; zajęta fotowaniem spędziłam przy niej więcej niż kwadrans.

5 listopada 2014

Kwiaty dla Nieobecnych


W Dniu Zmarłych pogoda była tak piękna, że wyruszając na cmentarze zdecydowałam zabrać ze sobą aparat. Jakimi kwiatami stroimy groby naszych bliskich? To pytanie zrodziło się w chwili, gdy zaczęłam uważniej przyglądać się mijanym grobowcom. Ze zdziwieniem stwierdziłam, że wiele spośród barwnych i okazałych wiązanek składało się z kwiatów... sztucznych. Widzę, że ta "gałąź" kwiaciarstwa rozwija się znakomicie - niektóre kwiaty trzeba dotknąć, by przekonać się o ich nieprawdziwości. Dla mnie, choćby były najpiękniejsze i najmisterniej wykonane - nigdy nie zastąpią oryginałów. 
Oczywiście, fotowałam dość dyskretnie i tylko w kilku miejscach, raptem przez kilkanaście minut, ale udało mi się zebrać całkiem sporą kolekcję zdjęć. Statystyka wskazała jednak na przewagę kwiatów sztucznych - niejednokrotnie musiałam ominąć kilka grobów pod rząd, by dotrzeć do udekorowanego naturalnymi kwiatami. Najwięcej było rozmaitych złocieni i/lub chryzantem, zatem opis botaniczny tych ostatnich dzisiaj przedstawię (właśnie zdałam sobie sprawę, że oba rodzaje roślin są albo mylone, albo to ja nie zwracałam uwagi na ich nazwę). Poza tym groby zdobione były pięknymi wrzosami, hortensjami, różami, gałązkami irgi, berberysu i świerku, znalazłam też efektowną kapuścianą różę.
Niezależnie od upodobań do kwiatów żywych czy ich imitacji - zdobienie nimi grobów od niepamiętnych czasów jest wyrazem czci dla zmarłych.

Zielona odmiana złocienia wielkokwiatowego (Chrysanthemum ×morifolium Ramat)
Różowa odmiana złocienia wielkokwiatowego (Chrysanthemum ×morifolium Ramat)

22 czerwca 2014

Lunaria kwitnąca. W kwietniu

Miesiącznica roczna (Lunaria annua)

Miesiącznica roczna kwitnie od kwietnia do czerwca. Jak dotąd spotykam ją tylko na Łące Niespodzianek, mimo, że jesienią jej nasiona rozsiałam na innych łąkach. W tym roku wyrosła tylko w zacienionym miejscu pod drzewem. Jej kwiaty przybrały dość intensywny fioletowy kolor. Wydaje mi się, że właśnie w kwietniu rośliny kwitły najobficiej - niedawno znów je odwiedziłam, ale fioletowe kwiaty były już nieliczne.

Miesiącznica roczna (Lunaria annua) z rodziny kapustowatych (fot. 22 kwietnia)

12 kwietnia 2014

Rzeżucha włochata. I słusznie!

Roślinkę tę fotografowałam w tym i ubiegłym roku, lecz dotąd nie udawało mi się trafnie określić jej gatunku. Mylne tropy prowadziły do rzeżuszki (alpejskiej), rzeżuchy łąkowej czy gęsiówki. A jest to rzeżucha włochata, raczej rzadko spotykana w naszym kraju. Za to na Przedpłociu rośnie sobie w najlepsze. Czy to nie wspaniałe, że takie perełki można znaleźć niemal pod stopami?
Podobno łacińska nazwa tej rośliny (Cardamine hirsuta L.) nie jest zbyt trafna - w rzeczywistości nie jest ona ani szorstka, ani zbyt włochata. Jednak wydaje mi się, że gdy Karol Linneusz opisywał ją swym dziele "Species Plantarum" (opublikowanym w 1753 r.), dostrzegł w niej coś, co skłoniło go do określenia jej jako "włochatą". Przyglądając się jej (i fotografując) wczoraj, właśnie coś takiego przyszło mi myśl. Ale po kolei. Kolejne zdjęcia przedstawiają w miarę chronologiczny wygląd tej niewielkiej roślinki.
Pierwsze dwa zdjęcia pochodzą z ubiegłego roku (16 kwietnia, ale wtedy wiosna przyszła bardzo późno) - to rośliny w dość wczesnej fazie rozwoju:
 
Rzeżucha włochata (Cardamine hirsuta L.) synonim rz. czteropręcikowa - gatunek niewielkiej rośliny z rodziny kapustowatych (Brassicaceae).
 

26 marca 2014

Chroszcz nagołodygowy

Chroszcz nagołodygowy (Teesdalia nudicaulis R.Br.)

W Moim Lesie, gdzie ziemia jest zawsze sucha nawet tuż po deszczu, znalazłam chroszcz nagołodygowy. Sfotografowałam kilka tych roślin w ubiegłym roku - na początku i tuż po połowie maja. Długo nie miałam pojęcia jak się nazywa, zwłaszcza, że później gdzieś zniknęła, a jej miejsce zajęły inne rośliny. Jej łuszczynki zdradzały pochodzenie (rodzina kapustowatych), a ponieważ w ciągu lata spotykałam sporo pyleńców, zaczęłam podejrzewać, że sfotografowane wówczas rośliny to młode pyleńce, albo... taszniki.
Chroszcz. W życiu nie słyszałam takiej nazwy, ale teraz zapamiętam ją dobrze (przyda się do położenia scrabbla, przy małej pomocy litery "z" lub "r", a może i "o"  :-) ). Na szczęście zrobiłam zdjęcie charakterystycznej rozety liści odziomkowych i właśnie po niej trafiłam na właściwy trop.
Okazy, które spotkałam miały od 8 do 20 cm wysokości, zatem, jak najbardziej, mieściły się w normie. Bardzo spodobały mi się łuszczynki chroszczu - żywo zielone z wyraźną brązowawą obwódką. Kwiaty też niczego sobie, choć na tle nagiej ziemi wypadły dość smętnie.

Chroszcz nagołodygowy (Teesdalia nudicaulis R.Br.) z rodziny kapustowatych. W Polsce występuje tylko na niżu. Jest wskaźnikiem ubogich, piaszczystych gleb.

22 marca 2014

Wiosnówka pospolita wita wiosnę


Dotąd jeszcze nigdy nie byłam tak wcześnie w Moim Lesie, oczywiście z aparatem fotograficznym. Spotkałam kilka motyli i innych owadów, a także małe, często jeszcze uśpione rozetki roślin, słyszałam trzaski otwierających się pod wpływem ciepła szyszek sosen - niby nic takiego, a jednak czuło się już wiosnę. Mrówki i małe chrząszcze licznie przemierzały trasy między roślinami w takim tempie, że nie sposób było je sfotografować. Ale warto było je śledzić, pochylić się nisko nad ziemią i zobaczyć co się tam dzieje. Tak znalazłam wiosnówkę pospolitą - przyznaję, zobaczyłam ją po raz pierwszy w życiu. Maleńkie toto, odstające od ziemi na ledwie kilka centymetrów. Na tle piaszczystej łachy malutkie kwiaty wiosnówki wyglądały jak biała mgiełka na czerwonawym tle rozetek listków.
Nim odszukałam nazwę gatunkową tej roślinki domyśliłam się, że należy do rodziny kapustowatych. Przecież jej kwiatki bardzo przypominają np. pyleńca. No i te tworzące się łuszczynki (owoce) w kwiatostanach, które ledwo przekwitły. Gdy zajrzałam do spisu roślin z rodziny kapustowatych po chwili moją uwagę zwróciła nazwa "wiosnówka". Przecież to maleństwo kwitnie w najlepsze u progu wiosny, czyż nie powinno się więc tak wiosennie nazywać? No i trafiłam!

Wiosnówka pospolita (Erophila verna (L.) Chevall.) z rodziny kapustowatych. Roślinki, które spotkałam miały nie więcej niż 7-8 cm wysokości.

3 lutego 2014

Pyleniec pospolity nie wadzi nikomu

Sporo stanowisk pyleńca pospolitego znajduje się na łące i wzdłuż ścieżek w pobliżu Mojego Lasu. Podobno zapylają go pszczoły, ale jego nektarem częstowały się, wg moich obserwacji, także motyle, muchy oraz małe chrząszcze. Znajdowałam okazy o niewielkich rozmiarach (około 20-25 cm) ale i takie, które miały przynajmniej 60 cm wysokości. Te niższe rosły wyprostowane, te wyższe pokładały się, być może pod ciężarem tworzących się owoców - początkowo zielonych wydłużonych kapsułek (torebek), z czasem usychających i coraz bardziej spłaszczonych, by w końcu stać się miniaturowymi łuszczynami, bardzo podobnymi do łuszczyn miesiącznicy rocznej. Obie rośliny należą do rodziny kapustowatych, którą charakteryzują właśnie tego typu owoce.
Pyleniec pospolity wcale nie jest chwastem, a to dlatego, że upodobał sobie gleby piaszczyste lub przynajmniej suche. Na takiej ziemi nie zakłada się przecież pól uprawnych. Dobrze, że przynajmniej tej rośliny nikt nie tępi, a ona nikomu nie dokucza.

Pyleniec pospolity (Berteroa incana (L.) DC.) – gatunek rośliny należący do rodziny kapustowatych  [22 czerwca]  

5 sierpnia 2013

Pieprzyca gruzowa

Pieprzyca gruzowa, tak jak i tasznik należą do tej samej rodziny kapustowatych (dawniej krzyżowych). Nietrudno się z tym zgodzić, ponieważ obie mają dość podobny pokrój, wytwarzają owoce w postaci łuszczynek, a drobne kwiaty na szczycie łodygi tworzą grono. Pieprzyca jednak jest jakby delikatniejsza, drobniejsza i ładnie rozgałęziona. Podobno pachnie nieprzyjemnie, ale wcale nie poczułam tego, zajęta jej fotografowaniem. Nie było to łatwe, gdyż jest to roślina niewysoka i dość wiotka; jej łodyżki kołyszą się przy najmniejszym wietrze. Kiedy ją mijasz, patrząc z wysoka, wydaje się nieciekawym, wręcz nijakim chwastem. Lecz kiedy schylisz się ku niej, dostrzeżesz być może, jej regularną budowę, delikatne, maleńkie łuszczynki na długich łodyżkach w odcieniach zielonego, przez fioletowawy do słomkowego i niemal białego. I choć moje zdjęcia nie są zbyt dobre, pokazują w pewnym powiększeniu szczegóły budowy tych roślin. A gdyby miała ona nie 20-40 cm wysokości, lecz 2-4 metry? Wtedy dopiero robiłaby wrażenie, czyż nie?   :-) 

Pieprzyca gruzowa  (Lepidium ruderale L.) - gatunek rośliny z rodziny kapustowatych   /1 lipca/

10 czerwca 2013

Zielone srebrniki miesiącznicy

Na Łące Niespodzianek, tam gdzie rośnie miesiącznica, za każdym razem jest inaczej. Dość długo zastanawiałam się jak nazwać tę łączkę, nieużytek, niepozorny i spokojny skrawek ziemi nieopodal drogi, który latami mijałam nie zauważając. Od czasu pierwszego spotkania z miesiącznicą, byłam tam już kilka razy i za każdym razem zastawałam inny widok. Ostatnio powitały mnie irysy. Było ich mnóstwo!
Ale wracam do miesiącznicy - sprawdzam jak się zmienia. Już jakiś czas temu zauważyłam, że przekwita, a w miejsce kwiatów wykształcają się zielone owoce, które zapewne jesienią staną się białe o perłowym blasku, judaszowe srebrniki.
Obecnie roślina nie zachwyca urodą. Nieliczne kwiaty wkrótce przekwitną, a żeby dostrzec tworzące się łuszczyny na tle sąsiadującej zieleni, trzeba się dość dobrze przyjrzeć. Ale są! Jedne malutkie (ok. 2 cm długości), inne całkiem pokaźne (nawet 6-7 cm).
Zdjęcia dokumentują niejako obecny stan lunarii, która po pięknym kwitnieniu, dopiero za jakiś czas będzie zachwycać srebrnymi talarami cienkich łuszczyn kryjących nasiona.

Miesiącznica roczna (Lunaria annua) kończy kwitnienie i wykształca zielone jeszcze łuszczyny
Zielony owoc (łuszczyna) miesiącznicy rocznej (r. kapustowate) - 22 maja

27 maja 2013

Kwiaty tasznika pospolitego


Tasznik pospolity (Capsella bursa pastoris) z rodziny kapustowatych

Lubię taszniki. Ujęła mnie ich prosta symetryczna budowa. Roślina jest uważana za chwast, choć posiada właściwości lecznicze. Jak dla mnie - to jeden z pięknych chwastów :-). Dekoracyjny motyw tasznika wykorzystałam kiedyś ozdabiając fronty mebli w pokoju urządzonym w klimacie letniej łąki.
Poniżej przedstawiam zdjęcia głównie bardzo drobnych kwiatów tasznika pospolitego, na które nawet nie zwraca się uwagi, przyglądając się wzniesionej łodydze ozdobionej wieloma strzałkowatymi nasadkami, przypominającymi serduszka. 
Tasznik pospolity znany jest także pod takimi nazwami jak: kaletki, bydlnik gryczka, sumki pastusze, tobołki pastusze, czy znajoma mi nazwa taszka "chlebek Baby Jagi".