24 marca 2020

Stulisz Loesela

Pamiętam jak dawno temu, w początkach mojego pstrykania i istnienia tego bloga, wypatrzyłam na tle śniegu (tak, tak, siedem lat temu śnieg nierzadko padał obficie!) uschłe pędy z owocami stulisza Loesela i zapragnęłam nauczyć się nazw i rozpoznawania spotykanych roślin. Dziś mogę powiedzieć, że poznałam już sporo gatunków, o czym świadczy ilość wpisów na tym fotoblogu.
Uzupełniam zatem informacje i dokumentację zdjęciową stulisza Loesela o kadry wykonane w okresie wegetacyjnym. Z moich obserwacji wynika, że roślina ta nieczęsto pojawia się wśród upraw, choć spotykam ją niekiedy na skraju pola rzepaku. Zwykle widuję ją na nieużytkach.

Stulisz Loesela (Sisymbrium loeselii) – gatunek rośliny z rodziny kapustowatych  [5 czerwca]

stulisz Loesela (Sisymbrium loeselii)  27 maja

stulisz Loesela (Sisymbrium loeselii)  27 maja
stulisz Loesela (Sisymbrium loeselii)   3 lipca

stulisz Loesela (Sisymbrium loeselii)  10 września

stulisz Loesela (Sisymbrium loeselii)  11 czerwca

stulisz Loesela (Sisymbrium loeselii)  15 września

stulisz Loesela (Sisymbrium loeselii)  15 września

stulisz Loesela (Sisymbrium loeselii)  15 września



Zdjęcia powstały w latach 2013-2014 (wykonałam je kompaktem Sony).

Zobacz też wpis Czyje te igiełki?




-------------------------------------------




Stulisz Loesela (Sisymbrium loeselii) – gatunek rośliny z rodziny kapustowatych. Występuje na dużej części Azji oraz w środkowej i południowej Europie.
Status gatunku we florze Polski: kenofit.

Nazwa gatunkowa upamiętnia niemieckiego botanika i lekarza – Johannesa Loesela.

Łodyga - prosta, wzniesiona o wysokości 30-60, wyjątkowo do 100 cm. Cała lub przynajmniej dołem owłosiona, przy czym włoski skierowane są w dół.

Liście - lirowate, tworzące rozetki, ułożone skrętolegle, bez przylistków, często siedzące. Są silnie owłosione.

Kwiaty - żółte, drobne zebrane w małe kwiatostany na szczytach pędów.
Kwitnie - od maja do sierpnia.

Owoc - łuszczyna na bardzo cienkiej szypule, o długości ok. dwukrotnie mniejszej od długości łuszczyny.


Roślina jednoroczna, czasami dwuletnia, hemikryptofit.

Występuje w miejscach ruderalnych, na przydrożach i nieużytkach.
Jest także zaliczana do chwastów w gospodarce rolnej w Polsce.



źródło 1,



a.26.18.  (164) [49]  /107/

stulisz Loesela, Sisymbrium loeselii, chwast o zółtych kwiatach, wysoki chwast żółte kwiaty, rośliny ruderalne zdjęcia, stulisz Loesela zdjęcia opis, Sisymbrium loeselii wygląd informacje, stulisz Loesela chwile zachwycone, Sisymbrium loeselii chwile zachwycone,

6 komentarzy:

  1. Śnieg? Ach, tak, widziałem w górach. To takie coś białego, prawda?
    Oglądam Twoje zdjęcia tak wielu mało znanych i niepozornych roślinek, i czasami wydaje mi się, że widziałem już taką w naturze, czasami, że jednak nie, bo pewnie znowu coś pomyliłem.
    Bywa też, że nachodzi mnie zdumienie, gdy próbuję sobie (jakże daremnie!) wyobrazić, co widziałbym, co odczuwał i myślał, idąc miedzą czy dziką, niekoszoną łąką, mając tyle wiedzy o tych zielonych różnościach pod nogami, co ma Anika. To przeczucie, bo przecież nie obraz, potrafi oszołomić i wzbudzić zazdrość połączoną z podziwem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha, gdyby tak było, ale nie jest! Krzysztofie! Moja pamięć nie przypomina dysku komputera, więc z czasem zapominam i nazwy, i informacje o roślinach, jednak wcale się tym nie przejmuję. Ten blog stał się bazą wiedzy, po którą zawsze mogę sięgnąć, a nawet porównać z późniejszymi doświadczeniami, czy uzupełnić.
      Zdradzę Ci co odczuwam idąc wśród "zielonej różności pod nogami" - często wypatruję... nowości, roślin, których wcześniej nie widziałam i nie znałam, ale równie często (coraz częściej!) komplpletnie nie dbam o botanikę. Najbardziej szukam interesujących, wizualnie estetycznych obiektów i ujęć do sfotografowania. To, że osiągane efekty nie bardzo to potwierdzają, to już inna sprawa.
      A co do śniegu, to jednak w górach widujesz go co roku, prawda? Nie to co w Poznaniu, gdzie poprószy raz czy dwa razy podczas zimy.

      Usuń
    2. Więc szukamy tego samego! Obrazów, które pobudzą nasz zmysł estetyczny. Obrazów zdolnych wzbudzić w nas zachwyt, a niechby tylko miły uśmiech.
      Za śniegiem nie tęskno mi, nie. W niedzielę, gdy byłem nieco wyżej, dopadła mnie śnieżyca z wiatrem. Przez ponad godzinę mało co widziałem, a aparat dopatrzył się właściwie tylko białych drobin wypełniających kadr.
      Śnieg bywa piękny w słońcu. Widziałem go złotym, diamentowym, błękitnym nawet, ale rzadko, nader rzadko.
      Zdjęcia nie dogonią obrazu w pamięci, zwłaszcza jeśli jest to pamięć osoby wrażliwej na piękno.
      Czasami fotografowanie przypomina ściganie ulotnych miraży, przynajmniej u mnie. Ich nie da się uchwycić w kadrze.

      Usuń
    3. Krzysztofie, podzielam Twoje odczucia towarzyszące fotografowaniu. Ale niezależnie od tego, co czy jak mi wychodzi, i tak uwielbiam te chwile, gdy "mierzę" się z obiektywem na świat.

      Usuń
  2. Przepiękne zbliżenia, żółte kwiaty zawsze prezentują się wspaniale. Pozdrawiam serdecznie! :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...