Spotkać fruczaka gołąbka, który, gdy usiądzie, wygląda jak ćma, a kiedy fruwa, przypomina kolibra - to nadal wielka gratka. Możliwe jednak, że za jakiś czas (w związku z ocieplaniem się klimatu) motyle te staną się całkiem powszechne, a nawet znajdą sposób, by u nas przezimować. Bo na razie fruczaki podobno tylko do nas przylatują z południa Europy, składają jednak jaja i od lipca możemy obserwować drugie pokolenie koliberków.
Czy uwierzycie, jeśli powiem, że wybrałam się do Grecji chyba głównie po to, by ratować życie fruczaków gołąbków?! Pewnie, że byłoby dziwne, gdybym się przy tym upierała, a jednak... około 150 razy uwalniałam te motylki ze śmiertelnej pułapki. Czy uratowałam ich właśnie tyle? Wątpię, gdyż były tak łakome, że prawdopodobnie wiele z nich ponownie popełniało ten sam błąd.
Popatrzcie - czy często można spotkać taki widok? Fruczak gołąbek, znany też jako dłużniec gwiaździk, siedzący na kwiatku w zupełnym bezruchu?? Przecież to niesłychane, nienormalne, prawda? A jednak wielokrotnie to widziałam.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą motyl. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą motyl. Pokaż wszystkie posty
12 listopada 2018
28 lipca 2017
Pogoda dla motyli
Panie Deszczu, czy ciągłe padanie, chlupotanie, dżdżenie, siąpanie, kapanie i mżenie naprawdę jeszcze pana nie znudziło? Może odpocznie pan trochę, albo odwiedzi Rzym lub Krym, bo jeszcze trochę, a motyle padną z głodu! Pewnie siedzą skulone pod liśćmi całymi dniami, zbyt delikatne, by fruwać w czasie deszczu. Zresztą dokąd? Wszystkie stołówki zamknięte...
Dodam jeszcze, że i ja potrzebuje ładnej pogody. Kiedyś muszę nauczyć się fotografowania motyli, a to przecież wymaga czasu!
...
O, dziękuję bardzo! Hurra!
Pan Deszcz postanowił wyjechać na weekend z kraju - tak mi zaszemrał na ucho.
Co? Wyjeżdża pan na długo? W pośpiechu?
To pewnie dlatego, że zobaczył pan moje zdjęcia... ;-P
Dodam jeszcze, że i ja potrzebuje ładnej pogody. Kiedyś muszę nauczyć się fotografowania motyli, a to przecież wymaga czasu!
...
O, dziękuję bardzo! Hurra!
Pan Deszcz postanowił wyjechać na weekend z kraju - tak mi zaszemrał na ucho.
Co? Wyjeżdża pan na długo? W pośpiechu?
To pewnie dlatego, że zobaczył pan moje zdjęcia... ;-P
![]() |
| Rusałka pawik (Inachis io) – gatunek motyla z rodziny rusałkowatych. Występuje w Azji i Europie, w Polsce jest jednym z najbardziej pospolitych motyli. |
13 czerwca 2017
Mały brązowy motylek
To nie kwiat, na którym zasiadł, był olbrzymi, lecz on był malutki - miał najwyżej półtora centymetra długości. Mały brązowy motylek sunął po niewielkiej scenie, akurat oświetlonej wąskim promieniem słońca. Nie dbał o widownię, w skupieniu spijając nektar z kolejnych maleńkich kwiatków. A widownia? No cóż, zahipnotyzowana nieśpiesznym, niemal ekstatycznym tańcem motylka, jego niepłochliwością i, wręcz niepodobną dla większości motyli (co to fruwają z kwiatka na kwiatek) "wiernością" temu jednemu baldachowi - nieporadnie rejestrowała przebieg spektaklu.
Teraz owa widownia marzy, by kiedyś zrobić choćby jedno zdjęcie, które samo w sobie będzie baśnią o uroczym motylku, tańczącym w świetle promienia słońca pośrodku wielkiego ciemnego lasu.
Teraz owa widownia marzy, by kiedyś zrobić choćby jedno zdjęcie, które samo w sobie będzie baśnią o uroczym motylku, tańczącym w świetle promienia słońca pośrodku wielkiego ciemnego lasu.
![]() |
| Mały brązowy motylek |
30 listopada 2016
Fałdówka porostówka
Gdy po raz pierwszy dostrzegłam tego owada na kwiatostanach kocanek piaskowych, zastanawiałam się czym właściwie jest. Owszem, miał czułki i ssawkę, jak to u motyli, ale reszta ciała - wydłużona i wąska jakby przeczyła przynależności tego owada do rzędu łuskoskrzydłych. Każdy z napotkanych później owadów zachowywał się podobnie - nieruchomo spoczywający na kwiatostanie kocanek, bądź wrotycza, zajęty nieśpiesznym spijaniem nektaru. Jedyną oznaką życia były poruszające się, od czasu do czasu, czułki. Tak więc miałam przed sobą niewielkiego owada o łagodnym usposobieniu, zupełnie ignorującego otoczenie, o ciele jasnoszarym (jedwabiście połyskującym) i wydłużonym, o sześciu odnóżach i dużych oczach. Nijak nie mogłam się zdecydować, czy owad posiada skrzydła czy też nie, bowiem jego grzbietowa część ciała wydawała się jednolita.
A właśnie, że jest to motyl! Nazywa się fałdówka porostówka. Nie wiem, dlaczego cały rodzaj motyli nazywa się fałdówka, za to "porostówka" wzięła się od składu menu gąsienic motyli z tego gatunku. Chciałoby się powiedzieć - od rośliny żywicielskiej, ale przecież porosty to inaczej grzyby zlichenizowane (nie rośliny).
A właśnie, że jest to motyl! Nazywa się fałdówka porostówka. Nie wiem, dlaczego cały rodzaj motyli nazywa się fałdówka, za to "porostówka" wzięła się od składu menu gąsienic motyli z tego gatunku. Chciałoby się powiedzieć - od rośliny żywicielskiej, ale przecież porosty to inaczej grzyby zlichenizowane (nie rośliny).
![]() |
| Fałdówka porostówka (Eilema complana) - motyl z rodziny mrocznicowatych (Erebidae) i podrodziny niedźwiedziówkowatych (Arctiinae). Występuje w Europie, Ameryce Północnej i Azji w części o klimacie umiarkowanym (31 lipca) |
18 listopada 2016
Słonecznica szczeciówka
Pierwszy raz spotkałam ćmę z rodziny sówkowatych trzy lata temu, w pierwszej dekadzie września. Akurat byłam zajęta pstrykaniem zdjęć kwiatów stulisza Loesela, gdy nie wiadomo skąd, na scenę wtargnęła, jak mi się zdaje, słonecznica szczeciówka (oczywiście, wtedy nie miałam pojęcia, że jest dzienną ćmą i jak się nazywa). Wyglądała na straszliwie głodną, gdyż dopadłszy nielicznych kwiatków, w szaleńczym tempie zaczęła spijać nektar. Ruchliwa i długa ssawka, błyskawicznie penetrująca kolejne kwiatki, wielkie oczy, szeroko rozpostarte, długie odnóża, kosmate ciało i trzepoczące, mocno wystrzępione skrzydełka - patrzyłam w osłupieniu na tego łapczywego stwora.
Słonecznica szczeciówka podobno jest motylem pospolitym, ale ja spotykam (zauważam?) go rzadko. Tego lata udało mi się sfotografować samca, jak sądzę, z tego gatunku. Było to w pełni lata, kwiatów było pod dostatkiem i, być może dlatego akurat ten osobnik zachowywał się spokojnie.
Początkowo brałam go za motylka z rodziny powszelatkowatych, do których należy m.in. karłątek kniejnik, ale szybko dostrzegłam pomyłkę - choćby brak buławkowatych czułków czy inaczej ułożone skrzydełka. No i te ostrogi na odnóżach.
Słonecznica szczeciówka podobno jest motylem pospolitym, ale ja spotykam (zauważam?) go rzadko. Tego lata udało mi się sfotografować samca, jak sądzę, z tego gatunku. Było to w pełni lata, kwiatów było pod dostatkiem i, być może dlatego akurat ten osobnik zachowywał się spokojnie.
Początkowo brałam go za motylka z rodziny powszelatkowatych, do których należy m.in. karłątek kniejnik, ale szybko dostrzegłam pomyłkę - choćby brak buławkowatych czułków czy inaczej ułożone skrzydełka. No i te ostrogi na odnóżach.
![]() |
| Słonecznica szczeciówka (Heliothis viriplaca Hufnagel, syn. Phalaena dipsacea L.) - gatunek pospolitego motyla z rodziny sówkowatych. Tu na wrotyczu pospolitym (31 lipca) |
![]() |
| Słonecznica szczeciówka (Heliothis viriplaca) - jest ćmą aktywną za dnia. Można ją spotkać na łąkach, polanach i przydrożach w okresie od lipca do października |
19 października 2016
Jeżówki i motyle
Dziś było pochmurno i prawie cały czas padało lub... siąpiło, a słońca było tyle, co na lekarstwo. Jutro ma być podobnie. Liście szybko opadają z drzew, pewnie złota jesień będzie krótka. Zresztą, i tak nie mam czasu, by się nią nacieszyć.
Wcale nie jestem zadowolona ze swoich zdjęć (obróbka ciągle nie wychodzi mi tak, jakbym chciała, a może od początku jest coś nie tak, np. z balansem bieli), ale przeglądając te kadry przypomniałam sobie wspaniałe chwile, jakie spędziłam latem w Botaniku. I, mimo wszystko, zrobiło mi się raźniej, czego i Wam życzę.
Wcale nie jestem zadowolona ze swoich zdjęć (obróbka ciągle nie wychodzi mi tak, jakbym chciała, a może od początku jest coś nie tak, np. z balansem bieli), ale przeglądając te kadry przypomniałam sobie wspaniałe chwile, jakie spędziłam latem w Botaniku. I, mimo wszystko, zrobiło mi się raźniej, czego i Wam życzę.
![]() |
| Rusałki (osetnik i pawik) na kwiatach jeżówki purpurowej (Echinacea purpurea (L.) Moench.) |
![]() |
| Rusałki osetniki na jeżówce purpurowej (Echinacea purpurea (L.) Moench.) |
12 sierpnia 2016
Piórolotki na wrotyczu
Ostatniego dnia lipca było ciepło i bezwietrznie. Słońce nie oślepiało, zakryte cienką warstwą chmur - pogoda w sam raz na drzemkę lub błogie leniuchowanie. Takie właśnie wrażenie sprawiały owady - motyle usadowione na kwiatach trwały nieruchomo, długoskrzydlaki sierposze nie uciekały w popłochu, gdy zbliżałam się do któregoś z nich, nawet łowikowate wolały zajmować się własną toaletą niż polowaniem.
Akurat przyglądałam się malowniczej grupie dorodnych wrotyczy, pośród których zauważyłam brązowawe motylki (czerwończyki), a chwilę później coś białego! Był to motyl z rodziny piórolotkowatych. W Polsce zanotowano występowanie ponad 50 gatunków z tej rodziny, dlatego nie będę zgadywać jaki to gatunek, zwłaszcza, że nie mam możliwości, by dotrzeć do wszystkich opisów.
Akurat przyglądałam się malowniczej grupie dorodnych wrotyczy, pośród których zauważyłam brązowawe motylki (czerwończyki), a chwilę później coś białego! Był to motyl z rodziny piórolotkowatych. W Polsce zanotowano występowanie ponad 50 gatunków z tej rodziny, dlatego nie będę zgadywać jaki to gatunek, zwłaszcza, że nie mam możliwości, by dotrzeć do wszystkich opisów.
25 czerwca 2016
Owady na łące (2)
Będąc na łące czy zwykłym nieużytku porośniętym dziką roślinnością, zatrzymaj się na chwilę, przysiądź lub przynajmniej pochyl ku ziemi. I... poczekaj. Z pewnością spłoszone motyle odfruną, a spośród traw wyskoczą koniki polne. Wystarczy jednak chwilka spokoju i odrobina cierpliwości, by na Twoich oczach owady powróciły do swoich spraw. Rozglądając się nieśpiesznie dookoła - i tu i tam, zauważasz, że coś się porusza, wędruje, przyfruwa, spija nektar, czatuje czy wychodzi z ukrycia. To bardzo miłe uczucie - stać się dla owadów niewidocznym (być ignorowanym?) i móc, choćby przez chwilę, obserwować je z bliska.
![]() |
| Modraszek ikar (Polyommatus icarus) - motyl dzienny z rodziny modraszkowatych (Lycaenidae) |
![]() |
| Złotook - powszechnie przyjęta nazwa owada z rodziny złotookowatych (Chrysopidae). W najszerszym sensie oznacza dowolnego przedstawiciela rodziny (fot 16 czerwca) |
28 kwietnia 2016
Owady na łące
Przedstawiam dziś kilkanaście owadów, które spotkałam na moich łąkach. Niektórych nie byłam w stanie zidentyfikować dokładnie co do gatunku, podaję jednak rodzinę, do której należą. Zdjęcia powstały rok i dwa lata temu.
Na początek maleńki motylek z rodziny wąsikowatych siedzący na kwiatku rogownicy polnej. Taki mikrus, za to jaki wąsal!
Czy wiecie jak wygląda pszczoła? Na pewno nie tak jak na dwóch poniższych zdjęciach.
Niestety, nie mam pojęcia jakie to gatunki błonkówek. Być może należą do rodziny smuklikowatych (Halictidae)?
Na początek maleńki motylek z rodziny wąsikowatych siedzący na kwiatku rogownicy polnej. Taki mikrus, za to jaki wąsal!
![]() | |
| Wąsikowate (Adelidae) - rodzina motyli licząca około 300 gatunków (w Polsce występuje 28). Są to małe, delikatne motylki, mniej lub bardziej metalicznie ubarwione, aktywne w ciągu dnia i charakteryzujące się bardzo długimi, stosunkowo grubymi czułkami, które u samców mogą być od 1 do 3 razy dłuższe niż skrzydła przednie (11 maja) Więcej informacji tu, tu, tu i tutaj. Zdjęcia różnych gatunków - tutaj. |
Niestety, nie mam pojęcia jakie to gatunki błonkówek. Być może należą do rodziny smuklikowatych (Halictidae)?
8 lutego 2016
Listkowiec cytrynek, zwany latolistkiem
Ach, nie zapomnę tego widoku! Niemal dwa lata temu, w pierwszej dekadzie marca, pojechałam do Mojego Lasu na poszukiwanie oznak wiosny. Było dość ciepło, a przede wszystkim słonecznie - w sam raz na nieśpieszny spacer. Przemierzyłam wiele ścieżek rozglądając się dookoła, wdychając rześkie powietrze i ciesząc się promieniami słońca. Gdzieniegdzie dostrzegłam kwitnące już, maleńkie gwiazdnice pospolite, nieliczne zielone listki i źdźbła traw. Ogólnie jednak cała przyroda trwała jeszcze w zimowym odrętwieniu.
Aż nagle, na tle szaroburej roślinności - suchych badyli i bezlistnych drzew zobaczyłam (i usłyszałam??) cytrynowy dzwoneczek. Jasnożółty motyl pędził przed siebie - lotem nieco chaotycznym, ale szybkim i pełnym determinacji. Nie sposób było go dogonić. A on, migając żółciutkimi skrzydełkami, leciał przez cichy, uśpiony las, jakby zaglądając to tu, to tam, i nigdzie nie siadając, jakby czegoś szukał.
Przy wspomnieniu tego motylka, nieodłącznie towarzyszy mi dźwięk maleńkiego, srebrnego dzwoneczka, którym Pani Wiosna obwieszcza swoje nadejście - budźcie się, budźcie, już czas!
Przedstawiam dziś motyla listkowca cytrynka, znanego mi bardziej jako latolistka cytrynka. Zdjęcia zostały wykonane w lipcu, a więc w okresie gdy pojawiło się już nowe pokolenie i czas, w którym rodzice mogli napotkać swoje potomstwo. Bo latolistek jest dość niezwykłym oraz długowiecznym motylem. Tym, który żegna lato i przepędza zimę.
Aż nagle, na tle szaroburej roślinności - suchych badyli i bezlistnych drzew zobaczyłam (i usłyszałam??) cytrynowy dzwoneczek. Jasnożółty motyl pędził przed siebie - lotem nieco chaotycznym, ale szybkim i pełnym determinacji. Nie sposób było go dogonić. A on, migając żółciutkimi skrzydełkami, leciał przez cichy, uśpiony las, jakby zaglądając to tu, to tam, i nigdzie nie siadając, jakby czegoś szukał.
Przy wspomnieniu tego motylka, nieodłącznie towarzyszy mi dźwięk maleńkiego, srebrnego dzwoneczka, którym Pani Wiosna obwieszcza swoje nadejście - budźcie się, budźcie, już czas!
Przedstawiam dziś motyla listkowca cytrynka, znanego mi bardziej jako latolistka cytrynka. Zdjęcia zostały wykonane w lipcu, a więc w okresie gdy pojawiło się już nowe pokolenie i czas, w którym rodzice mogli napotkać swoje potomstwo. Bo latolistek jest dość niezwykłym oraz długowiecznym motylem. Tym, który żegna lato i przepędza zimę.
![]() |
| Listkowiec cytrynek (Gonepteryx rhamni) - siedliskami tego motyla są wolne przestrzenie w pobliżu lasów, a także na nasłonecznione polany, lasy, zarośla, miedze, tereny ruderalne i ogrody. |
31 stycznia 2016
Motyle lato
Czekam na wiosnę i wszystko co z sobą przyniesie - zieleń traw i liści, kolory kwiatów, ciepłe promienie słońca, zapachy, śpiew ptaków i krzątaninę owadów. Będzie co podziwiać, cieszyć zmysły i... zatrzymać w kadrze.
Wiem jednak, że ten cały zachwyt jest tylko naszym własnym odczuciem. Przyroda obudzi się do życia, by zająć terytoria, walczyć o przetrwanie i przedłużenie gatunków. Wiele roślin i owadów dostanie kilka dni, tygodni lub miesięcy istnienia i musi ten czas dobrze wykorzystać. Postaram się im nie przeszkadzać, nie ingerować, nie niszczyć, nie niweczyć.
Oto trochę zdjęć motyli przyłapanych na spijaniu nektaru lub sjeście. Już ich nie ma, ich czas dawno przeminął. Jednak wkrótce znów się zazieleni i cała ta wiosenna, kwiatowo-motylowa machina zacznie się rozkręcać.
Nie śpieszcie się z wiosennymi porządkami w ogrodzie. Wśród zeschłych badyli, pokrzyw i innych chwastów, kolejne pokolenia motyli czekają na czas przebudzenia, by przy okazji nas... oczarować.
Wiem jednak, że ten cały zachwyt jest tylko naszym własnym odczuciem. Przyroda obudzi się do życia, by zająć terytoria, walczyć o przetrwanie i przedłużenie gatunków. Wiele roślin i owadów dostanie kilka dni, tygodni lub miesięcy istnienia i musi ten czas dobrze wykorzystać. Postaram się im nie przeszkadzać, nie ingerować, nie niszczyć, nie niweczyć.
Oto trochę zdjęć motyli przyłapanych na spijaniu nektaru lub sjeście. Już ich nie ma, ich czas dawno przeminął. Jednak wkrótce znów się zazieleni i cała ta wiosenna, kwiatowo-motylowa machina zacznie się rozkręcać.
Nie śpieszcie się z wiosennymi porządkami w ogrodzie. Wśród zeschłych badyli, pokrzyw i innych chwastów, kolejne pokolenia motyli czekają na czas przebudzenia, by przy okazji nas... oczarować.
11 października 2015
Werbena patagońska, witułka wysoka
Czasem żałuję, że nie mam własnego ogrodu, choć nie mam go z wyboru. Z pewnością rosłaby w nim werbena patagońska. Nie tylko ze względu na swój oryginalny wygląd i urodę, ale przede wszystkim z powodu motyli, które bezustannie wabi swoim nektarem. Spodziewam się, że ma on właściwości odurzające, gdyż łakome motyle przeczesują kwiatek za kwiatkiem, nie wykazując najmniejszych oznak płochliwości.
Piękna werbena rośnie w ogrodzie botanicznym na rabatach wokół niewielkich sadzawek z fontannami, pośród wielu innych kolorowych kwiatów. Nigdzie indziej nie znalazłam jej stanowiska, a więc i tabliczki z nazwą gatunkową(!). Jeśli Internet byłby kamieniem, to chyba zrobiłam w nim dziurkę, a przynajmniej wyżłobienie - tak się naszukałam. Ale nic to, w końcu się udało :-).
Z dość skromnych informacji pozyskanych ze źródeł wynika, że werbena patagońska gości w Polsce dopiero od kilkunastu lat. Nic dziwnego zatem, że nie jest zbyt znana, ani opisana.
16 sierpnia 2015
Dostojka latonia
Minęły dwa lata od czasu, gdy po raz pierwszy sfotografowałam tego motyla. Prawdopodobnie wówczas nie zwracałam jeszcze większej uwagi na owady, ale obecność dostojki latonii na Suchej Łące w pobliżu Mojego Lasu była raczej okazjonalna. W ubiegłym roku widziałam przelotnie zaledwie jednego, może dwa motyle z tego gatunku. Za to w tym sezonie jest ich całkiem dużo.
Są piękne, ale bardzo ruchliwe, trudno złapać je w kadr. Wreszcie zobaczyłam jak wyglądają skrzydła dostojki latonii od spodu. Ach, to prawdziwy perłowiec! Perłowiec mniejszy, co prawda (perłowiec większy to dostojka aglaja), ale moim zdaniem, wzór na spodzie jego skrzydełek jest bardziej efektowny.
Z moich obserwacji wynika, że dostojki latonie lubią nektar różnych kwiatów, nie tylko ostów, jak podają źródła. Najliczniej widziałam je na pyleńcach pospolitych, ale także na żmijowcach, chabrach nadreńskich czy kocankach piaskowych, które już opisałam.
Przypuszczam, że na zdjęciach uwieczniłam samice. Dostojka latonia jest motylem średniej wielkości. Pewnego razu zauważyłam wśród traw perłowca, który był wyraźnie mniejszy niż wcześniej widziane. Już zachodziłam w głowę, czy możliwe jest, by motyle rosły i z wiekiem powiększały swoje rozmiary(!), lecz gdy zajrzałam do pierwszego wpisu poświęconemu temu gatunkowi (tutaj), sprawa szybko się wyjaśniła - z pewnością był to samiec :-) .
8 lipca 2015
Goździk kartuzek
Bardzo lubię Mój Las, okoliczne łąki, pobocza ścieżek oraz trzy stawy, ale trochę zaczęło brakować mi miejsca czy raczej nowych obiektów do fotografowania. Poznałam i sfotografowałam już sporo roślin. Pewnie, że próbuję je sfotować coraz lepiej i stale ponawiam próby, ale pewnego razu zapragnęłam wybrać się dalej. Gdzieś, gdzie dotąd nie dotarłam, przynajmniej w środku lata.
I tak ruszyłam przed siebie zacienioną ścieżką ciekawa dokąd mnie poprowadzi. Minęłam ostatni, Średni Staw i oto stanęłam na rozstaju. Wybrałam ścieżkę na lewo, prowadzącą do łąki. Natknęłam się na młodą szczeć (wyglądała nieco inaczej, ale pokażę ją przy innej okazji), poza tym roślinność nie była zbyt urozmaicona - głównie trawy, przymiotno, dziurawiec i młoda nawłoć. Tuż za łąką teren nagle się obniżył, była tam polana, a za nią znów las. Kiedyś, pod koniec zimy byłam tutaj na spacerze, ale teraz miejsce to zmieniło się nie do poznania. Tam, gdzie wówczas spotkałam dwa cytrynowożółte motyle, zwiastuny wiosny, ujrzałam mnóstwo intensywnie różowych, dzikich goździków. Nad nimi baraszkowało co najmniej dziesięć latolistków cytrynków. Wierzcie mi, pyszny był to widok. Czegoś takiego właśnie mi brakowało :-) .
30 maja 2015
Mieniak strużnik, purpurowy czarodziej
![]() |
| Mieniak strużnik (Apatura ilia) samiec |
Motyl nieśpiesznie przefruwał z miejsca na miejsce w cieniu rzucanym przez zwisające gałązki starej wierzby. W każdym miejscu nieruchomiał na kilka, kilkadziesiąt sekund, zdecydowałam się więc zacząć go fotografować, choćby z daleka. Kolor jego skrzydeł, który tak mnie zachwycił, w ogóle nie jest widoczny na zdjęciach. Gdy obejrzałam je na komputerze byłam zła na siebie, że nie potrafiłam należycie ustawić aparatu, zła na aparat, że tak perfidnie przekłamuje kolory. To, co na zdjęciach ma jakiś dziwny, zimno niebieski kolor powinno mieć piękny, żywy odcień fioletu.
Zdjęcia mieniaka strużnika pewnie nigdy nie ujrzałyby światła dziennego (żadne znane mi zabiegi w czasie obróbki nie pomogły), gdyby nie przypadkowa identyfikacja gatunku i obejrzenie innych zdjęć tego motyla w internecie. Na wszystkich zdjęciach barwa skrzydeł wygląda podobnie jak na moich, czyli mówiąc krótko - nieprawdziwie i nieefektownie, przynajmniej moim zdaniem.
Dopiero gdy dowiedziałam się, że w przypadku m.in. tego motyla zachodzi zjawisko iryzacji (tęczowania), wynikające z ubarwienia strukturalnego, zrozumiałam, że ani ja, ani aparat nie zawiniliśmy... tak bardzo. Kolor skrzydeł jaki widziałam zależał od kąta, pod którym patrzyłam. Aparat z pewnością "patrzył" pod nieco innym, a to już wystarczyło, by zdegradować niezwykły fiolet do dziwnej niebieskości.
Dlaczego więc pokazuję te zdjęcia? Bo już niedługo znów pojawią się motyle z tego gatunku. Jeśli zobaczysz brązowego, dużego motyla, który ni stąd, ni zowąd, nagle rozbłyśnie amarantem / karmazynem w słońcu lub purpurą w cieniu, będzie to samiec albo mieniaka strużnika, albo jego nieco mniejszego kuzyna, mieniaka tęczowca. Oba niezwykłe, niezapomniane, czarodziejskie motyle.
Zdjęcia zrobiłam na początku lipca ubiegłego roku, dlatego w tej chwili nie mogę sobie przypomnieć, czy w moich oczach ów motyl przez cały czas był purpurowy, czy też chwilami widziałam go jako brązowego. Skłaniam się ku pierwszej opcji. Za to na pewno ani przez moment nie postrzegałam go w wersji niebieskiej. Eh, ta optyka!
25 maja 2015
Wygłoba koniczynówka
Cieszy mnie widok śniedków baldaszkowatych rosnących na miejskich trawnikach, skwerach czy nasypach. A więc jakoś się rozprzestrzeniają i udaje im się przetrwać, pomimo dość regularnych koszeń. Idąc wzdłuż długiego trawnika (nieco zapuszczonego) zauważyłam kwitnącą kępę otoczoną cienkimi źdźbłami wysokich traw. Na środkowym kwiatku usiadł niewielki motylek, wygłoba koniczynówka (Euclidia glyphica), prawdopodobnie samiec. Zrobiłam kilka zdjęć przekonana, że motyl zajęty jest spijaniem nektaru i tylko dlatego nie uciekł. Jednak jak widać na wszystkich zdjęciach, motylek ów siedzi na płatku i odpoczywa. Śmiem nawet twierdzić, że przyłapałam go na drzemce trwającej niespełna dwie minuty (o spaniu owadów pisałam m.in. tutaj).
![]() |
| Wygłoba koniczynówka (Euclidia glyphica) - gatunek pospolitego motyla z nadrodziny Noctuoidea, z rodziny Erebidae, z rodzaju Euclidia. Jest to ćma aktywna w ciągu dnia. |
6 kwietnia 2015
Danaus chrysippus, monarcha złocisty
Przedstawiam kolejne zdjęcia oraz obiecany opis monarchy złocistego, pięknego motyla spotkanego w egipskim ogrodzie, o którym pisałam jakiś czas temu. Wiosna nas nie rozpieszcza, mam więc nadzieję, że wybaczycie mi wypalone słońcem(?) kolory kwiatów, których urodę niejednokrotnie musiałam poświęcić, by jako tako sfotować płochliwe motyle. Uganiałam się za nimi niezmordowanie przez wiele dni - w palącym słońcu i w cieniu, nigdy nie wiedząc czy zdążę pstryknąć zdjęcie. W czasie pobytu nie miałam też możliwości obejrzenia kadrów w powiększeniu, by należycie skorygować ustawienia aparatu. Egipskie słońce jest znacznie ostrzejsze, trzeba wziąć na nie sporą poprawkę.
Kilka tym razem prezentowanych zdjęć przedstawia motyle z rozłożonymi skrzydłami, znacznie efektowniej ubarwionymi niż ich spodnia strona - na tych ujęciach zależało mi najbardziej. Rozpoznanie płci jest jednak łatwiejsze gdy motyl złoży skrzydła - samiec posiada bowiem biało-czarne plamki, a samica tylko czarne.
![]() |
| Samica monarchy złocistego na kwiatach lantany pospolitej (Lantana camara) o żółtych kwiatach - odmiana Golden Lantana |
10 lutego 2015
Pełen gracji czerwończyk nieparek
Pewnego sierpniowego dnia przez kilka minut miałam okazję obserwować uroczego, pomarańczowego motylka (zresztą, nie po raz pierwszy). Wówczas nie zastanawiałam się nad tym, że oto spotkałam motyla objętego całkowitą ochroną (wyginął w wielu miejscach Europy), bowiem całkowicie uległam magii tej ulotnej chwili.
Późne, ale ciągle upalne popołudnie na Łące Wschodniej. Zapach rozgrzanej, bujnej roślinności w pełni lata, ale zakwitły już nawłocie zwiastujące jego kres. Idąc nieśpiesznie wąziutką ścieżką pośród wysokich traw dostrzegam ognisty błysk maleńkich skrzydełek na tle żółtej chmury kwiatów nawłoci. Zrobiłam raptem kilka zdjęć, choć motylek nie uciekł; nie sposób było oderwać od niego wzroku.
Czerwończyk nieparek delektował się nektarem bez pośpiechu. Nie zrywał się do lotu z szybkim trzepotem skrzydeł, lecz poruszał nimi subtelnie, nawet w trakcie spijania nektaru. Nasyciwszy się, kilkoma wdzięcznymi poruszeniami skrzydełek przemieszczał się na kolejne kwiaty i dalej ucztował. Ta niemal emanująca z niego radość życia, gracja ruchów i pełne wdzięku skupienie zapadły mi w serce. Czasem tak niewiele potrzeba do szczęścia i... przetrwania - temu motylkowi wystarczy ciepłe słońce, kwiaty, szczaw (roślina żywicielska) i podmokłe łąki.
20 listopada 2014
Kraśnik rzęsinowiec, ten z obwódkami
![]() |
| Kraśnik rzęsinowiec (Zygaena carniolica) |
W tym sezonie chodząc po łąkach (z naprawdę otwartymi oczami) wielokrotnie spotykałam motyle z rodziny kraśnikowatych. Mają one skrzydła o charakterystycznym, podłużnym kształcie i kontrastowym ubarwieniu ostrzegawczym (wszystkie spośród ok. 800 gatunków są trujące!) oraz duże, dość grube maczugowate czułki. Tak naprawdę są to ćmy aktywne w ciągu dnia.
Pierwszym kraśnikiem, o którym się dowiedziałam był kraśnik sześcioplamek, potem doczytałam, że jest jeszcze kraśnik pięcioplamek (a później, że jest kilkanaście innych). Zastanawiałam się, czy uda mi się je rozróżnić, a więc doliczyć dokładnie sześciu lub pięciu plamek na każdym ze skrzydeł. Bo z tymi plamkami to trochę jest tak, że niektóre wyglądają na podwójne (zwłaszcza te górne) i powstaje dylemat - dwie czy jednak jedna plamka?
Tym razem nie muszę liczyć plamek, by upewnić się co do gatunku - to kraśnik rzęsinowiec (inne źródła podają rzęśniowiec), którego znakiem "firmowym" są jasne obwódki wokół czerwonych plam oraz na brzegach skrzydeł. W internecie znajdziesz mnóstwo zdjęć znacznie bardziej efektownie ubarwionych osobników zaliczanych do tego (zagrożonego wyginięciem!) gatunku. Kraśnik rzęsinowiec taką już ma urodę (wyróżnia się ponad 20 podgatunków!), że może mieć bardzo różne ubarwienie, z tym, że owe obwódki, mniej lub bardziej wyraźne, zawsze występują.
Motyle z tego gatunku podobno najbardziej lubią kwiaty sparcety siewnej oraz innych roślin motylkowych, ale w tym przypadku spotkane przeze mnie kraśniki "urzędowały" na kwiatach starca jakubka, racząc się (a jakże!) jego nektarem.
Na początek pojedynczy okaz spotkany 16 lipca na Łące Wschodniej. Przy okazji odnotuję, że nie występuje tam sparceta siewna, a z roślin należących do rodziny bobowatych przypominam sobie komonicę zwyczajną, koniczyny o białych i różowych kwiatach, lucernę mieszańcową, nostrzyka białego i żółtego, kilka gatunków wyki, no i cieciorkę pstrą.
14 listopada 2014
Dyskretny urok strzępotka ruczajnika
![]() |
| Strzępotek ruczajnik (Coenonympha pamphilus) - motyl dzienny z rodziny rusałkowatych |
Ów niewielki motylek ze swymi szaro-miodowymi skrzydełkami, których skromną ozdobą są wyraźne, pojedyncze oczka na spodniej stronie, nie zanadto przyciąga wzrok. Owo czarne oczko z białą źrenicą w jasnej obwódce to jedyna obrona m.in. tego gatunku motyla przed napastnikami - udaje oko znacznie większego i groźniejszego zwierza. Strzępotki ruczajniki spotykałam wiele razy siedzące na liściach, źdźbłach trawy lub pasące się na kwiatach na łąkach i skraju Mojego Lasu. Zawsze siedziały ze skromnie złożonymi skrzydłami, zatem wszystkie zdjęcia przedstawiają je w widoku z boku. Podobno uchodzą za ruchliwe lub płochliwe - niełatwe do sfotografowania. Dowiedziałam się o tym mając za sobą... kilka sesji fotograficznych z udziałem strzępotka ruczajnika, przebiegających w atmosferze relaksu i obopólnego zrozumienia :-) .
Strzępotek ruczajnik należy do podrodziny oczennicowatych liczącej sobie ok. 2400 gatunków. W Polsce występują 34 gatunki, w tym 6 z rodzaju strzępotek (Coenonympha). Oczennicowate (Satyrinae) są na ogół słabymi lotnikami stroniącymi do silnego światła słonecznego, preferują siedliska wilgotne i pół cieniste.
Subskrybuj:
Posty (Atom)





























