Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tawlina. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tawlina. Pokaż wszystkie posty

9 lutego 2021

Tawlina himalajska (Sorbaria tomentosa)

Swego czasu tawlina himalajska zaskoczyła mnie obfitością kwitnienia. Tym razem trafiłam na jego zapowiedź - kwiatostany dopiero się formowały, składając się niemal z samych pąków. Pomyślałam, że dobrze, iż tak się złożyło, bo efektowne kwiatostany nie przyćmiły jeszcze urodą pięknych liści tawliny. 
Mając przypięty obiektyw Pentacon 50 mm, chyba miałam prawo oczekiwać innych efektów niż z obiektywem makro, którym fotografowałam za pierwszym razem, tj. dwa lata wcześniej (ZOBACZ), prawda? Przy okazji porównywania zdjęć coś zauważyłam. Kadry z 2018 r. powstały dokładnie w połowie czerwca (kwiaty w pełnym rozkwicie), a niżej prezentowane powstały 27 czerwca 2020 r. (pąki kwiatowe). Taka anomalia, pandemiczna chyba  ;-) 

Tawlina himalajska, tawlina kutnerowata (Sorbaria tomentosa (Lindl.) Rehder.) – gatunek krzewu z rodziny różowatych  [27 czerwca]
 

21 stycznia 2019

Tawlina himalajska

Trochę znam, a przy tym bardzo lubię tawuły, o tawlinach zaś nigdy dotąd nie słyszałam. Akurat zmierzałam do wyjścia z Ogrodu botanicznego, zmęczona po kilku godzinach wędrówki, gdy oto nad swoją głową ujrzałam wielkie kiście drobnych białych kwiatków. Ujęta niezwykłą urodą krzewu dość szybko go obfotografowałam, do notesu zapisałam nazwę gatunkową. Na tabliczce przeczytałam "tawuła himalajska", na wszelki wypadek spisałam też drugi człon nazwy łacińskiej tomentosa.
Na nic zdały się moje poszukiwania informacji o tym krzewie, bowiem tawuła himalajska nie istnieje. Dopiero następnym razem przeliterowałam nazwę - to tawlina, nie tawuła! Ale i tak z opisem botanicznym było krucho.
W ubiegłym roku naprawdę często bywałam w Botaniku, a jednak wielokrotnie zachodziła sytuacja, że tylko raz mogłam podziwiać i fotografować daną roślinę znajdującą się w pełnym rozkwicie. Przegapiona okazja, bądź próba powtórzenia sesji zdjęciowej, niemal zawsze kończyły się zawodem - kwiaty więdły, przemijały, a roślina traciła swą świeżość, pomimo upływu zaledwie tygodnia. Nie zdarzyło się jednak tak, bym obojętnie przeszła mimo pięknego kwitnienia. Co najwyżej zdarzyć się mogło, że na czas nie dotarłam do rośliny przeżywającej swoje pięć minut.
Kwiatów tawliny himalajskiej nie sposób było przeoczyć. Tak zdumiał i zachwycił mnie ich widok, że wówczas nie wzbudziły wątpliwości duże, zupełnie nietawułowe, a przy tym efektowne liście.

Tawlina himalajska, tawlina kutnerowata (Sorbaria tomentosa (Lindl.) Rehder.) - 15 czerwca