Pokazywanie postów oznaczonych etykietą hortensja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą hortensja. Pokaż wszystkie posty

2 grudnia 2016

Wiosna na podwórku

Podwórza starych kamienic miejskich najczęściej są małe, chłodne i ponure. Otoczone ze wszystkich stron murami, nie bez powodu zwane są podwórkami-studniami.
Pamiętam to podwórze sprzed wielu lat - nigdy się na im nie bawiłam, ani nie lubiłam tam przebywać. Przejścia wyłożone starymi, połamanymi płytami chodnikowymi, maleńkie skwerki z rachityczną, zaniedbaną roślinnością, otoczone niską, zardzewiałą balustradą, straszącą ostrymi kolcami. Ta przestrzeń, jeśli nie liczyć funkcji komunikacyjnej, była zupełnie martwa, smutna i wręcz obskurna.
Wiosną, po wielu latach przypadkowo znów znalazłam się na tym podwórku. Jego wygląd przyjemnie mnie zaskoczył. Nadal było tam cicho, ale teraz była to cisza... sielska. Wiem to, bo wsłuchałam się w nią dokładnie. Z rosnącym upodobaniem patrzyłam na zadbane klomby i rabaty, odkrywając zakamarki, których wcześniej nie zauważałam - wszystko było zagospodarowane i wypielęgnowane. Nie wiem skąd wzięło się tam tyle życia i jakiejś witalności - czy zaczęło się ono na dnie czy też spłynęło z góry, po cembrowinie - w kilku oknach stały skrzynki i doniczki z kolorowymi kwiatami. A najbardziej, o nowym życiu, które wstąpiło w tę kamienicę i jej podwórko (nadal cieniste), świadczyły dziecięce (i nie tylko)... rowery beztrosko tam pozostawione.
Kilka chwil upłynęło mi na delektowaniu się atmosferą tej całkiem uroczej, miejskiej oazy.

iejskie podwórko studnia
Hortensja ogrodowa (Hydrangea macrophylla) – gatunek krzewu z rodziny hortensjowatych. Wymaga wilgotnego podłoża, stanowiska osłoniętego przed wiatrem, najlepiej półcienistego (w zupełnym cieniu kwitnie słabo).

8 listopada 2016

Letnie ogródki #2

Znów zaglądam do kolorowych ogródków działkowych, które latem urzekły mnie swą sielskością i coraz rzadziej spotykaną (bo zanikającą) malowniczością. W miejsce starych, drewnianych altanek służących głównie do przechowywania narzędzi ogrodniczych, na działkach powstają obszerne, murowane domki letniskowe (całoroczne?), w których przenocować może kilka osób. Same ogródki tracą swój pierwotny charakter, stając się zwyczajnym trawnikiem, miejscem do biesiadowania i grillowania lub zaparkowania samochodu. Na szczęście ostało się jeszcze sporo ogródków, w których czas jakby się zatrzymał. Eh, czyżbym została dokumentalistką z przypadku?

Hortensja (Hydrangea L.) – rodzaj niewysokich krzewów z rodziny hortensjowatych. Być może jest to hortensja piłkowana (Hydrangea serrata), choć równie dobrze może być to odmiana hortensji ogrodowej.
Krwawnik żółty, tawuła japońska, winorośl, floks wiechowaty. Żółtozielone rośliny po lewej - do ustalenia

27 października 2015

Hortensja ogrodowa


Przez całe lato piękne hortensje zdobiły przydomowe rabaty i ogrody. Jesienią ich zasuszone kwiatostany również prezentują całkiem efektownie. Choć ostatnio aura jest bardzo przyjemna i dość wysokie (jak na tę porę roku) temperatury zapowiadane są do co najmniej początku listopada, nie zmienia to faktu, że jesień rozgościła się na dobre.
    Nie potrafię cofnąć czasu (a czy chciałabym? Nie jestem pewna), mogę tylko próbować przywołać, choćby na chwilę, jedno z letnich wspomnień. Tym razem będzie to hortensja ogrodowa.
Kilka dorodnych krzewów rosło tuż przy ogrodzeniu posesji. Idąc chodnikiem nie mogłam ich nie zauważyć - różowe czuprynki wręcz przeciskały się przez pręty, wystawiały kształtne, zielone liście, chóralnie domagając się spojrzeń pełnych zachwytu.
Nietrudno było mi spełnić ich życzenie, ba, zrobiłam to z ochotą, wszak w pełni zasługiwały na niejedno spojrzenie i niejedno zdjęcie  :-) 

Hortensja ogrodowa, hortensja wielkolistna (Hydrangea macrophylla) - gatunek krzewu z rodziny hortensjowatych. Hydrangea oznacza wodny krzew - hortensja potrzebuje dużo wilgoci (fot. 29 czerwca)

5 listopada 2014

Kwiaty dla Nieobecnych


W Dniu Zmarłych pogoda była tak piękna, że wyruszając na cmentarze zdecydowałam zabrać ze sobą aparat. Jakimi kwiatami stroimy groby naszych bliskich? To pytanie zrodziło się w chwili, gdy zaczęłam uważniej przyglądać się mijanym grobowcom. Ze zdziwieniem stwierdziłam, że wiele spośród barwnych i okazałych wiązanek składało się z kwiatów... sztucznych. Widzę, że ta "gałąź" kwiaciarstwa rozwija się znakomicie - niektóre kwiaty trzeba dotknąć, by przekonać się o ich nieprawdziwości. Dla mnie, choćby były najpiękniejsze i najmisterniej wykonane - nigdy nie zastąpią oryginałów. 
Oczywiście, fotowałam dość dyskretnie i tylko w kilku miejscach, raptem przez kilkanaście minut, ale udało mi się zebrać całkiem sporą kolekcję zdjęć. Statystyka wskazała jednak na przewagę kwiatów sztucznych - niejednokrotnie musiałam ominąć kilka grobów pod rząd, by dotrzeć do udekorowanego naturalnymi kwiatami. Najwięcej było rozmaitych złocieni i/lub chryzantem, zatem opis botaniczny tych ostatnich dzisiaj przedstawię (właśnie zdałam sobie sprawę, że oba rodzaje roślin są albo mylone, albo to ja nie zwracałam uwagi na ich nazwę). Poza tym groby zdobione były pięknymi wrzosami, hortensjami, różami, gałązkami irgi, berberysu i świerku, znalazłam też efektowną kapuścianą różę.
Niezależnie od upodobań do kwiatów żywych czy ich imitacji - zdobienie nimi grobów od niepamiętnych czasów jest wyrazem czci dla zmarłych.

Zielona odmiana złocienia wielkokwiatowego (Chrysanthemum ×morifolium Ramat)
Różowa odmiana złocienia wielkokwiatowego (Chrysanthemum ×morifolium Ramat)