9 października 2015

Bluszcz pospolity, kwitnące tsunami


Kwitnącą w najlepsze w okresie jesiennym rośliną , którą niedawno obiecałam przedstawić jest bluszcz pospolity. Jego kwiaty odkryłam nie tak dawno i, przyznaję, zobaczyłam je po raz pierwszy. To zabawne, ale stojąc przed słupem po sam szczyt obrośniętym nieznanymi mi z wyglądu liśćmi i do tego obsypanego kulistymi kwiatostanami, zachodziłam w głowę co to za roślina? U dołu widzę znajome liście bluszczu, ale te u góry są zupełnie inne! Do domu wróciłam z zamiarem ustalenia gatunku pnącza występującego wspólnie z bluszczem, które ma dziwne pąki/kwiaty lub owoce. Zaczęłam, oczywiście, od bluszczu pospolitego i... wszystko się wyjaśniło - to on tak kwitnie(!), a na kwitnących pędach wytwarza odmienne liście.
Jakiś czas później zobaczyłam bluszcz w ogrodzie botanicznym - to dopiero było coś! Płożył się grubą warstwą na powierzchni kilkudziesięciu (ponad stu?) metrów kwadratowych. W narożnikach jego kwatery rosną drzewa, być może topole włoskie. Prawda jest taka, że owych drzew właściwie nie widać - po szczyt spowite są kwitnącym bluszczem. Porównanie tego pnącza do tsunami to pewna przesada, ale takie skojarzenie nasunęło mi się na widok morza bluszczowych liści pokrywających sporą parcelę, kipiących ku niebu ogromnymi słupami kwitnących pędów, zalewających drzewa-podpory niezliczoną ilością kwiatów.

Bluszcz pospolity (Hedera helix L.) - jest jedynym przedstawicielem rodziny araliowatych we florze Polski i jedynym w niej pnączem o liściach zimotrwałych. Blaszki liściowe z wierzchu ciemnozielone z wyraźną siatką jasnożółtych nerwów i błyszczące, pod spodem jaśniejsze, matowe.
Bluszcz pospolity (Hedera helix L.) - wszystkie części rośliny, a zwłaszcza owoce są trujące dla człowieka, szczególnie dla dzieci.
Bluszcz pospolity (Hedera helix L.) - łodyga płożąca się lub pnąca przy pomocy korzeni przybyszowych do wysokości 20 m (rzadko do 30 m). Pędy kwitnące pozbawione są korzeni przybyszowych i rosną wzniesione, odstając od podpory.
Bluszcz pospolity (Hedera helix L.) - drobne kwiaty są obupłciowe, zebrane baldachowate półkuliste wiechy o średnicy 2-4 cm. Płatki korony do 4 mm długości, wewnątrz zielonożółte do białozielonych, od zewnątrz brunatne. Wyrastają rozpostarte poziomo, z zaostrzonymi końcami zagiętymi ku górze. Odpadają wkrótce po przekwitnieniu.
Bluszcz pospolity (Hedera helix L.) - kwiaty mają po 5 pręcików o nitkach długości 2-3 mm, z poziomo ustawionymi, jajowatymi i dwudzielnymi pylnikami.  
Bluszcz pospolity (Hedera helix L.) kwitnie bardzo obficie od września, czasem od sierpnia do października. Na jednej roślinie rozwija się od 50 do 128 tysięcy kwiatów. Większość kwiatów otwiera się ok. godz. 7-8 rano.
Bluszcz pospolity (Hedera helix L.) - liście rosnące na pędach kwitnących są jajowate lub jajowatolancetowate, całobrzegie, zaostrzone, silnie lśniące. Trwałość liści wynosi 3 lata.
Bluszcz pospolity (Hedera helix L.) - różne części rośliny pokryte są gwiazdkowatymi włoskami z 4-10 promieniami. Owłosienie nadaje szarą barwę młodym pędom. 
Bluszcz pospolity (Hedera helix L.) - kwitną zwykle stare okazy wysoko wspinające się i w związku z tym dobrze oświetlone. Kwiaty wydzielają zapach padliny wabiąc muchy. Dodatkowo nektar wabi pszczoły, osy, szerszenie i trzmiele.
Bluszcz pospolity (Hedera helix L.) - pojedynczy kwiat kwitnie przez tydzień, z czego nektar wydzielany jest przez 1-3 dni, a kwitnienie całej rośliny trwa około miesiąca.


-------------------------------



Bluszcz pospolity (Hedera helix L.) - gatunek wiecznie zielonego pnącza należący do rodziny araliowatych (Araliaceae). Jest jedynym przedstawicielem rodziny araliowatych we florze Polski i jedynym w niej pnączem o liściach zimotrwałych. Występuje w lasach całej Polski. Poza naturalnym zasięgiem obejmującym Europę i Azję Mniejszą jest gatunkiem inwazyjnym. 

Roślina trująca - wszystkie części rośliny, a zwłaszcza owoce są trujące dla człowieka, szczególnie dla dzieci. Przyczyną są szkodliwe saponiny działające drażniąco na skórę i spojówki oczu. Po spożyciu wywołują pieczenie w ustach i gardle, mogą wywoływać biegunkę i skurcze, a przy większych ilościach zatrzymanie oddechu.

Występowanie - w Polsce na całym obszarze, często w części zachodniej i południowej, rzadziej w centrum, bardzo rzadko w północnej części Mazowsza i na Suwalszczyźnie. Stanowiska w Puszczy Białowieskiej znajdują się tuż przy wschodniej granicy zasięgu.
Bardzo często zdziczały rośnie w starych parkach i na cmentarzach.

Łodyga  - Płożąca się lub pnąca przy pomocy korzeni przybyszowych do wysokości 20 m (rzadko do 30 m). Osiąga do 70 cm obwodu w pierśnicy. Silnie się rozgałęzia i jako roślina płożąca rozrosnąć się może na rozległej powierzchni.

Pędy kwitnące (w zasadzie nie występują u roślin uprawianych w doniczkach) pozbawione są korzeni przybyszowych i rosną wzniesione, odstając od podpory.
Na starszych roślinach powstają także gałęzie zwisające, nie wykorzystujące podpory. Różne części rośliny pokryte są gwiazdkowatymi włoskami z 4-10 promieniami. Owłosienie nadaje szarą barwę młodym pędom.

Liście - zimozielone, skrętoległe. W młodości owłosione, później nagie. Blaszki liściowe z wierzchu ciemnozielone z wyraźną siatką jasnożółtych nerwów i błyszczące, pod spodem jaśniejsze, matowe. Liście czerwienieją przy niższych temperaturach, są skórzaste i dwupostaciowe (heterofilia). Osadzone na pędach płonnych 3-5 klapowe (klapy trójkątne), u nasady sercowate, na szczycie tępe, długości i szerokości od 4 do 10 cm (u wielu odmian drobne). Liście pędów położonych niżej zazwyczaj silniej wcinane. Liście rosnące na pędach kwitnących są jajowate lub jajowatolancetowate, całobrzegie, zaostrzone, silnie lśniące. Podobne są pierwsze liście bluszczu kiełkującego z nasiona. Pod kwiatostanami liście są wąskie, lancetowate. Ogonek liściowy długości 3-7 (11) cm, z wierzchu zwykle brązowy lub czerwonobrązowy. Trwałość liści wynosi 3 lata. Liście bluszczu są dobrym przykładem mozaiki liściowej, tj. takiego ułożenia liści, że nie zasłaniają się one wzajemnie.

Kwiaty - obupłciowe, drobne, 5-krotne, zebrane baldachowate półkuliste wiechy o średnicy 2-4 cm, wyrastające po 3-10 na jednej osi. Przysadki błoniaste, drobne. Płatki korony szerokie, mięsiste, do 4 mm długości, wewnątrz zielonożółte do białozielonych, od zewnątrz brunatne. Wyrastają rozpostarte poziomo, z zaostrzonymi końcami zagiętymi ku górze. Odpadają wkrótce po przekwitnieniu. Kielich krótki, z 5 wyraźnymi ząbkami. Pręcików 5 o nitkach długości 2-3 mm, z poziomo ustawionymi, jajowatymi i dwudzielnymi pylnikami posiadającymi worki pyłkowe w kolorze żółtozielonym. Pyłek żółtobrunatny. Szyjka słupka krótka (1 mm długości), pojedyncza, ale powstała ze zrośnięcia 5 szyjek, otoczona żółtym na 4 mm szerokim pierścieniem miodnikowym. Słupek 5-krotny, na wpół dolny. Kwiaty są przedprątne. Bluszcz kwitnie bardzo obficie, na jednej roślinie rozwija się od 50 do 128 tysięcy kwiatów.
Kwitnie od września (czasem od sierpnia) do października. Po raz pierwszy zakwita dopiero w 8-10 roku życia, w stanie dzikim kwitnie nieczęsto, tylko osiągnąwszy odpowiedni wiek i w odpowiednich warunkach.
Kwitną zwykle stare okazy wysoko wspinające się i w związku z tym dobrze oświetlone. Zakwitają także okazy płożące jeśli są dostatecznie stare i dobrze doświetlone. Kwiaty bluszczu otwierają się w godzinach przedpołudniowych, znakomita większość ok. godz. 7-8 rano. Kwiaty są przedprątne – najpierw dojrzewają pylniki, pękają wysypując pyłek i odpadają. Następnie znamię słupka staje się gotowe do zapylenia, a krążek miodnikowy zaczyna silniej wydzielać nektar. Kwiaty wydzielają zapach padliny, zwabiając muchy, dodatkowo nektar wabi pszczoły, osy, szerszenie i trzmiele, rzadko motyle. W ciepłe dni wrześniowe bluszcz jest chętnie oblatywany przez pszczoły korzystające z późnego pożytku. Do zapylenia czasem dochodzi w sytuacji, gdy pyłek spadnie na znamię kwiatu, który wcześniej rozpoczął kwitnienie. Pojedynczy kwiat kwitnie przez tydzień, z czego nektar wydzielany jest przez 1-3 dni, a kwitnienie całej rośliny trwa około miesiąca.

Owoce - pestkowce, kuliste, wielkości grochu (średnica 8–10 mm), początkowo ciemnobrązowe, dojrzałe niebieskoczarne (u odmian czasem żółte), trujące. Zawierają żywice i 3-5 nasion. Nasiona są nerkowate, trójkanciaste, długości 2,5-5 mm przy szerokości i grubości ok. 1-2,5 mm. Ich powierzchnia jest gładka i matowa o barwie od ciemnobrunatnej do niebieskoczarnej.
Owoce dojrzewają w kwietniu i maju następnego roku.

Korzenie - poza systemem korzeniowym rozwijającym się wraz z pojawieniem się siewki, na gałęziach wyrastają liczne korzenie przybyszowe (powietrzne, czepne). Korzenie nie sięgają żywych tkanek drzew stanowiących podporę i tym samym bluszcz nie osłabia drzew, na których rośnie, nie pobiera z nich wody ani soli mineralnych.

Bluszcz pospolity uprawiany jest jako roślina doniczkowa, okrywowa, parkowa. W uprawie jest niewymagający, a jego walory podnosi wielość odmian uprawnych o różnorodnych kształtach i barwach liści, sposobach wzrostu i wymaganiach. W obrębie podgatunku typowego opisano około 400 odmian uprawianych jako rośliny ozdobne.

Jest rośliną miododajną, leczniczą i kosmetyczną.
  
Znacznie więcej informacji znajduje się w źródle  -  Wikipedia



.74.87.

bluszcz pospolity, pnącze bluszcz, jak kwitnie bluszcz pospolity, kwiaty bluszczu, Hedera helix, bluszcz pospolity zdjęcia opis, pnącze bluszcz zdjęcia opis, kwiaty bluszczu zdjęcia opis, Hedera helix zdjęcia opis, bluszcz pospolity chwile zachwycone, pnącze bluszcz chwile zachwycone, kwiaty bluszczu chwile zachwycone, Hedera helix chwile zachwycone, bluszcz na drzewie,

11 komentarzy:

  1. Aniko, gdy zobaczyłem pierwsze zdjęcie, pomyślałem, że widzę grupę ufoludków. Te same zielone kształty i czułki wystające z głów – wypisz wymaluj ufoludek.
    W UK napatrzyłem się na bluszcze (nie wiem jakich gatunków), bo rośnie ich tam wiele na drzewach. One potrafią dosłownie zadusić drzewo. Wiele razy widziałem bluszcz uschnięty, bo z przeciętymi… jak napisać? Gałęziami?, pędami?, bo chyba nie konarami, chociaż ich grubość robiła już wrażenie. W ten sposób ratowane jest, jak mniemam, drzewo przed śmiercią. Chociaż muszę przyznać, że lasek drzew zarośniętych bluszczem wygląda ładnie, tajemniczo, jak dżungla, zwłaszcza w zimie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, że widujesz ufoludki i znasz ich fizjonomię ;-)

      Usuń
    2. Oczywiście! Zwłaszcza po czwartym piwie lub gdy jestem nagle obudzony w środku nocy:-)
      Przeczytałem w opisie, że bluszcz nie osłabia drzewa na którym rośnie, mając własny system korzeniowy, więc nie wiem, jak było z tamtymi widzianymi w UK. Może to inne rośliny (pamiętam bardzo grube i owłosione ich korzenie), może ludzie, którzy udzielali mi tej informacji mylili się, a może uduszenie jest. Właśnie nie podkradanie substancji odżywczych, a po prostu uduszenie. Nie wiem. A Ty, Aniko?

      Usuń
    3. W Wikipedii znajduje się znacznie więcej informacji o bluszczu, jest także zdjęcie korzeniu - zobacz i doczytaj (link podałam). Wybacz, mimo wszystko jest to fotoblog, a nie atlas przyrodniczy.

      Usuń
    4. Aniko, zmobilizowałaś mnie do samodzielnego znalezienia informacji, za co dziękuję Ci:-)
      Oto co przeczytałem w wikipedii:
      „(…)W obserwacjach trwających kilkadziesiąt lat w lasach Anglii i Francji nie stwierdzono większej śmiertelności, czy nawet ograniczenia wzrostu wśród drzew wspierających bluszcz (…)”

      Natomiast na stronie mojedrzewa.pl, podawane są informacje dość znacznie różniące się. Oto one.:
      „Mimo, że bluszcze nie są pasożytami, mogą one jednak wywierać pewien niekorzystny wpływ na drzewa, na których rosną. Ma to związek z konkurencją między tymi organizmami o wodę i składniki odżywcze występujące w glebie, a także o dostęp do światła. Drzewa porośnięte dużą ilością bluszczu mogą mieć ten dostęp ograniczony nawet na tyle, że po pewnym czasie obumierają. Nie bez znaczenia jest też zwiększona podatność drzewa porośniętego bluszczem na przewrócenie przez wiatr.”

      Brzmi rozsądnie.

      Usuń
    5. Krzysztofie, to pęd do wiedzy Cię zmobilizował. Ja zawsze podaję źródła, z których czerpałam - nie tylko po to, by nie posądzono mnie o przywłaszczanie sobie czyjegoś materiału, ale i po to, żeby zainteresowani mogli doczytać więcej. Ja najczęściej dokonuję skrótów i wyboru informacji, by opisy nie były zbyt długie.

      Usuń
    6. Jeśli chodzi o porośnięcie bluszczem, to z moich obserwacji wynika że rację ma Wiki. U nas na Pogórzu Karpackim bluszcze są częste i osiągają spore rozmiary.
      http://makrodrogi.blogspot.com/2013/06/niczym-z-dnia-tryfidow.html
      Osobiście nie zaobserwowałem by w jakikolwiek sposób szkodziły swoim podporom.

      My ślę że na "mojedrzewa" mogli pomylić bluszcz z winobluszczem (on często zagłusza rośliny podporowe i jest bardzo agresywny), mogli tez wysnuć fałszywe wnioski np: buk został przewrócony/złamany przez wiatr, a był opleciony bluszczem więc... wina bluszczu - tymczasem winę pewnie ponoszą grzyby.

      W każdym razie buk na moich zdjęciach ma około 100 lat i wygląda świetnie, obok leży jego rówieśnik ale zjedzony przez grzyby od środka.

      Usuń
  2. potrafi dziesięcioleciami rosnąć i nie zakwitnąć - przyjmuje się że owocowanie bluszczy świadczy o spełnianiu wielu rygorystycznych norm środowiskowych - jeśli to faktycznie prawda (a nie tylko temat pracy doktorskiej) to żyje na zdrowym terenie, bo bluszcze w okolicy często kwitną i owocują.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oprócz tego mieszkasz na terenie, gdzie bluszcze mogą kwitnąć, bo na północy kraju to już nie uświadczysz - za zimno.

      Usuń
    2. W Szczecinie, a to chyba północ, bluszcz też kwitnie :)

      Usuń
  3. Bluszcz kwitnący przyciąga tyle owadów, że słychać tylko brzęczenie i szum skrzydełek:-) Więc nie same kwiaty bluszczu są dekoracyjne, ale cała otoczka tego szaleństwa, pszczół, motyli, os. Kwiaty są miododajne.
    Na kwitnienie trzeba trochę poczekać ale warto. Można też kupić już kwitnące egzemplarze, ale dopiero na koniec lata lub jesień.

    OdpowiedzUsuń