28 października 2018

Róża 'Snow Ballet'

Wielopłatkowe białe kwiaty, niczym miseczki bitej śmietany porozstawiane pomiędzy bujnie ulistnionymi pędami (przy czym listki są drobne i kształtne), wyglądały bardzo estetycznie i wręcz... apetycznie. To najniższa z zaledwie trzech odmian róż o białych kwiatach, które sfotografowałam (3 września) w poznańskim Ogrodzie botanicznym.










-------------------------------



Róża 'Snow Ballet' (Rosa 'Snow Ballet') - odmiana róży okrywowej wyhodowana przez W. Clayworth'a (Nowa Zelandia, 1977) i wprowadzona w Wielkiej Brytanii przez R Harkness & Co. Ltd. w 1977 r. jako "Snowballet".

Wysokość - 50-60 cm    [fotografowane krzewy miały ok.40 cm wysokości]

Szerokość - 100-150 cm

Kwiaty - pełne (40-50 płatków) o średnicy 7-12(15) cm w kolorze białym, prawie białym lub mieszanka, delikatnie pachnące; pąki jasnoczerwone
Kwitnie - od czerwca do września(listopada)

Liście - małe, początkowo jasnozielone, później ciemnozielone, błyszczące

Stanowisko - słoneczne
Mrozoodporność - pełna (zaleca się jednak kopczykowanie)
Podlewanie - średnie
Trudność uprawy - dość łatwa.


Więcej informacji o uprawie róży 'Snow Ballet' - link1, link 2, link3, link 4,



u79.14.   (207)  

róża Snow Ballet, rosa Snow Ballet, róża Snow Ballet zdjęcia, rosa Snow Ballet photo, Snow Ballet chwile zachwycone, Snow Ballet chwile zachwycone, biała róża zdjęcia, białe róże wielopłatkowe, róża okrywowa biała, róża Claywortha, 

8 komentarzy:

  1. Ależ wspaniałe zdjęcia! Przepiękne! Już nocą je widziałem, ale nie było możliwości komentowania. Więc niecierpliwie sprawdzałem co jakiś czas, czy już można. I teraz komentuję :-) Co za super róże, nie znałem ich, miseczki bitej śmietany, a te kolce, pędy i liście hoho. I jakie zdjęcia!! Mogłyby trafić do dobrego katalogu różanego. Bo i opis bardzo dobry. Brawo! i dziękuję :)

    Marek z Wlkp.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, cieszę się, jeśli zdjęcia dobrze ilustrują wygląd tej odmiany :-)

      Usuń
    2. Tak. Bardzo dobrze. Ale nie tylko, są też po prostu bardzo piękne.

      Marek z Wlkp.

      Usuń
    3. Tak, to prawda. Pierwszy raz zobaczylam jeden krzew rosnący na rabacie przed pawilonem dydaktycznym. Nie było tabliczki z nazwą, więc co sfotografowalam - tak przykuwał uwagę. Parę miesięcy później mogłam porównać z tymi rosnącymi w rosarium - to była Snow Ballet. Ma w sobie coś... nadobnego.

      Usuń
  2. Ładny kwiat. Nigdy nie widziałem takiej odmiany, z tak wielką ilością płatków. Wygląda nadobnie? W znaczeniu powabu i urody niewątpliwie tak. W małych płatkach znalazłbym jeszcze brak krzykliwości, a przynajmniej skromność, której brakuje niektórym odmianom.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam się na różach, ledwie zaczęłam je fotografować, ale wydaje mi się, że kwiaty te mają to do siebie, iż nie mogą być ZBYT krzykliwe, nieskromne czy pyszne. Ewentualnie mogą wydawać się zbyt piękne. Wtedy trudno uwierzyć, że są prawdziwe :-)

      Usuń
    2. Jeśli zestawię kwiaty dzikiej róży z dużymi kwiatami róży ogrodowej, takie myśli pojawiają mi się w głowie: pierwsze są skromne, jakby nieśmiałe, drugie pysznią się swoją królewską urodą. Wiadomo jednak, że takie myśli nie odzwierciedlają stanu faktycznego, a raczej stan ducha.
      Wiesz, to takie odruchowe ujęcie się za słabszym, mającym mniejsze szanse – tutaj w rankingu urody.

      Usuń
    3. Masz rację. Podziwiając róze w Botaniku zapomniałam o tych dzikich. Tak dawno nie byłam już na zwykłej łące...
      Tak czy siak, te dzikie róże są "przodkami" tych ogrodowych, a więc bez nich - ani rusz:-)

      Usuń

Pole komentarza wypełnij treścią :-)