3 maja 2018

Złoty orzech

Wiosenne liście orzecha włoskiego wcale nie są zielone. Są żółtawe, brązowe, a nawet czerwonawe.
Kilka dni temu, późnym popołudniem z aparatem i obiektywem Helios wybrałam się na godzinny spacer wzdłuż Łąki Wschodniej (nadal istniejącej!). Czekał tam na mnie orzech - połyskująca złotem świetlista kula rozpięta na stelażu gałęzi.







Dwa dni później odwiedziłam orzecha ponownie. Tym razem zabrałam zwykły obiektyw i, niestety, nieco się spóźniłam. Słońce było już niżej i oświetlało jedynie górne gałęzie (dolne szybko pochłaniał cień).








aparat Olympus-OM-D-E-M10 mark II
obiektyw Helios 58 mm F2
obiektyw Olympus M.14-42 mm F3.5-5.6
zdjęcia z dnia 27 i 29 kwietnia 2018 r.




75.06

9 komentarzy:

  1. Wspaniałe, gdyby nie data można by pomyśleć że zostały zrobione jesienią

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bym jednak rozpoznała - po niedużych jeszcze, wiosennych liściach :-)

      Usuń
  2. Zapachniało mi moją ukochaną jesienią. Genialne zdjęcia, kolorystyka, ta głębia, ciepełko...dla mnie perfekcja. Cudownie złapałaś piękno światła!!! <3

    Bardzo radosnego weekendu Ci życzę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Agnieszko :-) W promieniach zachodzącego słońca wszystko nabiera złotawego odcienia. Pozdrawiam i życzę wspaniałego weekendu (i pogody!) :-)

      Usuń
  3. Zgadza się. Z punktu widzenia drzewa nie ma sensu inwestować w kosztowny chlorofil, skoro można podobny zysk energetyczny mieć z karotenoidów. Zwłaszcza że orzechy widać uważają że wciąż żyjemy w epoce lodowcowej i o tej porze roku jeszcze jest zbyt mało światła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, proszę - praktycznie i naukowo ;-)

      Usuń
  4. faktycznie złoty :-)

    Marek z Wlkp.

    OdpowiedzUsuń
  5. Twój aparat widzi takie kolory jakie ja widzę, mój nie, a przecież to dobry aparat, bo biedronkowy, buuuu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W niedawnym wpisie pt. "Kwitnąca wiśnia" poruszyłam temat balansu bieli. Może zastanowisz się nad WB auto?

      Usuń

Dziękuję za skomentowanie tego wpisu :-)