4 grudnia 2016

Ogród (p)o(d)glądany

Od czasu do czasu bywam w miejscu, skąd widać zabudowania i przylegające do nich ogrody. Pewnego razu, a było to ubiegłej zimy, gdy spadł śnieg - dostrzegłam i spodobał mi się pewien geometryczny układ, jaki tworzyły ogrodzenia posesji i dachy domów. Tak to się zaczęło - z lekkim zdumieniem obserwowałam jak wygląd ogrodu zmienia się pod względem wegetacji roślin (a także w zależności od pory dnia i pogody) i... zaczęłam fotografować ten sam fragment w pewnych odstępach czasu.
Każdy wie, że wraz z porami roku zmienia się wygląd drzew, nadchodzi (i przemija) czas kwitnienia roślin. Jedne zmiany następują powoli, inne przebiegają dynamicznie, czasem z dnia na dzień. Kto nie wierzy, niechaj teraz się przekona  :-) 
W okresie jesiennej szarugi, tej martwoty i bezbarwności, aż prosi się, by rozpocząć ów cykl od pokrzepiającego kadru wiosennego. Krąg czasu i tak zostanie zamknięty. Zobaczcie - tak było i tak będzie.

24 kwietnia
10 maja

2 grudnia 2016

Wiosna na podwórku

Podwórza starych kamienic miejskich najczęściej są małe, chłodne i ponure. Otoczone ze wszystkich stron murami, nie bez powodu zwane są podwórkami-studniami.
Pamiętam to podwórko sprzed wielu lat - nigdy się na im nie bawiłam, ani nie lubiłam tam przebywać. Przejścia wyłożone starymi, połamanymi płytami chodnikowymi, maleńkie skwerki z rachityczną, zaniedbaną roślinnością, otoczone niską, zardzewiałą balustradą straszącą ostrymi kolcami. Podwórko, jeśli nie liczyć funkcji komunikacyjnej, było zupełnie martwe, smutne i wręcz obskurne.
Wiosną, po wielu latach przypadkowo znów znalazłam się na tym podwórku. Jego wygląd przyjemnie mnie zaskoczył. Nadal było tam cicho, ale teraz była to cisza... sielska. Wiem to, bo wsłuchałam się w nią dokładnie. Z rosnącym upodobaniem patrzyłam na zadbane klomby i rabaty, odkrywając zakamarki, których wcześniej nie zauważałam - wszystko było zagospodarowane i wypielęgnowane. Nie wiem skąd wzięło się tam tyle życia i jakiejś witalności - czy zaczęło się ono na dnie czy też spłynęło z góry, po cembrowinie - w kilku oknach stały skrzynki i doniczki z kolorowymi kwiatami. A najbardziej, o nowym życiu, które wstąpiło w tę kamienicę i jej podwórko (nadal cieniste), świadczyły dziecięce (i nie tylko)... rowery beztrosko tam pozostawione.
Kilka chwil upłynęło mi na delektowaniu się atmosferą tej całkiem uroczej, miejskiej oazy.

iejskie podwórko studnia
Hortensja ogrodowa (Hydrangea macrophylla) – gatunek krzewu z rodziny hortensjowatych. Wymaga wilgotnego podłoża, stanowiska osłoniętego przed wiatrem, najlepiej półcienistego (w zupełnym cieniu kwitnie słabo).

30 listopada 2016

Fałdówka porostówka

Gdy po raz pierwszy dostrzegłam tego owada na kwiatostanach kocanek piaskowych, zastanawiałam się czym właściwie jest. Owszem, miał czułki i ssawkę, jak to u motyli, ale reszta ciała - wydłużona i wąska jakby przeczyła przynależności tego owada do rzędu łuskoskrzydłych. Każdy z napotkanych później owadów zachowywał się podobnie - nieruchomo spoczywający na kwiatostanie kocanek, bądź wrotycza, zajęty nieśpiesznym spijaniem nektaru. Jedyną oznaką życia były poruszające się, od czasu do czasu, czułki. Tak więc miałam przed sobą niewielkiego owada o łagodnym usposobieniu, zupełnie ignorującego otoczenie, o ciele jasnoszarym (jedwabiście połyskującym) i wydłużonym, o sześciu odnóżach i dużych oczach. Nijak nie mogłam się zdecydować, czy owad posiada skrzydła czy też nie, bowiem jego grzbietowa część ciała wydawała się jednolita.
A właśnie, że jest to motyl! Nazywa się fałdówka porostówka. Nie wiem, dlaczego cały rodzaj motyli nazywa się fałdówka, za to "porostówka" wzięła się od składu menu gąsienic motyli z tego gatunku. Chciałoby się powiedzieć - od rośliny żywicielskiej, ale przecież porosty to inaczej grzyby zlichenizowane (nie rośliny). 

Fałdówka porostówka (Eilema complana) - motyl z rodziny mrocznicowatych (Erebidae) i podrodziny niedźwiedziówkowatych (Arctiinae). Występuje w Europie, Ameryce Północnej i Azji w części o klimacie umiarkowanym (31 lipca)
Fałdówka porostówka (Eilema complana) - występuje na wszelkiego rodzaju łąkach, począwszy od ekstremalnie kserotermicznych, w kamieniołomach, na brzegach lasów, zrębach, w lasach liściastych, bądź mieszanych, na słonecznych polanach, wrzosowiskach, zarastających torfowiskach itp.
(24 lipca)

27 listopada 2016

Letnie ogródki #3

Baczne, choć z oczywistych względów, nieco ukradkowe przyglądanie się ogródkom działkowym zaowocowało dostrzeżeniem i późniejszym poznaniem kilku roślin ozdobnych. Tym razem, między innymi, przedstawiam uroczą ślazówkę letnią.
Zapraszam na kolejny, lipcowy spacer po ogródkach. Chwilami zdawało mi się, że zwiedzam ogród botaniczny, tyle było tam kolorów i rozmaitości. Szkoda tylko, że nie miałam większej swobody.

Ślazówka letnia (Lavatera trimestris) - gatunek rośliny należący do rodziny ślazowatych. Dorasta do 0,6-1 m wysokości. Pędy pokryte są szorstkimi, długimi, białymi włoskami. Liście 3-5-klapowane, sercowate lub nerkowate, także szorstko owłosione.
Ślazówka letnia (Lavatera trimestris) - kwiaty pięciopłatkowe, płasko lejkowate, o średnicy 4-6 cm, barwy różowej, żyłkowane u nasady, z purpurową plamą w kształcie gwiazdy. Odmiany ślazówki mają różne kolory kwiatów - od białego, przez różowy do fioletowego i karminowoczerwonego. Kwitnie od lipca do września.

25 listopada 2016

Południowa rosa

Nawet w listopadzie zdarzają się słoneczne chwile. W samo południe skraj niewielkiego pola rozbłysł tysiącami kropel rosy. Dotąd nigdy jej nie fotografowałam, wybaczcie mi więc te nieco banalne kadry (może następnym razem wyjdą lepiej?). Ostatnio mam niewiele możliwości fotografowania, cieszę się zatem, że wykorzystałam okazję. Niecałą godzinę później, owo roziskrzone poletko (jakże tętniące życiem!) pogrążyło się w cieniu.

Ciało pajęczaka zbudowane jest z dwóch zasadniczych części: głowotułowia oraz odwłoku, połączonych ze sobą przekształconym segmentem odwłoka, tzw. stylikiem. Pajęczaki posiadają 6 par odnóży, dwie pierwsze pary przekształcone są w szczękoczułki i nogogłaszczki, pozostałe 4 pary na głowotułowiu są odnóżami krocznymi.
południowa rosa Chwile zaChwycone

23 listopada 2016

Drzewa z Botanika

Nie da się wszystkiego zobaczyć i spamiętać, dlatego dziś pokazuję zaledwie kilka gatunków drzew rosnących w poznańskim Ogrodzie Botanicznym. Takich, które w jakiś sposób zwróciły moją uwagę.
Na początek drzewo z jasnozielonymi pomponami. To kasztan jadalny, można by rzec - słynny. Wiecie chyba, na którym palcu kasztany są najlepsze?

Kasztan jadalny (Castanea sativa Mill.) – gatunek drzewa z rodziny bukowatych (Fagaceae Dumort.). Dorasta do 35 m wysokości. Pień pokryty brunatną, głęboko spękaną korowiną. Korona gęsta, kulista. Młode pędy delikatnie omszone, później nagie (7 września)
Kasztan jadalny (Castanea sativa Mill.) – liście ustawione w dwóch prostnicach, młode pod spodem delikatnie omszone, potem nagie, sztywne. Blaszka liściowa piłkowana o ilości nerwów równej ilości ząbków. Liść długości 10-25 cm podłużnie lancetowaty, o nasadzie szerokoklinowatej. Owocem jest orzech, którego okrywa zielona kupula, pokryta gęstymi, ostrymi kolcami, pękająca 3-4 klapami, zawierająca 2 lub 3 nasiona. (4 sierpnia)

20 listopada 2016

Włośnice - sina i zielona

Usychające już kłosy włośnicy sinej zwróciły moją uwagę w schyłku lata - pięknie wyglądały w promieniach słońca. Za to długie, ozdobne wręcz kłosy włośnicy zielonej najbardziej podobały mi się kiedy były zielone. Oba gatunki traw są dosyć podobne, ale niezbyt trudne do odróżnienia.

Włośnica sina (Setaria pumila (Poir.) Roem. & Schult., Setaria glauca (L.) P. Beauv.) – gatunek rośliny jednorocznej należący do rodziny wiechlinowatych. Inne nazwy: szczecina sina, brzyca, szczecica, włosica  (10 września)
Włośnica sina (Setaria pumila (Poir.) Roem. & Schult.) – preferuje gleby wilgotne, gliniaste, piaszczyste, piaszczysto-gliniaste, bezwapienne. Roślina ciepłolubna.

18 listopada 2016

Słonecznica szczeciówka

Pierwszy raz spotkałam ćmę z rodziny sówkowatych trzy lata temu, w pierwszej dekadzie września. Akurat byłam zajęta pstrykaniem zdjęć kwiatów stulisza Loesela, gdy nie wiadomo skąd, na scenę wtargnęła, jak mi się zdaje, słonecznica szczeciówka (oczywiście, wtedy nie miałam pojęcia, że jest dzienną ćmą i jak się nazywa). Wyglądała na straszliwie głodną, gdyż dopadłszy nielicznych kwiatków, w szaleńczym tempie zaczęła spijać nektar. Ruchliwa i długa ssawka, błyskawicznie penetrująca kolejne kwiatki, wielkie oczy, szeroko rozpostarte, długie odnóża, kosmate ciało i trzepoczące, mocno wystrzępione skrzydełka - patrzyłam w osłupieniu na tego łapczywego stwora.
   Słonecznica szczeciówka podobno jest motylem pospolitym, ale ja spotykam (zauważam?) go rzadko. Tego lata udało mi się sfotografować samca, jak sądzę, z tego gatunku. Było to w pełni lata, kwiatów było pod dostatkiem i, być może dlatego akurat ten osobnik zachowywał się spokojnie.
Początkowo brałam go za motylka z rodziny powszelatkowatych, do których należy m.in. karłątek  kniejnik, ale szybko dostrzegłam pomyłkę - choćby brak buławkowatych czułków czy inaczej ułożone skrzydełka. No i te ostrogi na odnóżach.

Słonecznica szczeciówka (Heliothis viriplaca Hufnagel, syn. Phalaena dipsacea L.) - gatunek pospolitego motyla z rodziny sówkowatych. Tu na wrotyczu pospolitym  (31 lipca)
Słonecznica szczeciówka (Heliothis viriplaca) - jest ćmą aktywną za dnia. Można ją spotkać na łąkach, polanach i przydrożach w okresie od lipca do października