23 września 2014

Darz bór, muchomór!


Wiosną i latem w Moim Lesie spotykałam spacerowiczów, chodziarzy i biegaczy, a nawet jeźdźców na koniach przemierzających okoliczne ścieżki. Z końcem lata pojawili się grzybiarze penetrujący niemal wszystkie zakamarki lasu. Chodzą z koszykami, wiadrami i siatkami, często zaopatrzeni w kij do rozgarniania opadłych liści i igieł. Ja, niezależnie od pory roku po Moim Lesie chodzę z aparatem. Tak więc z grzybiarzami nie wchodzimy sobie w drogę. Oni zbierają podgrzybki, maślaki i borowiki, ja fotuję muchomory. Właśnie znalazłam, wymyśliłam odpowiednie słowo dla moich poczynań. Fotowanie to już coś więcej niż pstrykanie, to notowanie fotografią, ale jeszcze nie prawdziwe  fotografowanie  :-) .
A czerwonych muchomorów u nas ci dostatek - darz bór!
Dziś pierwszy dzień jesieni (rozpoczęła się o 4:29 rano), witam ją więc z całym dobrodziejstwem kolorów. Z każdym dniem i tygodniem coraz trudniej będzie o żywe, energetyzujące barwy. Postaram się jednak, by nie zabrakło ich przez całą zimę (zwłaszcza w te bure dni), czerpiąc ze swoich zasobów, letnich zapasów zdjęć. Dziś jednak będzie świeża porcja "witamin" z ostatnich dni lata.

Muchomor czerwony (Amanita muscaria (L.) Lam.) występuje pospolicie w różnego typu lasach liściastych, iglastych i mieszanych, szczególnie często pod brzozą brodawkowatą.
Muchomor czerwony (Amanita muscaria (L.) Lam.) jest trujący, ale do zatruć dochodzi rzadko, gdyż jest bardzo charakterystyczny ze swoim czerwonym kapeluszem z białymi "kropkami". Są to resztki osłony całkowitej w postaci łatek.
Muchomor czerwony (Amanita muscaria (L.) Lam.) był opisywany przez wielu badaczy i obecnie posiada ponad 40 synonimów łacińskich i kilkanaście nazw polskich.
Muchomor czerwony (Amanita muscaria (L.) Lam.) pojawia się od czerwca do listopada.
Muchomor czerwony (Amanita muscaria (L.) Lam.) - trzon grzyba ma wysokość do 20 cm, grubość do 3 cm. Jest walcowaty, łatwo wyłamujący się, za młodu pełny, potem pusty. Kolor biały lub żółty, posiada obwisły, biały (czasami żółtawy) pierścień.
Muchomor czerwony (Amanita muscaria (L.) Lam.) jest zjadany przez zwierzęta leśne (np. jeleniowate), które tym sposobem pozbywają się pasożytów ze swojego układu pokarmowego. Ubytki na niektórych kapeluszach świadczą o tym, że raczą się nim także ślimaki.
Muchomor czerwony (Amanita muscaria (L.) Lam.) - blaszki są białe lub bladożółtawe, brzuchate, gęsto ustawione i miękkie.
Muchomor czerwony (Amanita muscaria (L.) Lam.) - u bardzo młodych okazów kapelusz jest kulisty, potem półkulisty, z czasem niskołukowaty, a u starszych okazów - płaski i nieco wgłębiony na środku.
Muchomor czerwony (Amanita muscaria (L.) Lam.) jest szeroko rozprzestrzeniony w strefie klimatu umiarkowanego na całej półkuli północnej, ale występuje także w niektórych rejonach o klimacie ciepłym, np. w Ameryce Środkowej czy nad Morzem Śródziemnym.
Muchomor czerwony (Amanita muscaria (L.) Lam.) - to starszy okaz (jego kapelusz stał się wklęsły). Powierzchnia kapelusza jest gładka, u starszych okazów przy brzegu delikatnie karbowana.
Muchomor czerwony (Amanita muscaria (L.) Lam.) - rozpostarty płasko kapelusz oraz widoczne na brzegach prążkowanie również świadczy o tym, że jest to okaz dojrzały.
Muchomor czerwony (Amanita muscaria (L.) Lam.) - stary okaz. Widziałam go tydzień wcześniej, był czerwony, nakrapiany i w świetnej formie. Jak widać tydzień wystarczy, by dojrzały grzyb osiągnął wiek sędziwy.
Muchomor czerwony (Amanita muscaria (L.) Lam.) - zestawienie fragmentów kapeluszy. Te jaśniejsze, pomarańczowe i bardziej kuliste należą do okazów młodych.


------------------------------


Muchomor czerwony (Amanita muscaria (L.) Lam.) – gatunek grzybów należący do rodziny muchomorowatych (Amanitaceae). Inne nazwy: muchomor, muchomor pospolity, muchomor zwyczajny, muchomór prawdziwy, bedłka, bedłka muchar czerwony, marynuch, muchorówka, muchotrutka, muszorka, muchoraj, muchajer, muchota, muszarka, muchomorka.
W Polsce bardzo pospolity. Rośnie na ziemi w różnego typu lasach liściastych, iglastych i mieszanych, szczególnie często pod brzozą brodawkowatą i świerkiem.
Owocniki pojawiają się od czerwca do listopada.

Kapelusz  -  średnica do 5-15(20) cm. Kolor kapelusza żywo czerwony do pomarańczowego, z białymi, przeważnie piramidalnymi i łatwo ścieralnymi łatkami, które są regularnie rozmieszczone - są to  resztki osłony, które gwałtowne deszcze często spłukują. U bardzo młodych okazów kulisty, potem półkulisty, z czasem niskołukowaty, a u starszych okazów płaski i nieco wgłębiony na środku. Powierzchnia gładka, u starszych okazów przy brzegu delikatnie karbowana. Skórka błyszcząca i ściągalna. Początkowo kapelusz okryty jest białawą osłoną (całkowitą). Po jej rozerwaniu na kapeluszu pozostają białe lub białożółte łatki, które mogą zanikać (są spłukiwane podczas ulewnych deszczy). W czasie wilgotnej pogody kapelusz jest lepki.

Blaszki  -  białe lub bladożółtawe, brzuchate, gęsto ustawione, wolne.

Trzon  -  Wysokość do 20 cm, grubość do 3 cm. Jest walcowaty, łatwo wyłamujący się, za młodu pełny, potem pusty. Kolor biały lub żółty. Posiada obwisły, biały (czasami żółtawy), nieprążkowany, o brzegu białym lub żółtawo ząbkowanym pierścień. Nasada bulwiasta, otoczona kilkoma rzędami wałeczkowatych zgrubień i bez wyraźnej pochwy.

Miąższ -  biały (pod skórką kapelusza żółty), kruchy, nie zmienia koloru po uszkodzeniu, bez zapachu i o łagodnym smaku.

Wysyp zarodników -  biały.  Zarodniki gładkie, elipsowate, o rozmiarach 9-11 × 6-9 μm

Gatunek kosmopolityczny szeroko rozprzestrzeniony w strefie klimatu umiarkowanego na całej półkuli północnej, ale występuje także w niektórych rejonach o klimacie ciepłym, np. w Ameryce Środkowej, w Hindukuszu, czy nad Morzem Śródziemnym. Wraz z siewkami sosny jego zarodniki i grzybnia zostały przeniesione w różne inne rejony świata i obecnie pojawia się także w Australii, Nowej Zelandii, Afryce Południowej i Ameryce Południowej. W Europie Środkowej bardzo pospolity.

Osłona całkowita (velum generale, velum universale) występująca m.in. u muchomora czerwonego - otaczająca owocnik od wierzchołka kapelusza po podstawę trzonu. Może być błonkowata lub pajęczynowata. Podczas wzrostu owocnika ulega rozerwaniu, a jej resztki mogą u różnych gatunków grzybów pozostawać w różnych miejscach owocnika; u podstawy trzonu jako pochwa, na trzonie jako pierścień, strzępki lub obrączka i na kapeluszu w postaci łatek, strzępek lub brodawek

Grzyb trujący -  ze względu na charakterystyczny wygląd, do przypadkowych zatruć dochodzi rzadko, najczęściej u dzieci. Bywają zatrucia samobójcze i u osób spożywających ten gatunek grzyba w celach odurzających. W krajach europejskich używano go w przeszłości jako trucizny na muchę domową, jednak bez większego skutku, nie zabija ich, a jedynie odurza. 
Główne substancje trujące to muscimol i kwas ibotenowy. Muskaryna - jedynie w niewielkiej ilości. Zatrucia rzadko śmiertelne. Zazwyczaj kończą się na silnym pobudzeniu, drgawkach i oszołomieniu. Po fazie pobudzenia chory zapada w sen, a objawy zatrucia ustępują po kilku lub kilkunastu godzinach.

Po raz pierwszy gatunek muchomora czerwonego opisany został przez Karola Linneusza w 1753 jako Agaricus muscarius, w 1783 Jean-Baptiste Lamarck przeniósł go do rodzaju Amanita nadając mu obecną nazwę. Przez różnych badaczy opisywany był jeszcze pod różnymi nazwami, tak, że obecnie ma ponad 40 synonimów łacińskich. Nazwę polską podał J. Jundził w 1830.

Darz bór  -  tradycyjne powitanie leśników i myśliwych, którzy witają się, żegnają się lub życzą sobie powodzenia na polowaniu: "niech cię bór obdarza, niech przynosi ci dary". Mimo swej archaicznej formy, powstało w latach 20. XX wieku.
Twórcą zawołania jest Stanisław Wyrwiński – były inspektor w Dyrekcji Lasów w Poznaniu (obecnej Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Poznaniu). Autor, kierując się chęcią integracji polskich leśników i myśliwych oraz wyeliminowania pozostałych po zaborach pozdrowień niemieckich, napisał tekst pt. Hasło Leśników Polskich na Walny Zjazd Leśników Wielkopolski i Pomorza, odbywający się w dniach 31.10-01.11.1920.

źródło 1, źródło 2, źródło 3

Polecam także lekturę artykułów Grzybobranie – zasady bezpieczeństwa (tytuł mówi sam za siebie) oraz Obcy z lasu o tym, czy grzyby pochodzą z... kosmosu (bardzo ciekawa rozmowa z dr. hab. prof. UMCS Krzysztofem Grzywnowiczem)


69005

muchomor czerwony, muchomor czerwony zdjęcia opis, muchomor pospolity, muchomor zwyczajny, muchomór prawdziwy, bedłka, marynuch, muchorówka, muchotrutka, Amanita muscaria, czerwony grzyb w kropki, darz bór co znaczy

12 komentarzy:

  1. zdjęć nie będę oceniał, bo piękne jak zawsze...

    muchomor czerwony to faktycznie jeden z najbardziej efektownych naszych grzybów i do tego pospolity, a w wielu miejscach liczny. ciekawostką jest fakt, że wywołuje silne halucynacje, trwające kilka do kilkunastu godzin, oddziałując na centralny układ nerwowy. mimo to nie stosuje się go jako 'grzybki' celowo (jak choćby łysiczki), gdyż w powszechnym odczuciu jest to gatunek śmiertelnie trujący...

    dzięki za link do artukułu: http://www.wiz.pl/8,636.html
    czytałem go jakiś czas temu w gazecie, bardzo ciekawy wywiad, polecam wszystkim ;

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Co do muchomorów, to pamiętam szkolną wycieczkę na grzyby (miałam może 9 lat) - nazbierałam czerwonych muchomorów i nie mogłam uwierzyć, że takie ładne grzyby są trujące :-)

      Usuń
  2. Dorodny ten twój muchomorek, u mnie w lesie to jakieś maleństwa widziałam , albo kopnięte ,podeptane , i mech patykiem często zorany widuję , a jedna babka widziała starą artychę z grabiami , i ją pognała. Szkoda ,że nie mogę spotkać takich wyrośniętych wysokich muchomorów , jak widywałam w dzieciństwie na mazurach , a nawet i w naszych na Mazowszu lasach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sfotografowałam ponad 10 muchomorów. Grzybiarze omijali je z daleka (nie niszcząc), więc było co fotować :-)

      Usuń
  3. Świetne okazy! Twoja określenie fotowanie jest super.
    Za niszczenie runa leśnego powinno się karać (w Wielkiej Brytanii na zbieranie grzybów trzeba mieć specjalne pozwolenie!).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się z tego słowa, bo pisząc/mówiąc, że coś sfotografowałam czułam się nieswojo (przeholowane), natomiast pstrykanie, mam nadzieję, mam już za sobą :-).
      Co do niszczenia runa, to nie widziałam większych szkód - na szczęście. Pod tym względem grzybiarze byli przyzwoici. Gorzej było z podchodzeniem do naszego "obozowiska" - kręcili się wokół nas jakby nas nie było.

      Usuń
  4. przepiękne zdjęcia!
    byłam dzisiaj na grzybach, zrobiłam zdjęcie prawie każdemu napotkanemu muchomorowi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i cieszę się, że zdjęcia podobają się Tobie. Chętnie zobaczę Twoje zdobycze :-). Pozdrawiam

      Usuń
  5. Też byłem na grzybach, ale u mnie muchomory czerwone jakby dopiero zaczynały rosnąć, a Twoje na zdjęciach to bardzo dorodne grzyby. Muchomor czerwony jest bardzo fotogeniczny, tak mi się wydaje bo zdjęcia zrobiłaś rewelacyjne :-). Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam wrażenie, że zapowiedź jesieni w Moim Lesie pojawiła się dość wcześnie, a więc i muchomory. Te sfotografowane rosły w pobliżu mojego "obozowiska" oraz przy ścieżkach, którymi przechodziłam. Sądzę, że gdybym naprawdę ich szukała (tak jak grzybiarze) znalazłabym jeszcze więcej bardziej okazałych.
      Dziękuję za miłe słowa (rewelacyjne zdjęcia? Ach, to zbyt wiele!) i również pozdrawiam :-)

      Usuń
  6. Piękny ale trzeba z nim uważać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście! Ja trzymałam się na odległość :-)

      Usuń