20 stycznia 2015

Spacer po dnie Morza Czerwonego


Oprócz przydaczni niebieskich, które niedawno pokazałam, podczas spaceru po wybrzeżu udało mi się sfotować jeszcze kilku innych przedstawicieli fauny Morza Czerwonego. Do wczesnego popołudnia trwał odpływ, zatem rzeczywiście spacerowałam po dnie morza, tyle, że wody było wówczas ledwie... po kostki. I dobrze, bo inaczej zdjęć by nie było (mój aparat, ani ja nie jesteśmy przystosowani do fotografowania pod wodą). Chociaż nie udało mi się dotąd poznać nazw wszystkich okazów (np. tego różowego, wielopalczastego koralowca), mam nadzieję, że wzbogacę pulę zdjęć dostępnych w internecie o kilka unikatowych(?) kadrów. Możliwe też, że są tak pospolite, iż nie "zasłużyły" na umieszczenie ich zdjęć w internecie - nie udało mi się znaleźć jakiejkolwiek ich podobizny. A może są... tak rzadkie?
Być może trafi tutaj jakiś znawca tematu i poda nazwy gatunkowe (z góry dziękuję za wszelkie wskazówki). Tymczasem zapraszam na brodzenie w ciepłych wodach Morza Czerwonego podczas bardzo upalnego dnia. Słońce znajduje się niemal w zenicie, na szczęście mamy czapki, dużą butelkę wody, no i gumowe buty, które chronią stopy przed skaleczeniem o skały oraz przed kolcami jeżowców. Trzeba iść powoli patrząc pod nogi, by zaplanować kolejny krok. Buty, choć niezbędne mają tę wadę, że co jakiś czas gromadzą się w nich drobiny piasku - muszę przystawać, zdejmować i wypłukiwać je. W tym celu wypatruję odpowiednio dużego, piaszczystego "oczka", w którym nie został uwięziony żaden morski stwór. Płukanie butów i stóp trzeba wykonać jak najspokojniej, by nie wzniecić kolejnych ziarenek piasku... :-) . Uff, jak gorąco!

Na pierwszym planie przydacznia niebieska, po lewej żółta, nieco szyszkowata alga Turbinaria decurrens z rodziny Sargassaceae. Za nimi różowy, wielopalczasty koralowiec Stylophora Hystrix
W krystalicznie czystej, płytkiej wodzie widać było różnego rodzaju koralowce (te różowe to Stylophora Hystrix), szkarłupnie, przydacznie niebieskie, a nawet małe rybki.
W czasie odpływu Morze Czerwone cofając się o kilkadziesiąt metrów odsłania swoje dno usiane koralowcami, przydaczniami niebieskimi, algami i wieloma innymi organizmami.
Być może jest to koralowiec z rodzaju Favia (rodzina Faviidae)
A tutaj jakieś dziwne, muszelkowate skupiska. Okazuje się, że są to algi Padina gymnospora (Funnelweed). Zakres głębokości, na jakiej występują to 0 - 14 m. Plechy mają kolor oliwkowo-brązowy. W przekroju poprzecznym składają się z 4-6 warstw komórek.
A to być może obumarły koralowiec, którego zaczęły obrastać muszelkowate algi Padina gymnospora (Funnelweed)

Poniższe dwa zdjęcia przedstawiają różne jeżowce. Uwięzione na czas odpływu w piaszczystych nieckach starały się ukryć przed palącym słońcem wciskając się w naturalne, bądź wykopane samodzielnie zagłębienia.

Jeżowiec (Echinoidea)
Jeżowiec (Echinoidea)

Jeżowce (Echinoidea, z gr. echinos – jeż + eidos – rodzaj) – gromada morskich zwierząt zaliczanych do typu szkarłupni (Echinodermata), charakteryzujących się kulistym, mniej lub bardziej spłaszczonym, różnorodnie ubarwionym ciałem gęsto pokrytym wapiennymi, ruchomo osadzonymi kolcami. Zamieszkują strefę denną wód słonych o zasoleniu powyżej 20‰ wszystkich stref geograficznych kuli ziemskiej.
Między kolcami jeżowca znajdują schronienie drobne ryby, mięczaki i skorupiaki. Kolce wraz z nóżkami ambulakralnymi pełnią funkcje lokomotoryczne. Jeżowce regularne kroczą z ich pomocą po dnie lub drążą jamy. Inne używają ich do zakotwiczenia się na dnie.
Jeżowce są zwierzętami wszystkożernymi. Zjadają głównie drobne bezkręgowce, rośliny oraz detrytus (martwą materię organiczną). Są też wśród nich oczyszczające morza gatunki mułożerne.
Więcej informacji

Poniżej inni przedstawiciele szkarłupni - wężowidła o gwiaździstym kształcie ciała podobnym do rozgwiazd, lecz z węższymi ramionami wyraźnie odgraniczonymi od centralnej tarczy i nie łączącymi się u nasady. Są wśród nich gatunki drapieżne, roślinożerne i detrytusożerne.
Ciekawych szerszego opisu tych zwierząt odsyłam do Wikipedii, ale dorzucę jeszcze jedną informację, która mnie zaskoczyła.
Otóż u niektórych gatunków wężowideł rozmnażanie następuje poprzez podział organizmu na dwie części - pęknięcie następuje na powierzchni dysku centralnego, czyli tego co nazwałabym ciałem. Każda połowa regeneruje się i tworzy osobny organizm (dość prymitywny sposób rozmnażania, prawda?). Większość wężowideł jest jednak rozdzielnopłciowa, choć występują też gatunki hermafrodytyczne. Do zapłodnienia dochodzi najczęściej w kieszeniach oddechowych, natomiast rozwój larwy odbywa się w wodzie morskiej lub we wnętrzu kieszeni - wiele gatunków opiekuje się potomstwem(!).
Tak prymitywna gromada zwierząt, a wykazuje instynkty macierzyńskie... to ci dopiero!

Wężowidła (Ophiuroidea) - gromada morskich, dennych zwierząt zaliczanych do szkarłupni (Echinodermata), o gwiaździstym kształcie ciała podobnym do rozgwiazd, lecz z węższymi ramionami wyraźnie odgraniczonymi od centralnej tarczy i nie łączącymi się u nasady.

Na dowód ruchliwości wężowideł dwa zdjęcia zrobione w odstępie 16 sekund.

Wężowidła (Ophiuroidea) są najbardziej ruchliwymi, szybko przemieszczającymi się szkarłupniami. Poruszają się wężowatymi ruchami elastycznych, silnie umięśnionych ramion, niektóre pływają.
Szkielet wewnętrzny ramion wężowideł (Ophiuroidea) zbudowany jest z dużych, dwubocznie symetrycznych fragmentów kalcytowych – kręgów, bądź członów, niemal całkowicie wypełniających wnętrze ramienia. Człony połączone są liniowo mięśniami, które poruszają ramieniem. Taka budowa zapewnia dużą ruchomość ramienia w płaszczyźnie poziomej.

A tu ciało wężowidła w zbliżeniu:

Dysk centralny wężowidła (Ophiuroidea) jest okrągły i lekko spłaszczony, waha się w rozmiarach od 1 do 3 centymetrów, choć u największych gatunków może osiągać średnicę 30 cm. Odchodzi od niego promieniście 5, rzadziej 6 lub 7 cylindrycznych ramion.

Tak wygląda wybrzeże Morza Czerwonego w rejonie Marsa Alam w czasie odpływu. Po południu, to co widać na pierwszym planie, zalewa woda na głębokość co najmniej kilkudziesięciu cm.
Choć wcale nie było to moim celem, na poniższym zdjęciu uchwyciłam parę ludzi zamierzających płynąć do rafy. Wprawne oko dostrzeże pręt wbity w piasek lub dno morza. To drogowskaz dla amatorów podziwiania raf. Oznacza miejsce, do którego należy dojść brzegiem, a następnie skręcić w morze, kierując się prosto na pręt, by w miarę bezpiecznie przebrnąć przez pełne ostrych krawędzi utwory i w końcu znaleźć się na jednej z wielu pięknych raf koralowych.


Nie znam się na faunie morskiej, lecz po przejrzeniu wielu zdjęć koralowców przypuszczałam, że na poniższych zdjęciach uwieczniłam okazy być może należące do rodziny Acroporidae. Dzięki komentarzowi (Leno, dziękuję!) dowiedziałam się, że ów różowy koralowiec nazywa się Stylophora hystrix z rodziny Stylophora.
Oczywiście, koralowce o pięknej, różowej barwie najbardziej rzucały się w oczy, ale na morskim dnie było wiele innych organizmów o barwie brązowawej, kremowej, zielonawej czy żółtej - niemal zlewających się z kolorytem podłoża.

Różowy koralowiec Stylophora hystrix w wodach przybrzeżnych Morza Czerwonego, Egipt, rejon Marsa Alam
Różowy koralowiec Stylophora hystrix w wodach przybrzeżnych Morza Czerwonego, Egipt, rejon Marsa Alam
Różowy koralowiec Stylophora hystrix w wodach przybrzeżnych Morza Czerwonego, Egipt, rejon Marsa Alam
Różowy koralowiec Stylophora hystrix w wodach przybrzeżnych Morza Czerwonego, Egipt, rejon Marsa Alam
Jeszcze dość dobrze widać dno, jednak z każdym centymetrem podnoszącego się poziomu morza, chodzenie staje się coraz trudniejsze.
Wreszcie udało mi się ustalić czym są te żółte, szyszkowate organizmy (zwierzę, roślina, nachos   ;-P ?). Przeglądając swoje zdjęcia zauważyłam, że znajdowały się one tuż obok przydaczni niebieskich. Być może korzystały jakoś na tym towarzystwie?
Są to algi, czyli glony z gatunku Turbinaria decurrens (rodzina Sargassaceae).


Algi Turbinaria decurrens można znaleźć na skałach i martwych koralowcach. Preferuje płytkie dna w pobliżu raf koralowych - Morze Czerwone, Egipt
Żółta alga Turbinaria decurrens - ma trójkątne listki, które są grube, lekko wklęsłe w środku. Listki mają małe, ostre ząbki na brzegach - Morze Czerwone, Egipt




Poniżej zestaw kilku linków do stron poświęconych tematyce flory i fauny Morza Czerwonego - warto zajrzeć, choćby ze względu na piękne zdjęcia:

Atlas fauny i flory Morze Czerwone
Fauna Morza Czerwonego
Flora Morza Czerwonego
Morze Czerwone
Flora/fauna Egiptu
Małopolipowe korale twarde
Wielkopolipowe korale twarde
Nurkowanie w Hurghadzie, Morze Czerwone
Podwodna galeria sztuki

Glony, czyli algi

96.1

koralowiec zdjęcia, koralowiec różowy zdjęcia grafika, koralowiec różowy Morze Czerwone,  Morze Czerwone Egipt zdjęcia, rafa koralowa Morze Czerwone, żółty koralowiec szyszka, wężowidło zdjęcia informacje, jeżowce zdjęcia informacje, wężowidło zdjęcia chwile zachwycone, jeżowce zdjęcia chwile zachwycone, 

      

8 komentarzy:

  1. bardzo ciekawa i egoztyczna wyprawa! ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. jaaacie, ale fajnie! uwielbiam tak chodzic bez celu po plazach i gapic sie na morze i na to, co pod nogami.
    A te nachosy to naprawde zastanawiajace. (tez troche szukalam, ale nic!)
    Po poprzednich zdjeciach z przydaczniami myslalam, ze toto jest w takiej przezroczystej galarecie spakowane, ale teraz widac ze to jakby taki, ja wiem, ukwial dziwaczny?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może kiedyś uda się ustalić tożsamość nachosa, ale też chciałabym się upewnić co do tego różowego koralowca. Pozdrawiam

      Usuń
    2. "Muszelkowate skupiska" to Funnelweed, "nachosy" to Triangle turbinweed - zarówno jedno jak i drugie to algi, zagadkowy koral to Stylophora hystrix :) Pozdrawiam z Hurghady. Lena

      Usuń
    3. Bardzo dziękuję za identyfikację :-D Wreszcie będę mogła właściwie podpisać zdjęcia. Serdecznie pozdrawiam z Poznania.

      Usuń
  3. "u niektórych gatunków wężowideł rozmnażanie następuje poprzez podział organizmu na dwie części - pęknięcie następuje na powierzchni dysku centralnego, czyli tego co nazwałabym ciałem. Każda połowa regeneruje się i tworzy osobny organizm (dość prymitywny sposób rozmnażania, prawda?)" - ale za to rozmnażanie przez podział daje nieśmiertelność, śmiertelne są organizmy rozmnażające się płciowo...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie chodziło o te instynkty opiekuńcze w kontraście ze sposobem rozmnażania :-).

      Usuń