3 listopada 2018

Róża 'Mein Munchen'

Lubię róże ogniście czerwone - niezawodnie przykuwają wzrok i dodają energii. Na rozkwit Mein Munchen dość długo przyszło mi czekać. Pierwsze zdjęcia zrobiłam 24 lipca, a więc półtora miesiąca po tym, gdy regularnie zaczęłam zaglądać do różanki. Ostatnie kadry powstały 10 października i, jak widać, Mein Munchen nadal miała się bardzo dobrze.
Jest to piękna, efektowna, wręcz szlachetna róża, jednak tuż obok rośnie inna odmiana o pomarańczowoczerwonych kwiatach, która równie (nie, chyba bardziej!) mi się podoba.

róża Mein Munchen Anne Cocker

róża Mein Munchen

rosa Mein Munchen

róża Mein Munchen

rosa Mein Munchen

róża Mein Munchen

rosa Mein Munchen

róża Mein Munchen

rosa Mein Munchen

róża Mein Munchen

rosa Mein Munchen

róża Mein Munchen

rosa Mein Munchen

róża Mein Munchen

rosa Mein Munchen



-------------------------------------------



Róża 'Mein Munchen' - odmiana róży wielkokwiatowej wyhodowana w 1987 r. przez Anne Gowans Cocker  (Szkocja)

Grupa - Floribunda
Pokrój - krzew rośnie równomiernie i zwięźle. Jest średnio wysoki, z prostymi, silnymi pędami.
Wysokość - 60-80 cm
Szerokość - 40-60 cm

Kwiaty - żółtopomarańczowe kwiaty zdają się być krótko trzymane w naczyniu z czerwoną farbą, więc tylko brzegi płatków są przebarwione. Kwiaty duże i pełne (do 24 płatków), środek kwiatu widoczny.
Kolor kwiatów - żółty, pomarańczowy, czerwony
Średnica kwiatów - 8-10 cm
Zapach - delikatny, lekki, słodki
Kwitnie - obficie od (czerwca)lipca do września (i dłużej), dwa razy w sezonie

Liście - ciemnozielone do brązowych, średniej wielkości, skórzaste, błyszczące

Korzenie - bardzo głęboki system korzeniowy


Stanowisko - słoneczne, ewentualnie półcień

Zalecany okres sadzenia - jesień i wiosna,  5-7 sztuk na 1 m kw.

Trudność uprawy - łatwa
Odmiana odporna na choroby grzybowe

Gleba - żyzna, przepuszczalna

Mrozoodporność - do -20,6 st. C




link 1, link 2, link 3, link 4




u81.63.   (234)

13 komentarzy:

  1. Róże to piękne kwiaty niezależnie od koloru, a jeśli są pachnące... to czegóż chcieć więcej? :) Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest tyle odmian różniących się... wszystkim - kolorem, odcieniem, wielkością, pokrojem, kształtem, zapachem, liśćmi itd., że stałam się nieco wybredna (po poznaniu zaledwie kilkunastu odmian ;-D) i jedne podobają mi się bardziej, a inne mniej. Pozdrawiam i życzę miłej niedzieli :-)

      Usuń
  2. Piękna :)

    Marek z Wlkp.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bu-ha-ha! To świetle Twego zaskakującego rozpływania się nad dość nijakimi kadrami z kolejnego wpisu. Oto Pan Różarz Wielki na temat przedstawionej tu odmiany ma do powiedzenia tyle: piękna.
      Ani czy ją znasz/nie znasz, lubisz/nie lubisz, ani tradycyjnej już garści ciekawostek i
      wynurzeń hodowcy. Oczywiście, doskonale wpasowałeś się w stylistykę pozostałych wypowiedzi, a wszystkie one sprawiają tyle satysfakcji, że więcej nie dźwignę.
      Zdecydowanie wybieram złoto :-D

      Usuń
  3. Piękny kwiat i piękne zdjęcia:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wspaniałe kształty i takie wibrujące barwy. I świetnie pokazałaś ich urodę :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, choć nie jestem pewna czy określenie "wibrujące barwy" nie powinno mnie zaniepokoić... Skoro jednak nie jestem w stanie panować nad kolorystyką zdjęć, to nie będę się zamartwiać :-) Pozdrawiam

      Usuń

Pole komentarza wypełnij treścią :-)