![]() |
| słonecznik ozdobny niski pomarańczowy kwiat |
6 stycznia 2019
Niewinny słonecznik
Kilka kadrów tego samego, bo jedynego(!) słonecznika, który wyrósł sobie na wąskim pasie zieleni wzdłuż ścieżki rowerowej, nie bacząc na czyhające na niego niebezpieczeństwo unicestwienia. Pierwsze zdjęcie wydaje mi się najlepsze, można więc na nim poprzestać. Ja, oczywiście, bezustannie poszukuję kolorów w przyjemnym dla oka zestawieniu, zatem... wybaczcie!
5 stycznia 2019
Afytos na Półwyspie Kasandra
Fajnie jest powspominać słoneczne wakacje, zwłaszcza zimą, gdy ciemno, ponuro jest i zimno ;-) Oto jedno moich wspomnień - trwający raptem trzy kwadranse pobyt w Afytos na Kasandrze.
Kiedyś rozważałam wycieczki objazdowe jako formę poznawania świata, ale dotąd jakoś tak się składało, że zagraniczne wakacje spędzałam w obrębie terenu hotelu i ewentualnie najbliższej okolicy (jeśli taka istniała. Bywało przecież, że nie - zobacz TUTAJ). Tym razem zapisałam się hurtem na dwie wycieczki, by choć trochę poznać półwysep Chalkidiki w pięknej Grecji.
Afytos, mała miejscowość odwiedzona w drodze powrotnej z wycieczki po sąsiednim półwyspie Sithonia. To tam właśnie powiedziałam sobie, że na zorganizowaną wycieczkę więcej się nie piszę.
Pochód, czy raczej marszobieg wycieczkowiczów za żwawą przewodniczką, praktycznie zero możliwość fotografowania (strach się zatrzymać, by nie stracić złotoustej z oczu), labirynt wąskich uliczek, sporo turystów, owczy pęd (właściwie to dokąd i po co zmierzamy?), niczego się nie dowiaduję, bo jestem w ogonie i nagle... stop! Na jakimś placyku przewodniczka ulatnia się, dając nam kilkanaście minut wolnego czasu. Teraz więc sama szybko zapuszczam się w okoliczne uliczki, wracam (trafiam szczęśliwie) do dopiero co przemierzonych pędem zakątków i robię kilkanaście kadrów. Dobre i to, choć informacje o samej miejscowości, jak zwykle, zdobywam dużo później, z Internetu.
Kiedyś rozważałam wycieczki objazdowe jako formę poznawania świata, ale dotąd jakoś tak się składało, że zagraniczne wakacje spędzałam w obrębie terenu hotelu i ewentualnie najbliższej okolicy (jeśli taka istniała. Bywało przecież, że nie - zobacz TUTAJ). Tym razem zapisałam się hurtem na dwie wycieczki, by choć trochę poznać półwysep Chalkidiki w pięknej Grecji.
Afytos, mała miejscowość odwiedzona w drodze powrotnej z wycieczki po sąsiednim półwyspie Sithonia. To tam właśnie powiedziałam sobie, że na zorganizowaną wycieczkę więcej się nie piszę.
Pochód, czy raczej marszobieg wycieczkowiczów za żwawą przewodniczką, praktycznie zero możliwość fotografowania (strach się zatrzymać, by nie stracić złotoustej z oczu), labirynt wąskich uliczek, sporo turystów, owczy pęd (właściwie to dokąd i po co zmierzamy?), niczego się nie dowiaduję, bo jestem w ogonie i nagle... stop! Na jakimś placyku przewodniczka ulatnia się, dając nam kilkanaście minut wolnego czasu. Teraz więc sama szybko zapuszczam się w okoliczne uliczki, wracam (trafiam szczęśliwie) do dopiero co przemierzonych pędem zakątków i robię kilkanaście kadrów. Dobre i to, choć informacje o samej miejscowości, jak zwykle, zdobywam dużo później, z Internetu.
![]() |
| Kawiarnie i restauracje - tego typu lokali, często kameralnych, chyba nie brakuje w Afytos |
2 stycznia 2019
Róża 'Heidetraum'
Już dawno nie prezentowałam żadnej róży i teraz mam zaległości! Głównym powodem mego zaniechania jest kolor około czerwony (równie często także zielony!), który na moich zdjęciach przybiera dziwne i nieprawdziwe odcienie, a odzyskanie go podczas obróbki, niezwykle jest czasochłonne. Wymaga też wielkiej determinacji, a ta z kolei, po czwartej czy piątej próbie, ma tendencję do zanikania.
Nie będę Was zanudzać opowieściami o obróbce zdjęć, bo każda z nich należy do tych nigdy się niekończących, ale o czymś związanym z barwą kwiatów tej róży, powinnam jednak wspomnieć.
Może za chwilę. Najpierw kilka zdjęć z późniejszego okresu (3 września), na których róże Heidetraum mają głęboki ciemno różowy kolor.
Nie będę Was zanudzać opowieściami o obróbce zdjęć, bo każda z nich należy do tych nigdy się niekończących, ale o czymś związanym z barwą kwiatów tej róży, powinnam jednak wspomnieć.
Może za chwilę. Najpierw kilka zdjęć z późniejszego okresu (3 września), na których róże Heidetraum mają głęboki ciemno różowy kolor.
![]() |
| Róża Heidetraum (Rosa Heidetraum) - odmiana róży rabatowo-okrywowej wyhodowana w Niemczech w 1988 r.. |
29 grudnia 2018
Zawilec hupeheński
Kończył się lipiec, a więc zawilce hupeheńskie powinny dopiero rozpoczynać kwitnienie. Tego roku jednak (a może sprawił to nasz klimat?) kwiaty zawilców już opadały. Tamtego popołudnia zdążyłam obejść alpinarium i zacienioną alejką zmierzałam ku różance, gdy kątem oka dostrzegłam blask, jakim mieniły się niektóre kwiaty zawilców rosnących na skraju bocznej alejki (ach, zupełnie o nich zapomniałam!). To promienie słońca przekradły się poprzez cień utkany z grubej warstwy liści rosnących w głębi krzewów i drzew, i podświetliły różowawe listki okwiatu wysokich zawilców. Mimo, że kwiaty nie były już pierwszej świeżości, postanowiłam je sfotografować - to słońce mnie namówiło :-)
![]() |
| Zawilec hupeheński (Anemone hupehensis) - 24 lipca |
25 grudnia 2018
Jeżówka 'Pow Wow White'
22 grudnia 2018
Świerk sitkajski 'Nana'
Zbliżają się Święta Bożego Narodzenia, lecz zapewne nie będą one białe, przynajmniej w moim mieście. W domu już pachnie choinka, na razie ozdobiona tylko lampkami, a jej widok przypomniał mi o pewnym uroczym świerku z Ogrodu botanicznego, którego rozwijające się igły i gałązki fotografowałam przez kilka miesięcy - tak mi się spodobał :-)
Czego to człowiek nie potrafi dokonać? Oto karłowata i bardzo powoli rosnąca odmiana świerka sitkajskiego (Picea sitchensis (Bong.) Carrière), która to, spośród wszystkich gatunków świerka, rośnie najszybciej (nawet metr rocznie).
Pięknych, nastrojowych Świąt Wam życzę, by wszystko co dobre trwało jak najdłużej, a wszystko niefajne - szybko przemijało.
Czego to człowiek nie potrafi dokonać? Oto karłowata i bardzo powoli rosnąca odmiana świerka sitkajskiego (Picea sitchensis (Bong.) Carrière), która to, spośród wszystkich gatunków świerka, rośnie najszybciej (nawet metr rocznie).
Pięknych, nastrojowych Świąt Wam życzę, by wszystko co dobre trwało jak najdłużej, a wszystko niefajne - szybko przemijało.
![]() |
| Świerk sitkajski 'Nana 2 maja |
19 grudnia 2018
Mak wschodni
W trzeciej dekadzie maja tego roku, po raz pierwszy odkąd odwiedzam poznański Ogród botaniczny, widziałam kwitnące maki. I to nie "byle jakie" (zwykłe, znane mi z łąk, pól i nieużytków), lecz wschodnie (bądź tureckie, jak ktoś woli) - o bardzo dużych, pomarańczowoczerwonych kwiatach.
Niestety, maki na moich zdjęciach nie prezentują się okazale, tak jak w rzeczywistości. Ognistej barwy, ani delikatności płatków nie udało mi się wydobyć, więc (w ramach rekompensaty) załączam opis botaniczny tej rośliny.
Niestety, maki na moich zdjęciach nie prezentują się okazale, tak jak w rzeczywistości. Ognistej barwy, ani delikatności płatków nie udało mi się wydobyć, więc (w ramach rekompensaty) załączam opis botaniczny tej rośliny.
![]() |
| Mak wschodni (Papaver orientale) 22 maja |
16 grudnia 2018
Herbaciane róże (1)
Minęło już siedem miesięcy od czasu gdy sfotografowałam bukiet herbacianych róż. Pierwsza prezentacja (TUTAJ) nie wypadła dobrze - nie potrafiłam poradzić sobie z balansem bieli i należycie oddać barwy kwiatów. Inna rzecz to taka, że w trakcie kilkudniowego okresu świetności róż, ich kolor się trochę zmieniał, jakby... rozwarstwiał. Początkowo były jednolicie jasnopomarańczowe, z czasem jednak stały się żółto-pomarańczowo-czerwonawe i właściwie dopiero wtedy zaczęłam je fotografować.
Z obróbki niżej przedstawionych zdjęć jestem nieco bardziej zadowolona, choć nie opuszcza mnie myśl, że (...) chyba na zawsze pozostanie poza moim zasięgiem.
Niektóre zdjęcia zostały celowo powtórzone.
Z obróbki niżej przedstawionych zdjęć jestem nieco bardziej zadowolona, choć nie opuszcza mnie myśl, że (...) chyba na zawsze pozostanie poza moim zasięgiem.
Niektóre zdjęcia zostały celowo powtórzone.
![]() |
| herbaciane róże |
14 grudnia 2018
Purpurowe koleusy
Latem, a nawet podczas złotej jesieni, taką dawkę czerwieni trudno byłoby przełknąć. Teraz to co innego - ja wręcz jej łaknę. Ku rozgrzewce, rzecz jasna ;-)
Oto rabata koleusów (brazylijskiej pokrzywki) o purpurowych liściach, akurat obficie kwitnąca - na początku września. Tuż obok rosły jeszcze bardziej purpurowe irezyny.
Oto rabata koleusów (brazylijskiej pokrzywki) o purpurowych liściach, akurat obficie kwitnąca - na początku września. Tuż obok rosły jeszcze bardziej purpurowe irezyny.
11 grudnia 2018
Kafejki w Pefkochori
Kafejki, tawerny, bary czy restauracje sfotografowane podczas spaceru wzdłuż nadmorskiej promenady w Pefkochori, najbliższej miejscowości od hotelu, w którym spędziłam wakacje. Dla mnie było to trochę jak ćwiczenie szybkiego kadrowania, choć nikt mnie nie przepędzał. Po prostu, przemierzałam kilkusetmetrową trasę wzdłuż morza i nie było czasu na dłuższe postoje, zwłaszcza, że "wszystko" chciałam zobaczyć i uwiecznić. Podczas greckich wakacji zebrało mi się sporo zdjęć; część z nich przedstawię, grupując je tematycznie.
Zapraszam na kawę, lampkę wina, owoce morza lub rybkę, albo choćby na chwilkę odpoczynku w cieniu. Dla każdego coś miłego ;-)
Zapraszam na kawę, lampkę wina, owoce morza lub rybkę, albo choćby na chwilkę odpoczynku w cieniu. Dla każdego coś miłego ;-)
9 grudnia 2018
Goryczka trojeściowa (Gentiana asclepiadea)
Przedstawiam dziś roślinę, której, ze względu na miejsce mego zamieszkania (nizina) nie mogłam spotkać w środowisku naturalnym. To górska goryczka trojeściowa rosnąca w alpinarium Ogrodu Botanicznego w Poznaniu, którą fotografowałam w okresie od 30 lipca do 10 października.
Niebieskie kwiaty w kształcie wydłużonego kielicha wyrastające wzdłuż symetrycznie ulistnionych pędów zaChwyciły mnie, oczywiście :-)
Niebieskie kwiaty w kształcie wydłużonego kielicha wyrastające wzdłuż symetrycznie ulistnionych pędów zaChwyciły mnie, oczywiście :-)
![]() |
| Goryczka trojeściowa, goryczka trojeściowata (Gentiana asclepiadea) – gatunek rośliny należący do rodziny goryczkowatych [7 sierpnia] |
6 grudnia 2018
Kwitnący migdałowiec
Choć początkowo te zdjęcia nie bardzo mi się podobały (czy raczej - nie potrafiłam nijak ich obrobić), teraz jestem zadowolona, że ich nie skasowałam (zawsze trochę kolorów!). Zimą nigdy ich za wiele, niech więc przypominają pewien słoneczny wiosenny dzień, gdy z pąków drzew i krzewów ledwie zaczęły rozwijać się młode listki, a niezliczone kwiaty jakby wykrzykiwały (chórem!) - Wiosna, wiosna, hurra! My pierwsze ją powitałyśmy!
![]() |
| Migdałowiec trójklapowy, migdałek trójklapowy (Prunus triloba) |
Subskrybuj:
Posty (Atom)











