Niezwykła jest moc natury! Dzika roślinność z taką łatwością zdobywa i odzyskuje swoje siedliska! Porzucone przed dwoma sezonami pole uprawne (sprzedane zapewne pod zabudowę, eh!) zarosło tak bardzo, że w niczym już go nie przypomina. Gdyby ktoś chciał je odzyskać i ponownie uprawiać...? Nie wyobrażam sobie nakładu pracy koniecznego do pozbycia się wszystkich "intruzów".
Pewnie, że wolałabym, aby było tu pole... skoro łąka nie może pozostać. Lepsze pole uprawne niż beton. Jednak szybko (dla mnie zawsze będzie ZA SZYBKO) w miejscu Łąki Nowej powstanie osiedle.
Jak kruche i nietrwałe są rezultaty działań człowieka. Człowieka nieposługującego się betonem, rzecz jasna, choć... wszystko jest tylko kwestią czasu ;-)
Śpieszę się więc, by pokazać drugą część zdjęć roślinności tam występującej. Oczywiście, nie całej jej różnorodności - na to potrzebne jest więcej czasu. Może będzie mi dany, choćby jeszcze tylko w tym roku?
Na początek krwawnik pospolity. Najczęściej widuję te rośliny o białych kwiatach, jednak te miały delikatny odcień fioletu.
 |
| Krwawnik pospolity (Achillea millefolium L.) – gatunek rośliny z rodziny astrowatych. Kwiaty w baldachogronie białe lub różowe z żółtawym środkiem. Kwitnie od maja do października. |