22 marca 2014

Wiosnówka pospolita wita wiosnę


Dotąd jeszcze nigdy nie byłam tak wcześnie w Moim Lesie, oczywiście z aparatem fotograficznym. Spotkałam kilka motyli i innych owadów, a także małe, często jeszcze uśpione rozetki roślin, słyszałam trzaski otwierających się pod wpływem ciepła szyszek sosen - niby nic takiego, a jednak czuło się już wiosnę. Mrówki i małe chrząszcze licznie przemierzały trasy między roślinami w takim tempie, że nie sposób było je sfotografować. Ale warto było je śledzić, pochylić się nisko nad ziemią i zobaczyć co się tam dzieje. Tak znalazłam wiosnówkę pospolitą - przyznaję, zobaczyłam ją po raz pierwszy w życiu. Maleńkie toto, odstające od ziemi na ledwie kilka centymetrów. Na tle piaszczystej łachy malutkie kwiaty wiosnówki wyglądały jak biała mgiełka na czerwonawym tle rozetek listków.
Nim odszukałam nazwę gatunkową tej roślinki domyśliłam się, że należy do rodziny kapustowatych. Przecież jej kwiatki bardzo przypominają np. pyleńca. No i te tworzące się łuszczynki (owoce) w kwiatostanach, które ledwo przekwitły. Gdy zajrzałam do spisu roślin z rodziny kapustowatych po chwili moją uwagę zwróciła nazwa "wiosnówka". Przecież to maleństwo kwitnie w najlepsze u progu wiosny, czyż nie powinno się więc tak wiosennie nazywać? No i trafiłam!

Wiosnówka pospolita (Erophila verna (L.) Chevall.) z rodziny kapustowatych. Roślinki, które spotkałam miały nie więcej niż 7-8 cm wysokości.

18 marca 2014

Przetacznik lśniący

Przetacznik lśniący (Veronica polita Fr.) z rodziny babkowatych (Plantaginaceae)

Kępy przetacznika lśniącego również są niewielkie - odstają od ziemi na zaledwie kilka centymetrów i nakryć można je dłonią. Kiedy fotografowałam oddalone od siebie o kilka metrów skupiska przetacznika o maleńkich niebieskich kwiatkach, nie byłam w stanie ocenić, czy należą do jednego czy różnych gatunków. Dopiero na zdjęciach widać, że ten gatunek ma zupełnie inne listki, pięknie powycinane. Fotografowałam go w połowie kwietnia ubiegłego roku - wtedy wiosna długo ociągała się z nadejściem i właśnie te przetaczniki wypatrzyłam na pustym wówczas Przypłociu. Gdy zrobiło się cieplej i inne rośliny wyruszyły ku słońcu, przetacznik lśniący zniknął pośród nich, a ja o nim zapomniałam. Teraz znów nadchodzi wiosna - może i Tobie uda się go wypatrzyć? Sądzę, że trzeba się pośpieszyć.

15 marca 2014

Maleńki przetacznik bluszczykowy

Ten świat bywa bardzo odległy. Jest tak daleko od oczu patrzących... przed siebie. Rzadko spoglądamy pod stopy. A tam, tuż przy samej ziemi rozkwita już życie. Omiatasz ją wzrokiem, widzisz NIC - nagą ziemię, kamyki, patyczki, zeschłe liście, szczątki zeszłorocznych roślin. Ale właśnie tam, pośród tych liści i zeschłych łodyg dzieją się już cuda. Trzeba bardzo się pochylić i wytężyć wzrok, by nagle dostrzec, że tu i tam coś... kwitnie!
Maleńkie przetaczniki o kwiatkach tak drobnych, że pewnie nie zmieściłaby się na nim biedronka, już się niebieszczą. Kiedy dosięgniesz je wzrokiem zauważysz najpierw jeden, potem drugi, a po chwili zobaczysz już ich całe mnóstwo. Płożące się czerwonawe łodyżki, listki burozielone, umorusane piaskiem i ziemią, i te śmiejące się niebieskie mordki! A cały ten światek ma zaledwie kilka centymetrów wysokości!
Jak się okazuje, sfotografowałam już kilka gatunków przetacznika (w tym i ubiegłym roku). W Polsce występuje ich aż 37. Nie wszystkie są niebieskie i nie wszystkie są takie maleńkie. Dziś przedstawiam przetacznika bluszczykowego, który zakwitł na Przypłociu. Zauważyłam, że ma on charakterystyczne liście.

Przetacznik bluszczykowy (Veronica hederifolia L.) – gatunek rośliny należący do rodziny babkowatych   [20 marca]

11 marca 2014

Suche pożegnanie zimy

Zima przeminęła niepostrzeżenie, coraz więcej jest słonecznych dni i tylko patrzeć jak łąki, trawy i drzewa obudzą się do życia. Już wschodzi glistnik jaskółcze ziele, pojawiają się pojedyncze zielone źdźbła traw, pąki na krzewach czekają w gotowości, no i są już bazie. Słychać coraz więcej ptaków, sroki z sąsiedztwa kończą budować nowe gniazdo (skwapliwie wykorzystywały gałązki ze starego). Na moich łąkach nadal królują suche trawy, sucha nawłoć, wrotycz, ostrożeń, dziurawiec, przymiotno, wiesiołek i inne - same szkielety. Słychać tylko cichy szmer martwych łodyg i pustych kwiatostanów, szum suchych traw poruszanych delikatnym wiatrem - ale do czasu.
Natknęłam się na gromadkę niewielkich owadów - fruwały w jednym miejscu nad jakąś suchą rośliną: góra-dół, góra-dół w kółko i na odwrót. Do złudzenia przypominało to ruchy piłeczek w rękach żonglera - ciągle się wymijały, choć czasem na moment wpadały na siebie, jakby specjalnie. Muchy nadal są rzadkością, innych owadów specjalnie nie widać, ale też... do czasu.

Suchy wrotycz i nawłoć pośród wysokich traw (zdaje się, że to trzcinnik piaskowy) na Łące Wschodniej

8 marca 2014

Złotokwiat, jaskółcze ziele

Najbardziej znany jest pod nazwą glistnik jaskółcze ziele. Glistnik, bo między innymi leczono nim robaczycę u dzieci. Ale jaskółcze ziele? Najbardziej podoba mi się uzasadnienie, że początek kwitnienia oraz zamieranie roślin zbiega się z przylotem i odlotem jaskółek. Jaskółcze ziele lubi zacienione, wilgotniejsze miejsca, zarówno w ogrodach jak i na łąkach, nieużytkach czy przydrożach. Spotykałam go w dużych ilościach na Łące Niespodzianek, a także na obrzeżach posesji zacienionych ogrodzeniem. Żółte kwiaty mają tylko cztery płatki, są delikatne i łatwo opadają.
     Dwa dni temu wybrałam się na Łąkę Niespodzianek licząc na to, że może uda mi się znaleźć zarodnionośne pędy skrzypu, lecz poza zeszłorocznymi rozpadającymi się już pędami płonnymi nie dostrzegłam jeszcze oznak życia. Za to kępy młodego glistnika rozsiane były w wielu miejscach - żywozielone listki, choć jeszcze niewielkie, mają już charakterystyczny kształt.

Glistnik jaskółcze ziele (Chelidonium majus L.) –  bylina z rodziny makowatych (27 czerwca)
Glistnik jaskółcze ziele (Chelidonium majus L.) – gatunek byliny z rodziny makowatych (Papaveraceae), jedyny przedstawiciel rodzaju glistnik (Chelidonium). W Polsce pospolity na całym obszarze.
Kwiaty posiadają wiele żółtych pręcików oraz jeden zgrubiały zielony słupek. Glistnik jaskółcze ziele (Chelidonium majus L.) wygląd w połowie września.

6 marca 2014

Bajkaroko - skrzyp polny

Ubiegłego roku na Łące Niespodzianek, którą późnym latem oznaczono żółtą tablicą "Działka o powierzchni... m na sprzedaż" rosło wiele dorodnych skrzypów. Wg opisu botanicznego skrzyp polny osiąga wysokość 40 cm, ale te, które tam spotkałam dochodziły do ponad 60 cm wysokości. Inny gatunek, skrzyp olbrzymi, dorasta do 1,2 a nawet 2,5 m i ma nieco inny pokrój; jest objęty ochroną prawną i rośnie na pogórzu i w północnej części kraju. W Polsce występuje aż 10 spośród 15 gatunków istniejących na Ziemi, ale nie wszystkie gatunki zostały opisane.
Przyjmuję, że zdjęcia przedstawiają skrzyp polny (pędy płonne), wartościową roślinę o zastosowaniu leczniczym i kosmetycznym (zerwałam i ususzyłam dwa spore pęki skrzypu - na herbatkę i płukankę do włosów). Te okazy rzeczywiście miały najwyżej 40 cm wysokości i rosły pośród wysokich traw. Przyglądając się im nietrudno jest mi wyobrazić sobie jak mogły wyglądać praskrzypy, olbrzymie rośliny sprzed setek milionów lat. Oczami wyobraźni widzę też przemykające między nimi ogromne praważki.
Dodam tylko, że owo "pra-" nie oznacza, że praskrzypy były przodkami tych dzisiejszych, tak samo jak i ważki nie są potomkami praważek :-).
Zdjęcia i opis pędu zarodnionośnego skrzypu przedstawiłam tutaj i tutaj.

Skrzyp polny (Equisetum arvense) ma drobne liście (kształt czarnych ząbków z białym obrzeżeniem), występują na pędach w okółku - otaczają węzły wzmacniając je.

26 lutego 2014

Baletnica z trawnika - babka lancetowata


Pewnie każdy spotkał babkę lancetowatą, choćby na trawnikach koszonych tylko od czasu do czasu. Właściwie tam, a nie na łąkach ją spotykałam. Tak właśnie było. Być może lubi ona towarzystwo traw, albo jest bardziej wybredna co do podłoża? Kwiaty babki lancetowatej, zwanej też wąskolistną, koniczynową i m.in. skołorzęcią nie bardzo rzucają się w oczy - białawe drobinki trzęsą się wokół kłosa przy najlżejszym podmuchu. Ale gdy przyjrzeć się im z bliska - ten biały obwarzanek maleńkich kwiatków przypominał mi spódniczkę tańczącej baletnicy. Wcześniej nawet nie przypuszczałam, że mają w sobie tyle eterycznego uroku.

Babka lancetowata, babka wąskolistna (Plantago lanceolata L.) - bylina z rodziny babkowatych preferuje gleby lekkie i przewiewne, czarnoziemy oraz gleby gliniasto-piaszczyste.

23 lutego 2014

Sucholubny żarnowiec miotlasty

Przy ścieżce prowadzącej do psianki słodkogórz najpierw natknęłam się na małą, niemal płożącą się roślinę, która zwróciła moją uwagę dość dużymi żółtymi kwiatami o oryginalnym kształcie. Następnego dnia, dobre 100 m dalej, znalazłam duży zielony krzew cały obsypany tymi samymi żółtymi kwiatami - otwartymi niby paszczami. Żarnowiec miotlasty lubi suchą glebę, a tej w Moim Lesie i przyległych łąkach jest sporo. Zdjęcia zrobiłam 18 i 19 maja w bardzo słoneczne dni.
Mimo, że w to miejsce przyjeżdżam od kilku lat, kwitnący krzew żarnowca zobaczyłam po raz pierwszy ubiegłej wiosny. Przypominam sobie jednak, że przyglądałam się mu już wcześniej, w pełni lata - widziałam duże, sczerniałe strąki, często skręcone już i puste. Słyszałam też trzaski, gdy strąki pękały rozrzucając nasiona, ale wówczas nie domyśliłam się skąd pochodzą te dźwięki.
Żarnowiec miotlasty kwitnący wiosną pokazałam także TUTAJ, a owoce przedstawiłam TUTAJ.

Żarnowiec miotlasty (Cytisus scoparius) -  krzew z rodziny bobowatych kwitnie pod koniec maja i w czerwcu.
Inne nazwy żarnowca miotlastego to: sarniak, szczodrzenica miotłowa, zajęczy groch, czerciniec i szczodrzeniec.

19 lutego 2014

Wierzbownica czworoboczna (Epilobium tetragonum)

Maleńkie różowe kwiatki wyrastające na końcach charakterystycznych dla wierzbownic długich i dość grubych szypułkach. Cała roślina była dość spora - miała około 80 cm wysokości. Najbardziej zwracały uwagę żywozielone ząbkowane liście oraz owe długie szypułki zakończone bladym punktem - pąkiem lub kwiatkiem. Wierzbownicę czworoboczną spotkałam w połowie lipca na skraju posesji, tej samej gdzie znalazłam rojnika oraz śliczną czarnuszkę damasceńską. 
Jak dobrze, że zdążyłam ją sfotografować! Smutny jest los roślin, które wyrastają samowolnie w ogródku czy nawet poza posesją. W imię ładu i porządku zostają wycięte, wyrwane, unicestwione. Bez względu na to czy są rzadko spotykane, mają własności lecznicze lub, po prostu, są piękne na swój  sposób...
Dlaczego ład i porządek często oznaczają martwotę i nagą brzydotę? Rzeczona wierzbownica dzielnie maskowała szpetne ogrodzenie i skrzynkę elektryczną.

Wierzbownica czworoboczna (Epilobium tetragonum L.) – gatunek rośliny z rodziny wiesiołkowatych (Onagraceae) - 16 lipca

15 lutego 2014

Rumianek bezpromieniowy, jakby oskubany

Chyba każdy wie, że ta roślina to rumianek. Pachnie przecież jak rumianek, no i te żółte środki kwiatów... Kiedy spotkałam go na Przypłociu (pod koniec maja) zrobiłam mu zaledwie trzy zdjęcia, ot tak, na wszelki wypadek. Sądziłam, że później sfotografuję go w pełnym rozkwicie. Okazało się jednak, że właśnie tak i tylko tak wygląda rumianek bezpromieniowy. Te żółto-zielone stożkowate koszyczki kwiatowe z natury są pozbawione białych płatków (kwiatów języczkowych).
Mimo, że roślina ta uważana jest za chwast ruderalny nie przypominam sobie, bym spotkała ją gdzie indziej, choć możliwe, że nie zwróciłam uwagi. Na razie nie wiem jak wyglądają owoce rumianku - w połowie lipca rośliny porastające Przypłocie zostały wyrwane i wyrzucone na stertę nieopodal posesji. Na szczęście nie zostały spalone - liczę zatem na to, że wiosną odrodzą się w nowym miejscu. 
Owoce m.in. rumianku bezpromieniowego pokazałam TUTAJ.  

Rumianek bezpromieniowy (Matricaria discoidea DC.) z rodziny astrowatych

13 lutego 2014

Ostatni sen Łąki Ogrodzonej

Przez cały rok nic się nie działo. Wczesną wiosną na środku Łąki Północnej wbito pale, postawiono blaszane ogrodzenie, zbudowano wrota, rozdarto i poraniono ziemię, a potem nagle nastała dziwna cisza. Robotnicy zniknęli, spychacz odjechał miażdżąc wszystko na swojej drodze. Na Łące Północnej wyrosła niby forteca  (zobacz).
Wiosną życie zaczęło się jednak odradzać, rany po obu stronach ogrodzenia jakoś się zabliźniły - zarosły trawami, koniczyną i chaszczami. Roślinność zamaskowała nierówności terenu (koleiny i ślady gąsienic spychacza) i wszystko wróciło do jako takiej normy. Ale nie było już tak samo. Ogrodzenie podzieliło Łąkę Północną i niepokoiło. Zwykłe odgłosy łąki zaczęły zagłuszać przeciągłe jęki otwartych wrót, których skrzydłami poruszał wiatr. Ciągle słyszałam też wibrujący, zwielokrotniony skowyt zgładzonych sosen, które pocięto na pale i postawiono na straży.
    Latem rzadko chodziłam na Łąkę Ogrodzoną, czułam się tam nieswojo. Trochę tak jakbym była wśród zombie. Widziałam jednak, że gdyby jej pozwolić, z czasem odrodziłaby się naprawdę i zaczęłaby żyć własnym życiem. Wiem jednak, że to niemożliwe i czułam, że ona też to wiedziała istniejąc jeszcze dzięki kredytowi czasu. Pewnie wiosną ruszą prace i Łąka Ogrodzona stanie się Wielkim Placem Budowy.
Jesienią łąka zaczęła zapadać w baśniowy sen. Żałuję, że ostatni.
To jej pożegnanie.
 
Łąka Ogrodzona
Łąka Ogrodzona

3 lutego 2014

Pyleniec pospolity nie wadzi nikomu

Sporo stanowisk pyleńca pospolitego znajduje się na łące i wzdłuż ścieżek w pobliżu Mojego Lasu. Podobno zapylają go pszczoły, ale jego nektarem częstowały się, wg moich obserwacji, także motyle, muchy oraz małe chrząszcze. Znajdowałam okazy o niewielkich rozmiarach (około 20-25 cm) ale i takie, które miały przynajmniej 60 cm wysokości. Te niższe rosły wyprostowane, te wyższe pokładały się, być może pod ciężarem tworzących się owoców - początkowo zielonych wydłużonych kapsułek (torebek), z czasem usychających i coraz bardziej spłaszczonych, by w końcu stać się miniaturowymi łuszczynami, bardzo podobnymi do łuszczyn miesiącznicy rocznej. Obie rośliny należą do rodziny kapustowatych, którą charakteryzują właśnie tego typu owoce.
Pyleniec pospolity wcale nie jest chwastem, a to dlatego, że upodobał sobie gleby piaszczyste lub przynajmniej suche. Na takiej ziemi nie zakłada się przecież pól uprawnych. Dobrze, że przynajmniej tej rośliny nikt nie tępi, a ona nikomu nie dokucza.

Pyleniec pospolity (Berteroa incana (L.) DC.) – gatunek rośliny należący do rodziny kapustowatych  [22 czerwca]