26 maja 2014

Nim maki rozkwitną

Mak polny (Papaver rhoeas L.). Inne nazwy: mak dziki, mak zajęczy lub mak wilczy, maczek, żer, żyr, krasa, patrak

Gdzieniegdzie już się czerwienią duże lecz delikatne kwiaty maku polnego. Jego płatki mają tak intensywny kolor, do tego są wiotkie i drżące, że trudno go ciekawie sfotografować. Zadowolę się więc tworzącymi się pąkami kwiatowymi, które wydały mi się bardzo interesujące. Przecież chyba każdy wie jak wygląda kwiat maku, ale czy każdy widział takie pąki?

Kwiaty maku polnego przed rozwinięciem zamknięte są w dwudziałkowym, owłosionym kielichu, który później odpada.
Mak polny (Papaver rhoeas L.) pąk

25 maja 2014

Ażurowy motylek - witalnik nostrzak


Pewnie wcale nie zauważyłabym tego malutkiego motylka, gdyby nie to, że pochyliłam się nisko ku trawom, pośród których wypatrywałam kolejnego omomiłka. W pewnej chwili coś zamigotało ażurowo - był to właśnie delikatny i pełen uroku witalnik nostrzak. Jego skrzydełka wydawały się ciemnobrązowe, usiane białymi kropeczkami. Gdyby usiadł na białym czy kremowym podłożu wydawałby się "koronkowy". Jak dotąd spotkałam dwa osobniki z tego gatunku; pierwszego właśnie pośród traw, drugiego zaś pasącego się na żółtych kwiatach, prawdopodobnie, stulisza Loesela.
Pierwszy płochliwy, stale chował się, jakby szukał cienia, drugi zajęty spijaniem nektaru na kilku sąsiadujących roślinach (osłoniętych przed słońcem) nie zwracał na mnie uwagi.
Długo szukałam jego nazwy - przecież to malutki motylek, dość niepozorny, ale udało się. Teraz wiem, że należy do rodziny miernikowcowatych, których gąsienice galopują jak ta oraz, że ich nitkowate czułki pozbawione są buławki na końcu, co charakteryzuje motyle dzienne. Więcej informacji w opisie pod zdjęciami.

22 maja 2014

Omomiłek wiejski, ten z serduszkiem


Oto kolejny gatunek omomiłka z charakterystyczną plamką w kształcie czarnego serduszka na czerwonym przedpleczu - omomiłek wiejski. Znalazłam go na Łące Niespodzianek pośród wysokich traw. Omomiłek był chyba głodny - gdy wylądował na wiechlinie wyraźnie dobierał się do jej kłosów, co chwilę zmieniał miejsce, niczym trzmiel stale poszukujący nowych kwiatów. Omomiłek wiejski jest także drapieżnikiem polującym na drobne owady. Niestety, podczas gdy ja opędzałam się od coraz bardziej natarczywych komarów (które o mało nie pożarły mnie żywcem  ;-P ), on akurat raczył się kuchnią wegetariańską
Zdjęcia wyszły ciemne, bo było już dosyć późno (po godzinie 18.30) i łąka tonęła w cieniu. Wiele zdjęć musiałam odrzucić, ponieważ były poruszone - omomiłek strzygł długimi czułkami i stale się wiercił, niemal biegał po roślinach. Ale i tak widzę, że omomiłek wiejski zdecydowanie różni się od niedawno prezentowanego omomiłka Cantharis livida

21 maja 2014

Szczeć pospolita wiosną


Szczeć pospolita (Dipsacus fullonum L.)
Bardzo chciałabym zobaczyć kwitnącą szczeć z tymi fioletowymi obwarzankami drobnych kwiatów. Wiedziałam, że to jeszcze nie pora, ale będąc w pobliżu jej stanowiska, postanowiłam ją odwiedzić, gdyż nigdy nie widziałam jej w "wersji" wiosennej. Miejsce gdzie rośnie "moja" szczeć jest trudno dostępne, porośnięte wysoką trawą, w dodatku podmokłe.
Najpierw z daleka wypatrzyłam zielone liście szczeci - na pierwszy rzut oka nieco przypominały liście chrzanu. Na drugi rzut oka widać jednak, że coś z tym chrzanem jest nie tak - liście szczeci są ostro zakończone i chyba jaśniejsze, a nerw liściowy widoczny od spodu wygląda potężnie. Szczeć jest rośliną ekspansywną, łatwo się rozsiewa. Wystarczyło rozejrzeć się dookoła, by znaleźć okazy, do których mogłam się zbliżyć.
Zielona, ale już kolczasta łodyga, długie mięsiste liście z wyraźnym, głębokim nerwem środkowym, który od spodu jest zaopatrzony w pojedynczy rząd ostrych kolców zagiętych ku dołowi. Nasady liści zachodziły na siebie tworząc zbiorniki wypełnione wodą deszczową. Rośliny nie wytworzyły jeszcze pędów kwiatowych, ale sądzę, że zrobią to niedługo i zakwitną za miesiąc czy dwa.
     Ilekroć przedstawiam jakąś roślinę zawsze długo poszukuję opisów i zdjęć porównawczych, by upewnić się, że nie mylę gatunków. Teoretycznie zachodzi możliwość, że nie jest to szczeć pospolita lecz sukiennicza, ale wątpię. Nie znalazłam dotąd porównawczego omówienia tych roślin i wg mojej wiedzy oba gatunki różnią się głównie kształtem kolców na owocostanach. Ta szczeć wytwarza kwiatostany o prostych kolcach, zatem wszystko wskazuje na to, że rozpoznanie jest prawidłowe.

Szczeć pospolita (Dipsacus fullonum L.) z rodziny szczeciowatych - stanowisko (19 maja)

19 maja 2014

Omomiłek Cantharis livida

chrząszcz z rodziny omomiłkowatych
Cantharis livida

Ten niewielki chrząszczyk uczepił się źdźbła trawy, nie bacząc na to, że podmuchy wiatru kołysały nim niemal cały czas. Mimo, że na zdjęciach widać, iż w jego ubarwieniu przeważa kolor czarny (grafitowy), uwagę zwracały jego pomarańczowa głowa i przedplecze oraz brzuszna strona odwłoka. Oto przedstawiciel niewielkich chrząszczy wielożernych z bardzo licznej rodziny omomiłkowatych, prawdopodobnie Cantharis livida (nie ma polskiej nazwy). W Polsce występuje około stu gatunków.


17 maja 2014

Kwitnący głóg

Głóg jednoszyjkowy (Crataegus monogyna Jacq.)  z rodziny różowatych. Inne nazwy: głożyna, ciernie białe, jaworek, bodlak, bulimączka  (fot. 14 maja)

Parę dni temu wreszcie odwiedziłam Łąkę Wschodnią, którą zaniedbałam na rzecz Zaczarowanego Lasu i Małego Stawu. Jest to dość duży obszar porośnięty rozmaitą roślinnością oraz krzewami i drzewkami, zwłaszcza głogiem. Dotąd nie widziałam kwitnącego głogu, a jedynie jego owoce. Kwiaty głogu nie są może bardzo urodziwe, ale myślę, że warto wiedzieć jak wyglądają, zwłaszcza, że ich budowa (ale także kształt liści) jest ważną wskazówką do identyfikacji gatunku. Tak więc okazało się, że na Łące Wschodniej rośnie głóg jednoszyjkowy.

Głóg jednoszyjkowy najczęściej występuje na nieużytkach, przy drogach, w zaroślach śródpolnych, w widnych lasach mieszanych i liściastych (przeważnie na ich skrajach)
Zielone liście przypominające nieco liście agrestu zamaskowały ostre ciernie. Liście zaczynają się rozwijać przed połową kwietnia, wraz z zawiązkami kwiatów. Jesienią efektownie czerwienieją.
Głóg jednoszyjkowy (Crataegus monogyna Jacq.)

15 maja 2014

Ni pszczoła, ni mucha - prężec

Zmierzając nad Mały Staw, gdzie spodziewałam się spotkać (i fotografować) ważki mijałam sporo owadów. Niestety, niemal wszystkie są bardzo płochliwe - natychmiast reagują na ruch i zmianę światła - i uciekają. Trzeba było zatem użyć fortelu. W nasłonecznionym miejscu, gdzie zazwyczaj lubią przebywać, należy usadowić się wygodnie i... zaczekać. Spłoszone moim nadejściem rozpierzchły się wszystkie ważki i inne fruwające owady, ale gdy zastygłam w bezruchu, po chwili znów zaczęły nadlatywać. Tego dnia sfotografowałam kilkanaście ważek, ale także i tego owada z rodziny bzygowatych. Wierzcie mi - był piękny! Na tle wiosennej zieleni ten czarno-żółto ubarwiony prężec wyglądał jak mały klejnot - w sam raz broszka do żakietu pani Wiosny :-).

Chrysotoxum cautum [prężec ostrożny] - owad z rodziny bzygowatych. Samica

13 maja 2014

Przetacznik podobny do ożankowego


Na pierwszy rzut oka ten przetacznik wygląda jak ożankowy. Tak właśnie pomyślałam, gdy znalazłam go w Zaczarowanym Lesie. Była to kępa wiotkich roślin ukryta pośród wysokiej już trawy, której obecność zdradziły błękitno niebieskie kwiatki. Dopiero gdy znalazłam drugie stanowisko przetaczników o podobnych kwiatach, lecz znacznie sztywniejszych, czerwonawych łodyżkach, ozdobnych listkach i regularnym pokroju - nabrałam wątpliwości. Ustaliłam jednak (ale czy słusznie?), że to tamten przetacznik właśnie jest ożankowy, natomiast ten...? Doprawdy nie wiem, przejrzałam wiele opisów i zdjęć przetaczników i nie potrafię dopasować.
Może ktoś mógłby pomóc? Byłabym bardzo wdzięczna.
Różnice jakie zauważyłam są niewielkie, lecz niejednokrotnie przekonałam się, że mogą być aż nadto wystarczające, by był to zupełnie inny gatunek (niektóre rośliny rozpoznawane są np. tylko po owocach albo przekroju łodygi czy innych szczegółach niewidocznych dla laika).
Przedstawiam zatem zdjęcia nieznanego mi przetacznika, którego opisałabym tak:
Kwiaty co najmniej tej samej wielkości lub nieco większe niż u ożankowego, łodyga zielona, wiotka, nierozgałęziona. Liście przypominają liście przetacznika ożankowego, ale jest ich mniej i są delikatniejsze (mniejsze?). Wysokość roślin ok. 25-35 cm.

Dopisano 22 lutego 2015 r.
To jednak jest przetacznik ożankowy :-)

11 maja 2014

Komarnice i amory


Ostatnio sporo czasu spędzałam nad Małym Stawem w nadziei, że będę świadkiem narodzin jakiejś ważki. Najczęściej jednak znajduję tylko wylinki uczepione trzcin lub turzycy, ale dwukrotnie widziałam młodziutkie ważki i to z dwóch różnych gatunków. Zdjęcia tych ważek pokazałam tu, tu i tu. Jest wiosna, życie bucha i kipi - spotkałam także komarnice, a nawet pary zajęte przedłużaniem gatunku.
     Widziałam też jak komarnica składa jaja. Był to trochę zabawny widok. Zajęta lustrowaniem trzcin i wszelakiej roślinności na brzegu stawu, akurat kucnęłam, by przyjrzeć się im od samego dołu - w końcu larwa ważki wychodzi z wody i wspina się na wybraną roślinę. Wtedy właśnie zauważyłam, że coś szamocze się przy samej ziemi - ani nie fruwa, ani nie ucieka, choć energicznie macha skrzydłami i wolno się przemieszcza. Dopiero po chwili dotarło do mnie co widzę - oto pani komarnica składa jaja wbijając się pokładełkiem w ziemię. Robiła to w pozycji "stojącej", tak by pokładełko na końcu jej odwłoka cały czas było ustawione prostopadle względem podłoża.

9 maja 2014

Możylinek trójnerwowy



Gdy teraz przypominam sobie swoje ubiegłoroczne rozterki, kiedy to próbowałam dopasować opisy różnych (podobnych) roślin do swoich zdjęć i ciągle coś się nie zgadzało - uśmiecham się. Wiem, że podobne trudności spotkają mnie jeszcze nie raz, ale nabrałam już nieco doświadczenia. Kiedy więc natknęłam się na roślinki o białych kwiatkach przypominające gwiazdnicę pospolitą i zobaczyłam liście z trzema wklęsłymi nerwami - od razu wiedziałam, że to musi być możylinek trójnerwowy. Nigdy wcześniej go nie widziałam (nie dostrzegłam?), choć jest rośliną pospolitą. Lubi jednak miejsca mocno, a przynajmniej umiarkowanie zacienione i najczęściej występuje w lasach liściastych.
Gdzie go wypatrzyłam? Ano, w Zaczarowanym Lesie (liściastym), tuż przy zacienionej ścieżce.
Moim zdaniem różnice między możylinkiem a gwiazdnicą pospolitą są znaczące. Nie tylko jest to charakterystyczna nerwacja liści, ale i same kwiatki (tylko 5 płatków, znacznie dłuższe od płatków działki kielicha)

Możylinek trójnerwowy (Moehringia trinervia) z rodziny goździkowatych występuje pospolicie na całym obszarze Polski, zwłaszcza na niżu
Możylinek trójnerwowy (Moehringia trinervia) mylony jest z gwiazdnicą pospolitą. Wystarczy jednak przyjrzeć się liściom oraz kwiatkom, by dostrzec wyraźne różnice.
Możylinek trójnerwowy (Moehringia trinervia) -  liście z charakterystycznymi i dobrze widocznymi trzema nerwami

8 maja 2014

Przetacznik wiosenny dojrzewa

Przetacznik wiosenny (Veronica Verna L.) 
Kilka dni później przetacznik wiosenny wyraźnie podrósł. Duża gromadka wyprostowanych, choć nieco wychylonych ku południowemu słońcu roślinek przywitała mnie błękitem kwiatków dobrze widocznych na tle piaszczystego podłoża. Oglądając zdjęcia w powiększeniu zauważyłam, że gdzieniegdzie pomiędzy listkami coś się dzieje. To owoce! Kształtem przypominają łuszczynki... tasznika. Tak, wiem, że nie są zbyt widoczne, przecież wcale ich nie dostrzegłam gołym okiem - przetacznik wiosenny jest drobną roślinką. Owocem przetacznika jako rodzaju roślin  jest spłaszczona, kilku- lub wielonasienna torebka. Torebki przetacznika wiosennego przybierają kształt serduszka
Oto kilka zdjęć nieco bardziej dojrzałego i wyrośniętego przetacznika wiosennego. Nie, to nie te same roślinki, które pokazywałam niedawno. W miejscu gdzie rosły zaczęto stawiać ogrodzenie - kilka dni później zastałam drewniane pale wkopane w ziemię oraz drucianą siatkę wzdłuż Ścieżki Ważek. Tamtego przetacznika pewnie już nie ma... Nie czułam się jednak na siłach, by pójść tam i się upewnić.
Nie chciałabym zostać kronikarzem miejsc i roślin, których już nie ma...

4 maja 2014

Lądzień czerwonatka - wielki roztocz

Nikt mi nie powie, że owady czy pajęczaki nie mają dobrego wzroku lub innego zmysłu pozwalającego im wyczuwać czyjąś obecność. Oto z odległości co najmniej jednego metra zauważyłam czerwoną kropeczkę na środku zielonego liścia - nieruchomą. O, to ten malutki pajęczak (za to duży roztocz)! - pomyślałam i kucnęłam nieopodal z zamiarem przeprowadzenia sesji fotograficznej. Zdążyłam zrobić pierwsze zdjęcie, gdy kropeczce "wyrosły" czułki i zaczęła się dość żwawo poruszać... W ten oto sposób mogłam pstryknąć go niemal ze wszystkich stron. Oto maleńki lądzień czerwonatka, ze względu na pokrywające jego ciało delikatne włoski, zwany aksamitką.
W rzeczywistości jest znacznie mniejszy niż tutaj się wydaje. Ot, kleksik wielkości łebka szpilki.

Zdjęcia ułożone są chronologicznie. Wyjątek - jako pierwsze wstawiłam zdjęcie nr 2 (czyli drugie zdjęcie naprawdę jest nr 1). Można zatem prześledzić poczyniania lądzienia podczas całej sesji fotograficznej trwającej raptem 9 sekund.

Lądzień czerwonatka (Trombidium holosericeum), zwany aksamitką - pajęczak należący do podgromady roztoczy (Acari) ma 3-4 mm długości                    (27 kwietnia)