12 czerwca 2014

Strefa maków

Maki na polu jęczmienia, maki zdjęcia

Rozległe pole dojrzewającego jęczmienia poprzetykane wyspami maków - oniemiałam na jego widok. Gdy zobaczyłam je pierwszy raz stanęłam w miejscu i przez długie minuty syciłam się jego baśniową aurą. Dopiero następnego dnia spróbowałam fotografować.
Oto namiastka widoków, które mnie urzekły.

10 czerwca 2014

Pasikonik - zielony brzdąc


Najpierw zobaczyłam jego cień na liściu młodej trzciny. Siedział nieruchomo wygrzewając się w promieniach słońca. Wtedy wydał mi się raczej pająkiem - oślepiające słońce; wracałam właśnie z nieudanej wyprawy na ważki, które ani myślały się pokazać (poza kilkoma równoskrzydłymi, cienkimi jak igiełka sosny). Włączyłam aparat (trochę od niechcenia - pewnie też zaraz ucieknie) i pstryknęłam osobliwy cień. Nie mając nic do stracenia (najwyżej czmychnie) przesunęłam się tak, by zobaczyć co też siedzi na liściu.
To nie był pająk! Zielone toto, rozciągnięte i jakieś takie... pasikonikowate!
Nie miałam pojęcia, że pasikoniki przechodzą stadia larwalne i nim osiągną postać imago linieją około sześciu razy. Dorosłe osobniki można zobaczyć, choć częściej usłyszeć dopiero od lipca.
Tak więc przedstawiony tu pasikonik (raczej zielony niż śpiewający. Podobno w tym "wieku" rozróżnienie gatunku sprawia trudność nawet znawcom, więc głowy nie daję) jest jeszcze w wieku pacholęcym - jego ciało miało najwyżej 2 cm długości, za to nogi i czułki były bardzo długie.

9 czerwca 2014

Przymiotno białe


Kwiaty przymiotna białego mogą kojarzyć się ze stokrotkami lub rumiankiem - mają podobną wielkość, żółty środek i wokół dużo białych "płatków" (tak naprawdę to kwiaty języczkowe). Jednak najczęściej są to dość wysokie rośliny, a liczne białe lub lekko różowe "płatki" są bardzo wąskie. W Polsce występuje kilkanaście gatunków przymiotna. Lubię je - pięknie dekorują łąki i nieużytki, a niektóre gatunki także uprawiane są w ogrodach.
Poszukując informacji o tej roślinie natknęłam się na zdjęcia i (niejednoznaczne) opisy, które mogą wskazywać, że jest to jednak przymiotno gałęziste, przez niektórych botaników uważane za podgatunek przymiotna białego.

Kwiaty przymiotna białego (Erigeron annuus (L.) Pers) zebrane są w liczne koszyczki, te zaś z kolei w baldachokształtną wiechę.
Przymiotno białe (Erigeron annuus (L.) Pers) jest rośliną owadopylną i wiatrosiewną. Kwitnie od czerwca do października.

6 czerwca 2014

Karłątek kniejnik - rudy motylek

Karłątek kniejnik

Ten motylek jest niewielki, rudo-brązowy, można by rzec - niepozorny i w dodatku dość płochliwy. Należy do licznej rodziny powszelatkowatych, której przedstawiciele charakteryzują się stosunkowo krótkimi skrzydłami, wielkimi oczami oraz czułkami o oryginalnym kształcie. Co najmniej czterokrotnie udało mi się spotkać i sfotografować tego motyla - zatem poznajcie uroczego karłątka kniejnika, bywalca łąk i śródleśnych polan.

5 czerwca 2014

Maku małe sekrety

Mak polny (Papaver rhoeas L.) pąk, mak pąk, pąk maku

Najpiękniej wyglądają kwiaty w pełni rozkwitłe, ale w moich oczach, zarówno pąki jak i owoce mają swój urok, a może i jakąś tajemnicę. Tak mi się przynajmniej zdawało...

Kwiaty maku polnego przed rozwinięciem zamknięte są w dwudziałkowym i owłosionym kielichu, który później odpada.

4 czerwca 2014

Rogulka - ostróżeczka polna

 ostrozeczka-polna
Jedna jedyna roślina, więcej nie widziałam! To ostróżeczka polna, zwana też rogulką, ostróżeczką zbożową, ostróżką polną, modrzewcem, a nawet... sroczką (pewnie ze względu na ten ogonek z tyłu kwiatu). Rośnie w pobliżu miejsca, gdzie fotografowałam pąki maków i zalęszczyce, a nieco dalej "tego drugiego" bodziszka kosmatego. Maki rosną na obrzeżu dużej kępy wyki ptasiej o fioletowych kwiatach. Kiedy pośród traw, kilka metrów dalej zamigotały mi te fioletowo-niebieskie kwiaty pomyślałam, że to także jest wyka. Jednak te kwiaty były pojedyncze - za małe jak na podłużne grona. Warto było podejść i przekonać się, co to za cudo - nigdy jeszcze nie widziałam tak zbudowanych kwiatów - z długą ostrogą.
Proszę wybaczyć mi, że nie udeptuję roślin dookoła, by zyskać większą głębię obrazu, że fotografuję niejako z przypadku. Robię tak (często), bo nie chcę niczego zmieniać, niszczyć zastanego porządku - układów i związków pomiędzy roślinami. Przepraszam wszystkie ślimaki, którym niechcący rozdeptałam skorupki. I pająki, którym zerwałam pajęczyny. I owady, które strąciłam lub spłoszyłam. Naprawdę nie chciałam, tylko nie widziałam was!
A wracając do ostróżeczki polnej - tak, jest chwastem, pięknym chwastem i do tego segetalnym, zagrożonym wyginięciem(!).  Znalazłam tylko jeden okaz - nie mogłam go zdemaskować przez usunięcie otaczającej roślinności. Nie chcę by trafił do jednodniowego bukietu - niechaj kwitnie i wydaje swoje owoce. Tam gdzie wyrósł.

2 czerwca 2014

Omomiłek brzeżnoplamek, czyli szary

Omomiłek szary (Cantharis fusca) – pospolity chrząszcz z rodziny omomiłkowatych. 

Omomiłek szary (brzeżnoplamek) jest dość podobny do omomiłka wiejskiego. By odróżnić oba gatunki wystarczy spojrzeć na nogi i przedplecze. Odnóża omomiłka szarego całe są czarne, a dość duża plamka na przedpleczu wcale nie przypomina serduszka. W dodatku sięga ona górnej krawędzi czerwonego przedplecza.
Tego osobnika zastałam w trakcie drzemki, bądź posiłku - leżał nieruchomo na już nieco sfatygowanym mniszku i długo w ogóle się nie poruszał. Pomyślałam nawet, że być może fotografuję tak zwane szczątki; trąciłam go delikatnie źdźbłem trawy. Od niechcenia machnął nogą i dalej leżał tak z głową zanurzoną pomiędzy języczkowymi kwiatami mniszka. Po jakimś czasie poruszył się nieco i... znów wsadził głowę między kwiaty - nieopodal. Ciekawe - spał czy jadł? A jeśli jadł to co? Szukał pyłku czy drobnych owadów? Nie wiem, ale przynajmniej pozował spokojnie.

1 czerwca 2014

Rogownica kutnerowata


Jakiś czas temu odwiedziłam Zapomnianą Łąkę, tę, na której m.in. rośnie barwinek. Rzadko tam chodzę, gdyż latem staje się zupełnie niedostępna - tak zarosła drzewami i wysoką roślinnością. I dobrze, bo kiedy tam byłam znów usłyszałam krzyk bażanta, a zając zerwał się do ucieczki. To znaczy, że nadal zamieszkują ten teren. Niech zatem mają spokój.
Jednak wczesną wiosną widziałam tam kilku drwali, którzy ścinali drzewa i krzewy. Bardzo mnie to zmartwiło, ale na szczęście wkrótce prac zaprzestano po "oczyszczeniu" około 30 metrów (bieżących) łąki. Dzięki temu mogłam zobaczyć jak teraz wygląda miejsce, które zwykle o tej porze byłoby dżunglą nie do przebycia, i natknąć się na rogownicę kutnerowatą. 
Wspominałam już o tym, że dawno temu mieszkańcy pobliskich bloków gospodarowali na tym terenie przez kilka lat, urządziwszy sobie działki - ogródki warzywne. Później biegnąca wzdłuż łąki droga stała się bardzo ruchliwa i, zapewne z tego powodu, porzucono "uprawy", a teren ponownie zdziczał. Rogownicą kutnerowatą często obsadza się skalniaki, domyślam się więc, że zdobiła kiedyś mały ogródek i przetrwała do dziś rosnąc swobodnie pośród traw. Jej widok - białe, regularne kwiaty na tle zielonej trawy w dużej gromadzie mile zaskoczył mnie w miejscu, w którym nie spodziewałam się już czegokolwiek zastać.

Rogownica kutnerowata (Cerastium tomentosum L.) – gatunek byliny należący do rodziny goździkowatych. Pochodzi z gór Półwyspu Apenińskiego

31 maja 2014

Majowy spacer


Gdy pogoda dopisuje z centrum miasta wracam piechotą. Zawsze może się trafić kawałek trawnika, czy choćby kilka roślin, które nie zostały skoszone. Tak było i wtedy - piękny, pogodny dzień na początku maja, a po drodze park i trawniki wzdłuż jezdni. Wstępując do parku najpierw wypatrzyłam bodziszka drobnego, a chwilę później przetacznika (zdaje się polnego - jeszcze o nim nie pisałam). Obie rośliny rosły pośród ozdobnych krzewów, dokąd nie dotarły noże kosiarki.

Bodziszek drobny (Geranium pusillum L.) z rodziny bodziszkowatych.

29 maja 2014

Czarna zalęszczyca Oedemera


Oto maleńki chrząszczyk, zalęszczyca z rodziny Oedemeridae. Ni stąd, ni zowąd usiadł na płatku chabra bławatka, którego fotografowałam. W pierwszej chwili pomyślałam, że na kwiat spadło jakieś nasionko trawy - taki był mały i wąski; nie miał nawet centymetra długości. Na szczęście akurat zrobiłam zdjęcie i zobaczyłam go na wyświetlaczu.
Coraz bardziej lubię owady, które zadziwiają mnie swą dopracowaną budową, pomimo mikrych rozmiarów. Dopiero w powiększeniu można zajrzeć im w oczy i studiować ich wygląd. Ten osobnik (prawdopodobnie samiec - pogrubione uda) był jednolicie czarny, ale później, gdy zaczęłam już zwracać uwagę na tego typu owady, widziałam także bardzo podobnego, lecz ubarwionego na seledynowo. W Europie występują 122 gatunki zalęszczycowatych, w Polsce 25 (wykaz) i wszystkie są niewielkich rozmiarów - długości do 1-2 cm o wąskim ciele.

Zalęszczyce (Oedemera) to rodzaj chrząszczy należących do rodziny Oedemeridae, podrodziny Oedemerinae. Dotąd opisano ok. 80 gatunków

28 maja 2014

Ten drugi kosmaty bodziszek


W połowie maja kosiarze ocknęli się z letargu i, niczym szarańcza, ruszyli strzyc trawniki, pobocza dróg, a nawet wąskie przypłocia. Porządek musi być - ma być równo i krótko! To nic, że brzydko - przez kilka dni życie jakby zamarło w osłupieniu. Pomiędzy ściętymi źdźbłami traw (i tak zwanego zielska) smętnie przezierała ziemia, jakby całe jej dotychczasowe wysiłki, by okryć się zielnym i kwietnym płaszczem, poszły na marne. Ścięta roślinność obsychała i żółkła szybko potęgując martwotę. Kosiarze, niczym rycerze (z żelaz-twem) są po to, by okiełznać rozbuchaną zieloność równając ją do kilku centymetrów nad ziemią, ale nie ich rolą jest usuwanie nagle odsłoniętych śmieci - puszek, butelek, papierków, kapsli, plastikowych reklamówek i czego tam jeszcze. Dziwne pojęcie estetyki.
   Jednak wszelkie "zielsko" znalazło sposób na kosiarzy i przyzwyczaiło się do ich radykalnych poczynań. Oto rośliny, które wczesną wiosną wyrosły, zakwitły i wydały (już!) swoje owoce zostały ścięte, by... ustąpić miejsca innym, których czas dopiero nadchodzi. Bez pomocy kosiarzy znacznie trudniej byłoby im przedostać się do światła i bujnie rozrosnąć, zakwitnąć i rozsiać nasiona. Będą się śpieszyć, by zdążyć przed następną nawałnicą kosiarzy.
W ten sposób na poboczu drogi znalazłam nieznany mi gatunek bodziszka, który "znalazł " jeszcze inny sposób, by przetrwać - jego wysokość jest poniżej nożyc kosiarki lub płoży się tuż przy ziemi.
Przejrzałam opisy i zdjęcia wszystkich gatunków bodziszka występującego w Polsce i jedyny, który mógłby pasować to ... także bodziszek kosmaty. Tylko, że trzeba by przyjąć, iż znalazłam bodziszka kosmatego w wersji albinotycznej (wg opisu w Wikipedii jego kwiaty powinny być jasnoczerwone). Poza tym bodziszek ten zasługuje na przydomek "kosmaty", choć te długie i cieniutkie włoski zobaczyłam dopiero na zdjęciach.
Jeśli rozpoznajesz gatunek tego bodziszka, proszę, podaj jego nazwę.

Bodziszek kosmaty (Geranium molle L.)

27 maja 2014

Bodziszek kosmaty, albo i nie


Ach, gdybym potrafiła pięknie fotografować wrzuciłabym kilka, nie - najlepiej tylko jedno powalające zdjęcie i nie dbałabym o to, co przedstawia  ;-P . Niestety, ciągle daleko mi do... choćby zgłębienia wszystkich tajników i możliwości mego aparatu, a poza tym jestem ciekawska. Lubię dowiadywać się wszystkiego o roślinach czy owadach, które najpierw zwróciły moją uwagę, a potem je sfotografowałam.
Niestety, nie mam najlepszych wieści. Wiem, że zdjęcia przedstawiają bodziszka, ale jakiego? W Europie występuje około 40 gatunków, a w Polsce około 15, z tym, że nie wiem czy w tej liczbie mieszczą się również gatunki uprawiane jako rośliny ozdobne. Przejrzałam opisy i zdjęcia ponad 30 gatunków i... nie jestem pewna - to może być (ale nie musi) bodziszek kosmaty.
Poniżej zdjęć, jak zwykle, zamieszczam opis tego gatunku, ale już teraz wspomnę o moich wątpliwościach. Otóż niedawno znalazłam bardzo owłosionego bodziszka o biało-różowych kwiatkach, znacznie mniejszego niż ten. Byłam więc "pewna", że właśnie on należy do tego gatunku, mimo, że kolor kwiatów był nieodpowiedni (przyjęłam więc, że to albinos). Jednak opis kwiatów bardziej pasuje do tych zdjęć. No i te włoski!
W następnym wpisie przedstawię zatem innego kosmatego bodziszka, może kiedyś poznam nazwy gatunkowe ich obu. Jedno jest pewne - te bodziszki nie mogą należeć do tego samego gatunku, możliwe też, że żaden z nich nie jest bodziszkiem kosmatym... Żaden z nich nie miał czerwonawej łodygi. A może okaże się, że tamten jest nikomu nieznanym gatunkiem, który właśnie odkryłam?? I może kiedyś na cześć odkrywcy zostanie mu nadana nazwa Geranium anika? Ale byłoby fajnie coś odkryć :-).
A tak między nami - niemal za każdym razem, gdy wyruszam na fotograficzną wyprawę, odkrywam coś, co dotąd mi umykało. Tego bodziszka znalazłam na początku maja na trawiastym nasypie oddzielającym ruchliwą jezdnię od ścieżki spacerowo-rowerowej.

Bodziszek kosmaty (Geranium molle L.)