13 lipca 2015

Sumak octowiec - od zimy do lata

Przedstawiam sumaka octowca, efektowne, choć niewielkie drzewko lub krzew. Rośliny z tego gatunku fotografowałam od zimy do połowy lipca, a więc od stanu bezlistnego do okresu kwitnienia. Mimo, iż nie pokazuję wszystkiego, mam nadzieję, że zdjęcia ułatwią samodzielną identyfikację napotkanych sumaków. A spotkać można je niemal wszędzie - zdobią parki, skwery, posesje czy  pobocza jezdni. Na oryginalne owoce i jesienną feerię barw liści trzeba jeszcze poczekać.

Sumak odurzający, sumak octowiec (Rhus typhina L.) – gatunek rośliny z rodziny nanerczowatych (Anacardiaceae). Pochodzi z Ameryki Północnej, rozprzestrzenił się też gdzieniegdzie poza rodzimym obszarem występowania. W wielu krajach, również w Polsce jest uprawiany jako roślina ozdobna.
Sumak octowiec (Rhus typhina L.) -  konary rzadko rozstawione, charakterystycznie widlasto rozgałęzione przypominając poroże jelenia, często fantastycznie powyginane. Gałązki krótkie, grube i sztywne, widlasto rozgałęzione, łukowato wzniesione.
Sumak octowiec (Rhus typhina L.) - młode pędy są grube i okrągłe w przekroju, rudobrązowe do brunatnych, gęsto, szczeciniasto owłosione, złamane lub przecięte wydzielają gęsty, aromatyczny sok mleczny.
Sumak octowiec (Rhus typhina L.) -  liście skrętoległe na owłosionych ogonkach. Rozwijają się stosunkowo późno, zwykle dopiero na początku maja (rzadko z końcem kwietnia). Na początku października przebarwiają się efektownie na bardzo jaskrawe kolory, głównie od pomarańczowego do ciemnoczerwonego, czasami także częściowo na żółto (barwy mogą przechodzić jedna w drugą na tym samym listku).
Sumak octowiec (Rhus typhina L.) -  drobne, filcowato owłosione pąki zimowe są ukryte w nasadach liści i otoczone dużymi, sercowatymi bliznami liściowymi. Liście występują od maja do października.
Sumak octowiec (Rhus typhina L.) -  bywają też i takie pąki
Sumak octowiec (Rhus typhina L.) - liście nieparzystopierzaste, złożone z 11-13 lancetowatych i drobnoząbkowanych listków. Mają długość do 50 cm. Jesienią liście przybierają kolor szkarłatny, pomarańczowy i żółty. Nerwacja: pierzasta.
Sumak octowiec (Rhus typhina L.) -  listki owalno-lancetowate, długo zaostrzone, długości 5-10(12)cm, na brzegu równomiernie piłkowane, błyszczące, ciemnozielone, boczne siedzące; listek szczytowy na krótkim ogonku. Od góry nagie, z dołu przynajmniej wzdłuż głównego nerwu lekko owłosione.
Sumak octowiec (Rhus typhina L.) -  oś liścia krótko owłosiona, często łukowato wygięta ku górze.
Sumak octowiec (Rhus typhina L.) jest rośliną dwupienną (rozdzielnopłciową). Kwitnie od czerwca do lipca, po rozwinięciu się liści.. Roślina owadopylna i miododajna  (fot. 11 czerwca)
Sumak octowiec (Rhus typhina L.) -  kwiatostany żeńskie mają postać gęstych, żółtozielonych kolb. Pojedyncze kwiaty drobne, posiadają po 5 przeplatających się ze sobą działek kielicha i płatków korony   (fot. 12 czerwca)
Sumak octowiec (Rhus typhina L.) - kwiaty drobne, małe, zebrane na końcach pędów w stożkowe, gęste wiechy długości do 20 cm, przypominające swoim wyglądem kolby. Kwiatostany męskie i żeńskie są podobne do siebie, męskie są nieco bardziej ozdobne   (fot. 27 czerwca)
Sumak octowiec (Rhus typhina L.) - kwiatostany męskie - stożkowate, duże (do 25cm długości), luźne, jasnożółte. Po dojrzeniu pod koniec czerwca rozsypują się pozostawiając po sobie jedynie cienki, stojący rdzeń   (fot. 27 czerwca)
Sumak octowiec (Rhus typhina L.) - kwiaty męskie stojące na szczytach pędów zebrane są w luźne, stożkowate, żółte kwiatostany  (fot. 27 czerwca)
Sumak octowiec (Rhus typhina L.) - kwiaty męskie (fot. 29 czerwca)
Sumak octowiec (Rhus typhina L.) to krzew lub niskopienne drzewo. Korona parasolowata, na niedużej wysokości. Drzewo osiąga kilka metrów wysokości. Roślina wytwarza sok mleczny, który wydziela się po przecięciu gałęzi. Po pewnym czasie sok robi się czarny i twardnieje  (fot. 29 czerwca)
Sumak octowiec (Rhus typhina L.) - kora szara do brunatnoszarej, lekko błyszcząca, zawsze cienka i gładka (nie licząc drobnych chropowatości), Zawiera sok mleczny i garbniki.
Sumak octowiec (Rhus typhina L.) - to zdaje się dość młode drzewko miało wyjątkowo piękną korę.
Sumak octowiec (Rhus typhina L.) -  kora u starych drzew czasami delikatnie łuszcząca się cienkimi, poziomymi pasemkami.
Sumak octowiec (Rhus typhina L.) - pień starego drzewa, osobnika żeńskiego. Latem zostało wycięte.
Sumak octowiec (Rhus typhina L.) - kora starego drzewa na wysokości rozwidlających się konarów.




źródło 1, źródło 2

.45.36.


10 komentarzy:

  1. Jak zwykle świetna dokumentacja.
    Sam trzymam jako ozdobne na kawałku trawnika od strony ulicy. Łatwo się krzewi i... chwaści niestety, bo rozmnaża się odrostami od korzeni nawet na spore odległości.
    Świetnie znosi przycinanie i kształtowanie.
    Grona podobno nadają się na przetwory, ale sam nie robiłem, więc informacja nie jest zweryfikowana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-) Co do niekontrolowanego rozmnażania, doczytałam, że sprzyja mu uszkadzanie korzeni - sumak wówczas wypuszcza nowe pędy. Należy więc uważać na korzenie, albo usuwać je całkowicie (co jest trudne). Z owoców można podobno robić napój o kwaskowatym smaku.

      Usuń
    2. Kochani, macie przepis na ten napój albo inne przetwory?
      Sumaka jako drzewo nie lubię, ale mam i warto go wykorzystać skoro jest możliwość, może zmienię o nim zdanie.

      Usuń
  2. Witaj, Aniko.
    Zdarzyło mi się mieszkać trochę w Anglii, w wynajętym domu z ogrodem, a do obowiązków najemcy należała dbałość o ten skrawek zieleni. Rósł tam sumak, któremu zdarzyło się skończyć żywot w czasie burzy. Tępą piłą ręczną ciąłem na kawałki konary i pień drzewa, żeby zmieścić je w pojemniku na zielone odpady, a do końca pobytu tam okresowo wydłubywaliśmy z ziemi młode pędy, które wyrastały niczym głowy tej hydrze, z którą walczył Herakles. Praktycznie nie do wyplenienia, chyba żeby przekopać ogród.
    Mam ambiwalentne wrażenia związane z tym drzewem. Jego owoce, zwłaszcza stare, są brzydkie, a owłosione gałęzie bardzo nieprzyjemne w dotyku, paskudzi otoczenie swoimi odrostami, ale jesienią drzewko wygląda bajecznie pięknie, a i teraz, gdy ma zielone liście, jest przecież ładne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj, Krzysztofie. Sumaki rzeczywiście są podatne na wyrwanie z korzeniami w czasie wichur ze względu na płytki system korzeniowy. Nie mnie oceniać drzewa - są jakie są, a ja chcę je tylko poznać. Chyba wszystko co jest stare traci na urodzie. Po zimie nadchodzi wiosna i życie znów się zaczyna. I to jest cudowne.

      Usuń
  3. Lubie sumaki za to, ze pieknie przebarwiaja sie jesienia, lubie tez ich omszone i mile w dotyku pedy (hahahaha, wlasnie przeczytalam jeden z komentarzy powyzej; tyle odczuc wzgledem pedow sumaka ile ludzi ;)), natomiast troche przerazaja mnie ich mozliwosci regeneracyjne. Przycinam jeden z nich, bo staje sie za bardzo ekspansywny, a on odbija razy cztery. I tak w kolko :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już upatrzyłam sobie drzewka, które jesienią będę odwiedzać, by zobaczyć jak się przebarwiają ich liście oraz jak wyglądają dojrzałe (nie stare) owoce. Znam miejsca, gdzie posadzono sumaki, które rosną grzecznie, czyli nie mnożą się. Na pewno są to miejsca spokojne w sensie używania jakiegokolwiek sprzętu (np. kosiarki, piły, łopaty) uszkadzającego korzenie. Jeśli do tego jednak dojdzie, wówczas koniecznie należy wykopywać jak największe kawałki korzeni matecznych. Wyrywanie odrośli powoduje jeszcze silniejsze tworzenie nowych.

      Usuń
  4. Podoba mi się ten sumak, szczególnie prowadzony jako drzewko. Dwa lata temu przywiozłam sobie trzy sadzonki - dwie rosną w ogrodzie a jedna w ogromnej donicy. Mam nadzieję, że nie będę żałować bo wiem że bardzo "wędruje" pod ziemią. Ciekawy post! Cieplutko pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, Ewo, że będziesz zadowolona ze swoich sumaków, chociaż kto wie, czy z tego w donicy nie najbardziej. Pamiętaj, ze sumak ma płytkie i rozłożyste korzenie, jeśli je uszkodzisz przy pracach ogrodowych, to... strach mówić ;-). Dziękuję i również pozdrawiam

      Usuń
  5. Super post, ma fają korę, nigdy jej się nie przyglądałam :)

    OdpowiedzUsuń